HomeStandard Blog Whole Post

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy poinformowało, że w ramach złożonego fake newsa publikowano fake newsy, rzekomo powiązane z litewską dyplomacją. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą już na Litwie odpowiednie służby. Hakerzy, którzy zaatakowali konto na Twitterze Tomasza Sakiewicza, stronę „Poland Daily” oraz portal Związku Polaków na Białorusi Znadniemna.pl, zablokowali także szefowi „GP” dostęp do tweetdecka – aplikacji do zarządzania Twitterem. Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl – atak na powiązany z Telewizją Republiką serwis „Poland Daily” został dokonany z Rygi, stolicy Łotwy.

Rasa Jakilaitiene, rzeczniczka litewskiego ministra spraw zagranicznych, powiedziała, że fałszywa wiadomość została umieszczona na polskiej stronie internetowej.

Fałszywe wiadomości pojawiły się na Polanddaily.com. W zamieszczonym tam artykule znalazła się uwaga ministra Linkeviciusa, w której twierdził, że na Białoruś trzeba wysłać siły pokojowe – powiedziała rzeczniczka.

Rzeczniczka litwewskiego MSZ zwróciła uwagę, że dla podniesienia wiarygodności fake newsa w artykule pojawiała się także wzmianka na temat polskiego ministra spraw zagranicznych.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy wydało oświadczenie zaprzeczające fałszywym informacjom. Potwierdzono, że odpowiednie służby wszczęły już w tej sprawie dochodzenie.

Jest wysoce prawdopodobne, że trwa cyberatak informacyjny, który jest obecnie badany przez władze litewskie – czytamy w komunikacie.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” stracił dostęp do konta (zmieniono hasło), na którym wstawiono odnośnik do artykułu zamieszczonego na portalu Znadniemna.pl, który prowadzi Związek Polaków na Białorusi. Ów artykuł to także cyberprowokacja. Dowiadujemy się z niego, że „Polska i Litwa wzywają NATO do wysłania wojsk na Białoruś”.

Podrobiony artykuł na portalu „Poland Daily” nosił tytuł „Polska i Litwa naciskają na wysłanie wojsk na Białoruś”. Napisany był w języku angielskim i podobnie jak publikacja wrzucona na Znadniemna.pl, dezinformował o rzekomych naciskach Polski, Litwy i Stanów Zjednoczonych na NATO. W tekście pojawiły się też nazwiska ministra spraw zagranicznych Polski Zbigniewa Rau oraz Swiatłany Cichanouskiej. Na zdjęciu głównym umieszczono szefa litewskiej dyplomacji Linasa Linkevičiusa.

To nie pierwszy rosyjski atak na media związane ze „Strefą Wolnego Słowa”. Przypomnijmy: w maju 2020 r. portal Niezalezna.pl dwukrotnie padł ofiarą rosyjskich hakerów, którzy zmieniali treść naszych publikacji.

Na naszą stronę (a także na portale Telewizji Republika, Radia Szczecin, olsztyn24.pl oraz stronę gminy Orzysz, gdzie znajduje się garnizon) wstawiono artykuł pt. Amerykanie „chwalą” pobyt w Drawsku. „Jedyne czym mogą strzelić to gumki od majtek”

Gdy opublikowaliśmy informację o tym ataku, Rosjanie dokonali kolejnego włamania, zmieniając ją na „newsa”, że Niezalezna.pl przyznaje się do autorstwa wcześniejszego artykułu.

To nie koniec działań Moskwy przeciwko naszym mediom. Pod koniec maja na anglojęzycznym prorosyjskim portalu „The Duran” ukazał się „wywiad”, przeprowadzony rzekomo przez Katarzynę Gójską dla „Gazety Polskiej”. Rozmówcą wicenaczelnej tygodnika miał być amerykański generał broni Christopher G. Cavoli, dowódca sił amerykańskich w Europie. Nie trzeba chyba dodawać, że rozmowa, w której Cavoli twierdzi, że Polska i kraje bałtyckie są fatalnie zorganizowane pod względem militarnym, została w całości wymyślona.

