HomeStandard Blog Whole Post (Page 275)

Jesienią 2019 r. Polska i Białoruś, w ramach podtrzymywania i rozwijania dialogu w obszarze kultury między państwami, wspólnie wyszły z propozycją ustanowienia roku 2020 w ramach obchodów rocznicowych UNESCO rokiem upamiętniania 150. rocznicy urodzin Ferdynanda Ruszczyca – malarza, artysty grafika, scenografa teatralnego i pedagoga (1870-1936) – z uwzględnieniem, iż jest to wspólna rocznica Polski i Białorusi.

Projekt pn. „Ferdynand Ruszczyc – współpraca kulturalna Polski i Białorusi”, realizowany przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” we współpracy z Wołożyńskim Oddziałem Rejonowym przy Zjednoczeniu Społecznym Polska Macierz Szkolna na Białorusi, prezentuje artystyczne dokonania Ferdynanda Ruszczyca i stwarza pole dla intelektualnego, międzynarodowego dyskursu w obszarach związanych z kulturą (głównie historii oraz historii sztuki), będących punktem wyjścia dla kreowania pozytywnego wizerunku Polski i Polaków w świadomości odbiorców i sprzyjających warunków do stworzenie odpowiedniej płaszczyzny wymiany intelektualnej między przedstawicielami środowisk dziennikarskich i akademickich Polski i Białorusi.

Bezpośrednim efektem realizacji projektu jest powstanie strony internetowej ruszczyc.eu skierowanej do białorusko i rosyjskojęzycznej społeczności zamieszkującej Białoruś, dostępnej w trzech wersjach językowych, prezentującej dorobek artystyczny jednego z najwybitniejszych przedstawicieli epoki Młodej Polski, traktującej także postać Ferdynanda Ruszczyca w kategoriach symbolu, punktu wyjścia dla środowisk opiniotwórczych Polski i Białorusi do intelektualnego dialogu w obszarze kultury i wspólnego dziedzictwa.

Promowanie takich postaci jak Ferdynand Ruszczyc jest ważnym działaniem, świadczącym o tym, że Polska i Białoruś nie wyzbywają się wspólnego dziedzictwa kulturalnego i mogą działać razem w celu jego promocji.

Znadniemna.pl za pol.org.pl

Jesienią 2019 r. Polska i Białoruś, w ramach podtrzymywania i rozwijania dialogu w obszarze kultury między państwami, wspólnie wyszły z propozycją ustanowienia roku 2020 w ramach obchodów rocznicowych UNESCO rokiem upamiętniania 150. rocznicy urodzin Ferdynanda Ruszczyca – malarza, artysty grafika, scenografa teatralnego i pedagoga (1870-1936)

W wyniku drastycznego ograniczenia liczby personelu polskich placówek dyplomatycznych przez władze białoruskie od poniedziałku 12 października mogą nastąpić opóźnienia w procesie wydawania wiz oraz ograniczenia w przyjmowaniu wniosków.

Powyższa zmiana ma charakter czasowy i wynika z konieczności dostosowania warunków pracy do nowej sytuacji i zmniejszonej obsady placówek. Niezależnie od zaistniałej sytuacji Konsulowie dołożą wszelkich starań, by umożliwić przyjęcia interesantów w sprawach pilnych, losowych oraz sytuacjach wymagających udzielenia pomocy konsularnej.

Mając na uwadze wieloletnie starania strony polskiej o zapewnienie jak najsprawniejszej obsługi obywateli Białorusi chcących korzystać ze swobody podróżowania po Europie zapewniamy, że strona polska gotowa jest przywrócić normalną obsługę wizową natychmiast po wycofaniu się odpowiednich władz białoruskich z tej niezrozumiałej decyzji. Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy białoruskie władze podejmują działania, których skutki są wymierzone przede wszystkim we własnych obywateli.

7 października Konsulat Generalny RP w Grodnie poinformował, że odwołuje przyjmowanie interesantów we wszystkich sprawach z wyjątkiem bardzo pilnych. O wszelkich zmianach w organizacji pracy Konsulat będzie informować na bieżąco.

Znadniemna.pl za gov.pl

W wyniku drastycznego ograniczenia liczby personelu polskich placówek dyplomatycznych przez władze białoruskie od poniedziałku 12 października mogą nastąpić opóźnienia w procesie wydawania wiz oraz ograniczenia w przyjmowaniu wniosków. Powyższa zmiana ma charakter czasowy i wynika z konieczności dostosowania warunków pracy do nowej sytuacji i zmniejszonej obsady

Aleksandr Łukaszenka spotkał się z aresztowanymi członkami opozycyjnej Rady Koordynacyjnej – przekazała państwowa białoruska agencja BiełTA. Jak podała, rozmawiał z nimi między innymi o zmianach w konstytucji. „Okrągły stół w więzieniu KGB jest we wszystkich reżimowych TV” – napisał na Twitterze dziennikarz Andrzej Poczobut, działacz Związku Polaków na Białorusi, komentując wizytę białoruskiego przywódcy w areszcie.

– Nie da się napisać konstytucji na ulicy – cytuje słowa Aleksandra Łukaszenki agencja BiełTA. Prezydent miał je wypowiedzieć w czasie sobotniego spotkania z aresztowanymi członkami prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej, a także z niedoszłym rywalem w wyborach prezydenckich, które odbyły się 9 sierpnia, Wiktarem Babaryką. Spotkanie – jak poinformowała BiełTA, odbyło się w areszcie śledczym KGB w Mińsku.

BiełTA powołuje się na doniesienia kanału Puł Pierwogo na Telegramie. Według doniesień niezależnych białoruskich mediów, jest on nieoficjalnie prowadzony przez służbę prasową Łukaszenki.

Usłyszeć „opinię wszystkich”

Puł Pierwogo podał, że „Łukaszenka przez cztery i pół godziny rozmawiał ze znajdującymi się w areszcie przedstawicielami tak zwanej Rady Koordynacyjnej. Cel prezydenta to usłyszenie opinii wszystkich” – zaznaczył serwis i oznajmił, że „uczestnicy rozmowy wspólnie zdecydowali o utrzymaniu w tajemnicy treści rozmowy”.

„Przy stole znajdowało się co najmniej 12 osób, oprócz Łukaszenki” – napisał niezależny portal TUT.by, również powołując się na doniesienia Puł Pierwogo, który opublikował zdjęcie ze spotkania. TUT.by podał, że Łukaszenka spotkał się z Babaryką i jego synem Eduardem, prawniczką i członkinią prezydium Rady Koordynacyjnej Liliją Ułasawą, a także z opozycyjnym prawnikiem Ilją Saleją.

Na stronie prezydenta Łukaszenki nie ma wzmianki o takim spotkaniu.

„Przekaz ten sam, co wcześniej”

Wizytę Łukaszenki w areszcie skomentował w mediach społecznościowych dziennikarz Andrzej Poczobut, działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Opublikował na Twitterze fragment relacji telewizyjnej pokazującej białoruskiego przywódcę siedzącego przy stole z zatrzymanymi opozycjonistami.

„’Okrągły stół’ w więzieniu KGB jest we wszystkich reżimowych TV. Przekaz ten sam, co wcześniej” – napisał.

435 tysięcy podpisów

Wiktor Babaryka, były prezes Biełhazprambanku, został aresztowany w trakcie kampanii wyborczej w związku z podejrzeniami między innymi o pranie brudnych pieniędzy, wręczanie łapówki i unikanie płacenia podatków. Wcześniej Radio Swoboda przekazało, że rywal Łukaszenki zebrał 435 tysięcy podpisów pod swoją kandydaturą, co stanowiło „absolutny rekord w historii niepodległej Białorusi”.

TUT.by przypomniał, że w areszcie śledczym KGB przebywają osoby uznane przez obrońców praw człowieka za więźniów politycznych. TUT.by podał ponadto, że 7 października sąd okręgowy w Mińsku utrzymał w mocy decyzję o wydłużeniu terminu aresztu Wiktora Babaryki.

Powyborcze protesty

Na Białorusi od 9 sierpnia dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, które według oficjalnych wyników wygrał Aleksandr Łukaszenka. Urzędujący prezydent miał otrzymać 80 procent poparcia, jego rywalka, kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska – 10 procent.