Znadniemna.pl za niezalezna.pl

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy poinformowało, że w ramach złożonego fake newsa publikowano fake newsy, rzekomo powiązane z litewską dyplomacją. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą już na Litwie odpowiednie służby. Hakerzy, którzy zaatakowali konto na Twitterze Tomasza Sakiewicza, stronę „Poland Daily” oraz portal Związku Polaków na

Charytatywny long stream Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego zakończył się historycznym sukcesem – zebrano ponad 251 mln zł na leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi, a wydarzenie oficjalnie pobiło rekord Guinnessa jako największa internetowa zbiórka na żywo. Dziewięciodniową transmisję śledziły setki tysięcy internautów, a akcja stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń charytatywnych w historii polskiego Internetu.

Dziewięciodniowy stream, prowadzony na YouTube przez Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego, przerodził się w ogólnopolskie poruszenie. Każda wpłata zasilała Fundację Cancer Fighters, wspierającą dzieci i młodzież walczących z nowotworami. W szczytowych momentach transmisję oglądało ponad milion osób, a licznik darowizn rósł w tempie, które zaskoczyło nawet organizatorów.

W trakcie streamu pojawili się artyści, sportowcy i twórcy internetowi. Wsparcie okazali m.in. Doda, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Cezary Pazura, Roksana Węgiel czy Bedoes. Niektóre gwiazdy zdecydowały się na symboliczne gesty solidarności z chorymi dziećmi — jak zgolenie włosów na żywo. Widzowie byli świadkami spontanicznych występów, emocjonalnych rozmów i momentów, które natychmiast obiegały media społecznościowe.

Impulsem do zorganizowania zbiórki była piosenka Bedoesa i Mai Mecan „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, która nagłośniła temat chorób nowotworowych wśród najmłodszych. Łatwogang zaproponował swoim widzom wyzwanie: długość streamu miała odpowiadać liczbie polubień pod jednym z jego filmów. Internauci odpowiedzieli masowo — transmisja trwała aż dziewięć dni.

Według analiz medialnych akcja była niemal jednogłośnie oceniana pozytywnie, a Internet określał ją jako „historyczną”, „bezprecedensową” i „rekordową”. Oficjalne potwierdzenie pobicia rekordu Guinnessa — jako największej zbiórki internetowej prowadzonej na żywo — nadało wydarzeniu dodatkowy wymiar.

Fundacja Cancer Fighters zapowiedziała pełną transparentność rozliczeń oraz uruchomienie specjalnej strony, na której publikowane będą informacje o wykorzystaniu środków. Pieniądze mają zostać przeznaczone na leczenie, rehabilitację, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne, zakup sprzętu medycznego oraz wsparcie rodzin podopiecznych.

Rekordowa zbiórka pokazała, że polska społeczność internetowa potrafi jednoczyć się wokół najważniejszych spraw — a solidarność z dziećmi walczącymi z rakiem ma siłę, która przekracza granice platform i pokoleń.

Znadniemna.pl na podstawie Wilnoteka.lt oraz L24.lt , fot.: Facebook/Cancer Fighters

Charytatywny long stream Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego zakończył się historycznym sukcesem – zebrano ponad 251 mln zł na leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi, a wydarzenie oficjalnie pobiło rekord Guinnessa jako największa internetowa zbiórka na żywo. Dziewięciodniową transmisję śledziły setki tysięcy internautów, a akcja stała się jednym

W artykule opublikowanym przez amerykańską agencję OSV News, jedno z najważniejszych katolickich mediów informacyjnych w USA, białoruscy działacze praw człowieka – w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki – wzywają Kościół i Watykan do aktywniejszego reagowania na nasilające się represje wobec duchowieństwa i wiernych w Białorusi.