Znadniemna.pl za PAP

Aleksandr Łukaszenka spotkał się z aresztowanymi członkami opozycyjnej Rady Koordynacyjnej - przekazała państwowa białoruska agencja BiełTA. Jak podała, rozmawiał z nimi między innymi o zmianach w konstytucji. "Okrągły stół w więzieniu KGB jest we wszystkich reżimowych TV" - napisał na Twitterze dziennikarz Andrzej Poczobut, działacz

Dzień Poezji, poświęcony wybitnej polskiej literatce Marii Konopnickiej pt. „110 lat z twórczością Marii Konopnickiej”, zorganizował w sobotę, 10 października, z okazji 110 rocznicy śmierci pisarki, Oddział Związku Polaków na Białorusi w Mozyrzu. Gościem specjalnym wydarzenia była prezes ZPB Andżelika Borys.

Zespół „Mozyrzanka”

Prezes Związku Polaków na Białorusi pokonała prawie 500 kilometrów drogi od Grodna do Mozyrza, żeby na własne oczy zobaczyć, jak działa i rozwija się oddział ZPB, funkcjonujący najdalej na wschód od największych na Białorusi skupisk polskiej ludności.

Przemawia prezes ZPB Andżelika Borys

Wizyta u Polaków Mozyrza potwierdziła, że nawet tutaj, w regionie oddalonym od granic Polski, istnieje prężnie działająca polska społeczność, która pielęgnuje polską kulturę i rozwija polskie szkolnictwo.

To wszystko Andżelika Borys zobaczyła, biorąc udział w uroczystości, poświęconej twórczości autorki „Roty”, będącej hymnem Związku Polaków na Białorusi. Program artystyczny, przygotowany siłami działającej przy miejscowym oddziale ZPB Polskiej Szkoły Społecznej obejrzała i wysłuchała m.in. mentorka miejscowej społeczności polskiej, była wieloletnia prezes Oddziału ZPB w Mozyrzu Majna Szmargun.

Przemawia Majna Szmargun, wieloletnia prezes Oddziału ZPB w Mozyrzu

Doświadczona polska działaczka, przemawiając do zgromadzonych, dziękowała młodszemu pokoleniu Polaków Mozyrza za to, że szerzą na ziemi mozyrskiej polską kulturę i oświatę, tym samym kontynuując sprawę, której poświęciła wiele lat swojego życia sama Majna Szmargun.

Osiągnięcia Oddziału ZPB w Mozyrzu, którym obecnie kieruje Ałła Morozowa rzeczywiście robią wrażenie. W oddziale z powodzeniem działa  zespół artystyczny „Mozyrzanka” oraz Polska Szkoła Społeczna, którą kieruje nauczycielka języka polskiego Julia Połujan. W rozpoczętym roku szkolnym Polska Szkoła Społeczna przy ZPB w Mozyrzu przyjęła w swoje progi 160 dzieci w różnym wieku – poczynając od uczniów szkoły podstawowej do uczniów klas starszych miejscowych gimnazjów.

Z występów wychowanków Polskiej Szkoły Społecznej przy ZPB w Mozyrzu, którzy piękną polszczyzną recytowali poezję Marii Konopnickiej, organizatorom Dnia Poezji pt. „110 lat z twórczością Marii Konopnickiej” udało się ułożyć niezwykle wzruszający, przesiąknięty duchem polskiego patriotyzmu, program artystyczny, którego uwieńczeniem stał się występ dorosłych artystów z zespołu „Mozyrzanka”.

Wszyscy młodsi i starsi artyści, którzy wychodzili tego dnia na scenę, otrzymali z rąk prezes ZPB Andżeliki Borys słodkie upominki, a ich wychowawcy i działacze miejscowej społeczności polskiej usłyszeli słowa wdzięczności za piękne pielęgnowanie na ziemi mozyrskiej polskiej kultury, tradycji i obyczajów.

Zgodnie z przyjętą w ZPB tradycją uroczystość zakończyła się wspólnym odśpiewaniem hymnu ZPB – „Roty”, pieśni hymnicznej, do której słowa 9 lat przed śmiercią napisała patronka uroczystości – wybitna polska poetka, nowelistka, publicystka i tłumaczka Maria Konopnicka.

Znadniemna.pl

Dzień Poezji, poświęcony wybitnej polskiej literatce Marii Konopnickiej pt. „110 lat z twórczością Marii Konopnickiej”, zorganizował w sobotę, 10 października, z okazji 110 rocznicy śmierci pisarki, Oddział Związku Polaków na Białorusi w Mozyrzu. Gościem specjalnym wydarzenia była prezes ZPB Andżelika Borys. [caption id="attachment_49015" align="alignnone" width="480"] Zespół

Głowa Kościoła katolickiego na Białorusi metropolita Tadeusz Kondrusiewicz raczej nie wróci do kraju w najbliższej przyszłości. To opinia wysokiego rangą watykańskiego dyplomaty, brytyjskiego arcybiskupa Paula Gallaghera, który we wrześniu br. przybył do Mińska na negocjacje z władzami.

Metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, fot.: Catholic.by

„Próbowaliśmy dowieść (władzom w Mińsku), że pozwolenie na powrót do kraju leży w interesie wszystkich, kościoła i państwa” – powiedział brytyjski arcybiskup Paul Gallagher.

Arcybiskup Gallagher uważa jednak, że jeśli nawet władze zdecydują się wpuścić hierarchę, to ograniczenia, które będą próbowały mu narzucić jako warunek powrotu, byłyby dla arcybiskupa nie do zaakceptowania.

Zapytany, czy 74- letni abp. Kondrusiewicz, przebywający obecnie w Polsce, mógłby okazać się „biskupem na wygnaniu”, jak Josyf Slipyj, który przewodził ukraińskiemu Kościołowi grekokatolickiemu z Rzymu od 1963 do 1984 roku, Gallagher odpowiedział: „Nie można tego wykluczyć”.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Białorusi Abp Kondrusiewicz nie został wpuszczony na Białoruś po krótkim pobycie w Polsce. Zwierzchnik białoruskich katolików znalazł się na liście osób z zakazem wjazdu do kraju (jest obywatelem Białorusi, tam się urodził), ale powodów decyzji nie podano.

Aleksander Łukaszenko stwierdził, że duchowny “był na konsultacjach w Warszawie i otrzymał określone instrukcje”. Oskarżył hierarchę o mieszanie się do polityki i wciąganie w nią wiernych.

Arcybiskup Paul Gallagher odwiedził Białoruś w dniach 11-14 września, próbując rozwiązać impas wokół Kondrusiewicza, który krytycznie odnosił się do brutalnej pacyfikacji przez reżim w Mińsku antyrządowych protestów po sfałszowanych wyborach prezydenckich z 9 sierpnia.

Znadniemna.pl za Kresy24.pl

Głowa Kościoła katolickiego na Białorusi metropolita Tadeusz Kondrusiewicz raczej nie wróci do kraju w najbliższej przyszłości. To opinia wysokiego rangą watykańskiego dyplomaty, brytyjskiego arcybiskupa Paula Gallaghera, który we wrześniu br. przybył do Mińska na negocjacje z władzami. [caption id="attachment_37435" align="alignnone" width="500"] Metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, fot.: Catholic.by[/caption] „Próbowaliśmy dowieść (władzom

Centra wizowe Polski i Litwy wstrzymują do odwołania przyjmowanie dokumentów wizowych od obywateli Białorusi.

Wydział konsularny ambasady Litwy potwierdził Euroradio, że dokumenty nie są przyjmowane i nie wiadomo, kiedy centra wizowe wznowią swoją pracę. Konsulat Litwy poinformował, że wkrótce wszystkie informacje pojawią się na oficjalnej stronie ambasady.

Oficjalna strona Polskiego Centrum Wizowego podaje, że rejestracja dokumentów jest „zawieszona do odwołania”.

2 października białoruskie MSZ zażądało od Polski i Litwy ograniczenia liczby dyplomatów pracujących na Białorusi. Z 25 dyplomatów pracujących w litewskiej placówce ma zostać 14 osób, zaś Polska ma zredukować z 50 pracujących obecnie dyplomatów do 18.

Przypomnijmy, że Centra wizowe Polski funkcjonują w Mińsku, Homlu, Mohylewie, Brześciu, Baranowiczach, Pińsku, Grodnie i w Lidzie.

Komunikat dot. organizacji pracy Konsulatu Generalnego RP w Grodnie

Konsulat Generalny RP w Grodnie informuje, że odwołuje przyjmowanie interesantów we wszystkich sprawach z wyjątkiem bardzo pilnych.