OSV News, wpływowa katolicka agencja prasowa o globalnym zasięgu, opublikowała obszerny materiał dotyczący sytuacji Kościoła w Białorusi. Medium to jest jednym z najważniejszych źródeł informacji dla katolickich redakcji w Ameryce Północnej i często cytowane jest przez media religijne i ogólnoinformacyjne na świecie. Właśnie tam ukazał się apel białoruskich obrońców praw człowieka, którzy ostrzegają przed pogłębiającą się falą represji religijnych.

Ales Bialacki, były więzień polityczny i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, podkreśla w rozmowie z OSV News, że Kościół katolicki na Zachodzie oraz dyplomacja watykańska powinny mocniej angażować się w obronę prześladowanych duchownych i świeckich. Zwraca uwagę, że więźniowie polityczni rzadko mają dostęp do informacji z zewnątrz, ale świadomość, że ktoś o nich pamięta, ma ogromne znaczenie.

Artykuł szeroko opisuje przypadek ks. Anatola Parachniewicza, proboszcza z Olkowicz, który od połowy marca przebywa w areszcie KGB bez oficjalnych informacji o zarzutach. Jego zatrzymanie nastąpiło niedługo po uwolnieniu ks. Henryka Okołotowicza, skazanego wcześniej za „zdradę państwa”. Według ekspertów zatrzymanie ks. Parachniewicza może być formą nacisku na uwolnionego współbrata.

Natalia Wasilewicz z inicjatywy Chrześcijańska Wizja wskazuje z kolei, że represje w Białorusi stają się coraz bardziej rozległe, a jednocześnie mniej widoczne. Rodziny zatrzymanych boją się informować o represjach, licząc, że milczenie ochroni ich bliskich. Zwraca również uwagę na działania władz wymierzone w Kościół Greckokatolicki, którego parafie są likwidowane, a duchowni zatrzymywani. Jej zdaniem część działań mogła być inspirowana przez lojalną wobec władz Cerkiew Prawosławną.

Artykuł podkreśla, że nowe prawo o wolności sumienia, obowiązujące od 2024 r., umożliwia władzom odbieranie wspólnotom religijnym statusu prawnego pod pretekstem ochrony „suwerenności i ładu konstytucyjnego”. W efekcie liczba parafii katolickich spada, a Kościół Greckokatolicki stoi na granicy przetrwania.

Bialacki zapowiada, że aktualne potrzeby Kościoła w Białorusi zamierza przedstawić podczas planowanego spotkania z papieżem. Podkreśla, że troska i solidarność ze strony wspólnoty międzynarodowej są kluczowe dla przyszłości represjonowanych Białorusinów.

Znadniemna.pl na podstawie osvnews.com, na zdjęciu: Aleś Bialacki, były więzień polityczny, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i kierownik Centrum Praw Człowieka „Wiasna” fot.: Belarus2020.churchby.info

W artykule opublikowanym przez amerykańską agencję OSV News, jedno z najważniejszych katolickich mediów informacyjnych w USA, białoruscy działacze praw człowieka – w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki – wzywają Kościół i Watykan do aktywniejszego reagowania na nasilające się represje wobec duchowieństwa i wiernych

Mija 40 lat od katastrofy w Czarnobylu – wydarzenia, które najbardziej na świecie dotknęło Białoruś. Choć od wybuchu minęły cztery dekady, skutki tragedii pozostają częścią codzienności wielu rodzin, a pamięć o niej jest jednym z fundamentów współczesnej białoruskiej tożsamości. Z tej okazji białoruskie siły demokratyczne zorganizowały rocznicowe marsze pamięci w Wilnie, Warszawie i innych miastach, m.in. w Białymstoku.

Czarnobyl był dla Białorusi tragedią o skali, której nie doświadczył żaden inny kraj. To na białoruskie ziemie spadła większość radioaktywnego opadu, obejmując skażeniem ogromne obszary Homelszczyzny i Mohylewszczyzny. Setki wsi zostały wysiedlone, tysiące rodzin straciło domy, a całe regiony na lata wyłączono z normalnego życia. Wspomnienia tamtych dni – pełnych niewiedzy, strachu i braku informacji – do dziś są żywe w opowieściach mieszkańców południa kraju.