Placówka informuje, że o wszelkich zmianach w organizacji pracy Konsulatu będzie informować na bieżąco.

Przypomnijmy, że na żądanie białoruskiego MSZ z Białorusi ma wyjechać do 9 października 32 polskich dyplomatów.

Znadniemna.pl za Kresy24.pl

Centra wizowe Polski i Litwy wstrzymują do odwołania przyjmowanie dokumentów wizowych od obywateli Białorusi. Wydział konsularny ambasady Litwy potwierdził Euroradio, że dokumenty nie są przyjmowane i nie wiadomo, kiedy centra wizowe wznowią swoją pracę. Konsulat Litwy poinformował, że wkrótce wszystkie informacje pojawią się na oficjalnej stronie

Sztandar Państwowej Średniej Szkoły Rolniczo-Leśnej w Żyrowicach (obecnie teren Republiki Białorusi) z 1936 roku został wpisany do rejestru zabytków województwa podlaskiego. Decyzję w tej sprawie 5 października podpisała prof. Małgorzata Dajnowicz, podlaska konserwator zabytków.

Sztandar został wykonany w 1936 roku przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Pelplinie. W tym samym roku dokonano jego poświęcenia. Od tego czasu sztandar uczestniczył we wszystkich ważnych uroczystościach. W wyniku agresji ZSRR na Polskę w 1939 roku rozpoczęły się również napady m. in. na polskie instytucje. Ówczesny dyrektor szkoły w Żyrowicach (obecnie teren Republiki Białorusi) – Stanisław Janowski przekazał sztandar woźnemu Kazimierzowi Kellerowi w celu ukrycia go w Klasztorze Sióstr Niepokalanek w Słonimiu.

Sztandar przechowywany wraz z szatami liturgicznymi w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Słonimiu przetrwał wojnę. Został odnaleziony w 1989 roku podczas wycieczki absolwentów byłej Państwowej Średniej Szkoły Rolniczo-Leśnej do Żyrowic, by w 1991 roku powrócić na teren Polski, do Białowieży.

Na awersie sztandaru, w centrum, umieszczona jest sylwetka orła białego w koronie. Wzdłuż brzegów sztandaru znajduje się napis: „W NAUCE PRACY / DLA DOBRA NAJJAŚNIEJSZEJ RZECZY- / POSPOLITEJ POLSKIEJ / PAŃSTWOWA ŚREDNIA SZKOŁA / ROLNICZO-LEŚNA W ŻYROWICACH”.

Centralną część rewersu zajmuje aplikacja z haftowanym przestawieniem Matki Bożej z Dzieciątkiem w typie Eleusy (Matka Boża Żyrowicka) ujęta w owal. W górnej części sztandaru znajduje się haftowany napis: „MATKO NAJŚWIĘTSZA”, w dolnej: „MIEJ NAS SWE DZIECI / W NIEUSTAJĄCEJ OPIECE”.

Sztandar został wykonany w stylu art deco według projektu Ireny Dybowskiej-Jasińskiej. Jest doskonałym przykładem obrazującym cechy charakterystyczne dla tego stylu, takie jak: syntetyzacja formy, symetria oraz użycie zgeometryzowanych motywów roślinnych w celu podkreślenia walorów dekoracyjnych dzieła.

– Kompozycja sztandaru charakteryzuje się wybitnymi walorami artystycznymi, doskonałym zakomponowaniem przedstawień i tekstu, ciekawym wykorzystaniem motywów geometrycznych i roślinnych. Sztandar został wykonany w sposób niezwykle precyzyjny, świadczący o bardzo wysokim poziomie artystycznym warsztatu. – mówiła prof. Małgorzata Dajnowicz, podlaska konserwator zabytków – Przedmiotowy sztandar to cenne dzieło sztuki, charakterystyczne dla okresu międzywojennego.

Szkoła w Żyrowicach koło Słonima (dawne województwo nowogródzkie, obecnie teren Republiki Białorusi) powstała w 1924 roku w wyniku przeniesienia do nowo powstającej placówki Wydziału Leśnego przy Średniej Szkole Mierniczej w Łomży. 1 września 1927 roku nadano jej nazwę Państwowej Średniej Szkoły Rolniczo-Leśnej w Żyrowicach. Placówka działała do 17 września 1939 roku. W trakcie 15-letniej działalności wykształciła 295 absolwentów, wśród nich był Stanisław Morawski i Janusz Wawrzyniec Sokołowski.