Dla Białorusinów Czarnobyl to nie tylko katastrofa ekologiczna, lecz także symbol milczenia, które przez lata towarzyszyło tragedii. Wiele rodzin wspomina, że w pierwszych dniach po wybuchu nikt nie ostrzegał ich przed zagrożeniem. Dzieci uczestniczyły w szkolnych uroczystościach, rolnicy pracowali w polu, a życie toczyło się jak zwykle – choć radioaktywny pył już opadał na pola, rzeki i podwórka.

Od lat białoruskie środowiska demokratyczne przypominają o Czarnobylu poprzez uliczne marsze pamięci. To tradycja, która stała się jednym z najważniejszych elementów obywatelskiego kalendarza. W tym roku, w 40. rocznicę katastrofy, pochody odbyły się w Wilnie, Warszawie i w Białymstoku, gromadząc przedstawicieli diaspory, aktywistów, byłych likwidatorów oraz rodziny osób dotkniętych chorobami popromiennymi. Uczestnicy tradycyjnie nieśli zdjęcia wysiedlonych wsi, symbole skażonych regionów oraz portrety tych, którzy zmarli w wyniku chorób związanych z promieniowaniem.

Akcja rocznicowa w Warszawie, fot.: facebook.com

Akcja rocznicowa w Wilnie, fot.: faceboook.com

Akcja rocznicowa w Białymstoku, fot.: facebook.com

Czterdzieści lat po katastrofie Czarnobyl pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla białoruskiej pamięci zbiorowej. To historia o stracie, ale też o solidarności – o lekarzach, którzy ratowali dzieci z Homla, o nauczycielach, którzy organizowali wyjazdy zdrowotne, o rodzinach, które musiały zaczynać życie od nowa. To również przypomnienie, że skutki katastrofy nie zniknęły: w wielu miejscach nadal obowiązują ograniczenia dotyczące użytkowania ziemi, a część terenów pozostaje zamknięta.

Dla Białorusinów Czarnobyl jest wciąż żywą raną, ale także lekcją odpowiedzialności i pamięci. Rocznicowe marsze w Wilnie i Warszawie pokazują, że nawet poza granicami kraju Białorusini nie zapominają o tragedii, która na zawsze zmieniła ich los.

Znadniemna.pl, fot.: facebook.com

Mija 40 lat od katastrofy w Czarnobylu – wydarzenia, które najbardziej na świecie dotknęło Białoruś. Choć od wybuchu minęły cztery dekady, skutki tragedii pozostają częścią codzienności wielu rodzin, a pamięć o niej jest jednym z fundamentów współczesnej białoruskiej tożsamości. Z tej okazji białoruskie siły demokratyczne

Wierni informują, że ks. Anatol Parachniewicz, proboszcz parafii w Olkowiczach, przebywający w areszcie od ponad miesiąca, miał przejść zawał serca i pozostaje w ciężkim stanie w izolacji. Duchowny został zatrzymany jeszcze przed Wielkanocą i – według relacji – oskarżany jest o „zdradę państwa”, choć szczegóły zarzutów nie zostały ujawnione.

Kapłan został zatrzymany przez nieznanych funkcjonariuszy w maskach, którzy przyjechali kilkoma samochodami i zapieczętowali jego dom. Od tamtej pory duchowny przebywa w areszcie, prawdopodobnie w izolacji KGB, gdzie – jak przekazują wierni – jego stan zdrowia znacząco się pogorszył. Miał przejść zawał serca, mimo czego nadal pozostaje w areszcie śledczym, w którym spędził również tegoroczną Wielkanoc.

Wierni przedstawiają także możliwą wersję przyczyn zatrzymania proboszcza z Olkowicz. Według ich relacji jednym z powodów mogła być jego obecność podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja, zorganizowanych przez Ambasadę RP. Udział duchownego w uroczystości, w której uczestniczyli przedstawiciele polskiej społeczności, mógł – zdaniem wiernych – zostać uznany przez władze za działanie niepożądane.