O wpisanie sztandaru do rejestru zabytków do Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zwrócił się jego właściciel – Technikum Leśne w Białowieży. Obecnie sztandar przechowywany jest w kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Białowieży.

Znadniemna.pl za  www.wrotapodlasia.pl/Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku/Aneta Kursa

Sztandar Państwowej Średniej Szkoły Rolniczo-Leśnej w Żyrowicach (obecnie teren Republiki Białorusi) z 1936 roku został wpisany do rejestru zabytków województwa podlaskiego. Decyzję w tej sprawie 5 października podpisała prof. Małgorzata Dajnowicz, podlaska konserwator zabytków. Sztandar został wykonany w 1936 roku przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego

Informujemy, że rozpoczęła się procedura rekrutacyjna na specjalną edycję Programu Kirkland Research dla kandydatów z Białorusi.

Fundatorem Programu jest Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, a administratorem – Fundacja Liderzy Przemian. Kirkland Research jest to dodatkowa ścieżka w ramach Programu Stypendialnego im. Lane’a Kirklanda i adresowana jest do kandydatów posiadających dorobek naukowy oraz ugruntowaną pozycję w świecie akademickim.

Termin nadsyłania aplikacji upływa 8 listopada 2020 r.

Zapraszamy na stronę internetową:

http://www.kirkland.edu.pl/

oraz profil Programu na Facebooku:

https://www.facebook.com/LKscholarships.in.Poland/.

Materiały

ogłoszenie_KIRKLAND_RESEARCH_PL

ogłoszenie_KIRKLAND_RESEARCH_BY

Znadniemna.pl 

Informujemy, że rozpoczęła się procedura rekrutacyjna na specjalną edycję Programu Kirkland Research dla kandydatów z Białorusi. Fundatorem Programu jest Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, a administratorem – Fundacja Liderzy Przemian. Kirkland Research jest to dodatkowa ścieżka w ramach Programu Stypendialnego im. Lane’a Kirklanda i adresowana jest do kandydatów

Działacz Oddziału Związku Polaków na Białorusi w Lidzie Aleksander Zaletow został ukarany grzywną za to, że trafił w obiektyw kamery milicyjnej podczas akcji zastraszania Polaków, modlących się obok lidzkiej fary. Kolejna działaczka ZPB Olga Lisica trafiła do aresztu pod zarzutem obrazy sądu.

Rozprawa sądowa Aleksandra Zaletowa była przekładana dwukrotnie na późniejszy termin, gdyż w sądzie nie stawiał się świadek z milicji. Zamiast świadka lidzcy milicjanci na dowód winy Zaletowa przedstawili zdjęcie z nim, przechodzącym obok lidzkiej fary. Polak szedł do kościoła na spotkanie modlitewne i pech chciał, że akurat w tym momencie milicjanci podjęli akcję zastraszania Polaków, odprawiających od 12 sierpnia obok kościoła farnego w Lidzie nowennę pompejańską w intencji powrotu na Białoruś niewpuszczanego do kraju przez białoruskie władze zwierzchnika Kościoła katolickiego na Białorusi, metropolity Mińsko-Mohylewskiego, arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza.

Lidzki sędzia Maksim Fiłatow uznał Aleksandra Zaletowa za winnego udziału w niedozwolonej akcji ulicznej i orzekł mu karę grzywny wysokości 25 jednostek bazowych, co stanowi równowartość ponad 1000 złotych.

Kolejną Polką z Lidy, która stała się ofiarą represji ze strony władz Białorusi przeciwko obywatelom, protestującym przeciwko panującemu w kraju bezprawiu jest miejscowa działaczka Olga Lisica. Jak informuje nas prezes Oddziału ZPB w Lidzie Irena Biernacka Olga Lisica została zatrzymana na ulicy. Milicjanci zawieźli ją najpierw do domu, aby sprawdzić zawartość jej telefonu, a potem na komendę, gdzie sporządzili kilka protokołów administracyjnych, m.in. protokół za obrazę sądu. Olga Lisica, wspierająca swoją obecnością na sali sądowej, regularnie trafiających na ławę sądową działaczy ZPB, miała wykrzyknąć pod adresem sędzi obraźliwy, zdaniem milicjantów, wyraz. Sama Polka dowodzi, że użyła słowa, które owszem może nie być przyjemne, ale obraźliwe nie jest. Polka została osadzona w lidzkim areszcie administracyjnym i tam czeka na rozprawę sądową, która może się odbyć dzisiaj bądź jutro.

Przypomnijmy, że po wyborach prezydenckich, sfałszowanych przez dyktatorski reżim Aleksandra Łukaszenki na korzyść dyktatora, na Białorusi od dwóch miesięcy trwają protesty obywateli. W Lidzie, która jest miastem na połowę zamieszkiwanym przez Polaków, za różne przejawy protestu obywatelskiego, w tym za udział w nowennie pompejańskiej w intencji powrotu na Białoruś niewpuszczanego do kraju przez białoruskie władze zwierzchnika Kościoła katolickiego na Białorusi, metropolity Mińsko-Mohylewskiego, arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza, skazano na różne kary grzywny, bądź aresztu blisko około dziesięciu członków Związku Polaków na Białorusi. Na rozprawę sądową za udział w modlitwie obok lidzkiej fary czeka jeszcze prezes miejscowego oddziału ZPB Irena Biernacka.

Znadniemna.pl

Działacz Oddziału Związku Polaków na Białorusi w Lidzie Aleksander Zaletow został ukarany grzywną za to, że trafił w obiektyw kamery milicyjnej podczas akcji zastraszania Polaków, modlących się obok lidzkiej fary. Kolejna działaczka ZPB Olga Lisica trafiła do aresztu pod zarzutem obrazy sądu. Rozprawa sądowa Aleksandra Zaletowa

Białoruscy celnicy zmuszają przekraczających granice z Polską rodaków, do pozbywania się towarów wyprodukowanych w krajach Unii.

Białorusin opowiedział internetowej stronie Telegramu o tym, jak białoruscy celnicy zabraniają wwożenia towarów kupionych w krajach Unii. Przy czym nikt wprost nie mówi, że właśnie fakt wyprodukowania ich w Polsce czy na Litwie jest rzeczywistym powodem restrykcji wobec własnych obywateli.

– 19 września wracałem z pracy autobusem rejsowym do rodziny. Przekraczałem granicę z Polską Bobrowniki-Bierestowica. Po stronie białoruskiej usłyszałem, że muszę wyrzucić czekoladę i inne kupione w Polsce towary wprost na ulicę. Z autokaru białoruscy celnicy wysadzili sześć osób. Wyrzuciłem artykuły za 20 euro, inni ludzie za 150 euro. To były m.in buty dla dzieci i dziecięce ubranka. Celnik powiedział, że dostali rozkaz, by nie przepuszczać towarów kupionych za granicą dla celów prywatnego korzystania. Trzeba je albo wyrzucić, albo zwrócić tam, skąd się kupiło – w moim wypadku do Polski. I nie ma znaczenia czy są to dwie czekolady czy towary za 100 euro.

Na dowód swoich słów, Białorusin zaprezentował pismo od celników z granicy, w którym wyliczają, jakie to groźne, a więc zakazane towary zabronili rodakowi wwieźć. Figuruje tam butelka dżinu i produkty spożywcze o wadze 4,8 kg wartości 56 rubli białoruskich (82 zł).

„Odmówiono wpuszczenia (towarów) na podstawie pkt 1, art 3 Porozumienia (nie wiadomo jakiego -red) ponieważ wymienione towary nie należą do towarów do osobistego wykorzystania” – piszą białoruscy celnicy.

Czyli wódka, buty dla dzieci czy czekolada nie są przez reżim Łukaszenki uznawane za towary do osobistego wykorzystania.

Znadniemna.pl za rp.pl

Białoruscy celnicy zmuszają przekraczających granice z Polską rodaków, do pozbywania się towarów wyprodukowanych w krajach Unii. Białorusin opowiedział internetowej stronie Telegramu o tym, jak białoruscy celnicy zabraniają wwożenia towarów kupionych w krajach Unii. Przy czym nikt wprost nie mówi, że właśnie fakt wyprodukowania ich w Polsce

Przejdź do treści