Parafianie z Olkowicz podkreślają, że jeśli to właśnie udział w obchodach 3 Maja lub inne działania duszpasterskie stały się podstawą zatrzymania, to duchowny został pozbawiony wolności bez jakichkolwiek przesłanek świadczących o popełnieniu przestępstwa.

Sprawa ks. Parachniewicza wpisuje się w szerszy kontekst działań wobec duchowieństwa. Wcześniej pod podobnym zarzutem „zdrady państwa” skazany został ks. Henryk Okolotowicz, zwolniony po czterech miesiącach dzięki mediacji Stolicy Apostolskiej. Jego zatrzymanie poprzedziło aresztowanie proboszcza z Olkowicz.

 Znadniemna.pl na podstawie Katolik.life, fot.: Katolik.life

Wierni informują, że ks. Anatol Parachniewicz, proboszcz parafii w Olkowiczach, przebywający w areszcie od ponad miesiąca, miał przejść zawał serca i pozostaje w ciężkim stanie w izolacji. Duchowny został zatrzymany jeszcze przed Wielkanocą i – według relacji – oskarżany jest o „zdradę państwa”, choć szczegóły

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło rozpoczęcie naboru do drugiej edycji programu stypendialnego „Poland. Business Adventure”, skierowanego do młodych osób polskiego pochodzenia z całego świata. Uczestnicy odbędą trzymiesięczne staże w polskich firmach, instytucjach publicznych i organizacjach pozarządowych, poznając współczesną Polskę w wymiarze zawodowym, kulturowym i społecznym.

Program jest adresowany do osób w wieku od 21 do 35 lat, posiadających polskie obywatelstwo lub Kartę Polaka i mieszkających poza granicami kraju. Stypendyści wezmą udział w trzymiesięcznych stażach organizowanych w polskich przedsiębiorstwach, spółkach Skarbu Państwa, instytucjach publicznych oraz polskich oddziałach firm zagranicznych. Program obejmuje również komponent edukacyjno‑kulturowy, umożliwiający poznanie polskiej historii, kultury, języka oraz współczesnego życia społeczno‑gospodarczego.

Uczestnicy otrzymają wsparcie finansowe na pokrycie kosztów utrzymania w Polsce oraz refundację kosztów podróży. Zgłoszenia można przesyłać do 17 maja 2026 r. poprzez formularz rekrutacyjny w systemie eRecruiter. Decyzje o wyborze uczestników zostaną ogłoszone do 1 czerwca 2026 r. na stronie internetowej MSZ. Lista zakwalifikowanych osób będzie zawierała imię, nazwisko oraz kraj zamieszkania.

Program realizowany jest przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i stanowi kontynuację pilotażowej edycji, w której uczestniczyło 74 młodych Polaków z różnych krajów świata.

Więcej informacji oraz formularz rekrutacyjny dostępne są pod adresem: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/zaproszenie-do-udzialu-w-2-edycji-programu-stypendialnego-poland-business-adventure

Znadniemna.pl na podstawie Gov.pl, fot.: Gov.pl

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło rozpoczęcie naboru do drugiej edycji programu stypendialnego „Poland. Business Adventure”, skierowanego do młodych osób polskiego pochodzenia z całego świata. Uczestnicy odbędą trzymiesięczne staże w polskich firmach, instytucjach publicznych i organizacjach pozarządowych, poznając współczesną Polskę w wymiarze zawodowym, kulturowym i społecznym. Program jest

W 61. miesięcznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta mieszkańcy Białegostoku ponownie zgromadzili się przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, by wyrazić solidarność z polskim dziennikarzem i działaczem polskiej mniejszości narodowej na Białorusi, przetrzymywanym w białoruskim więzieniu.

24 kwietnia 2026 roku na skwerze przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbyła się kolejna, 61. już miesięcznica solidarności z Andrzejem Poczobutem. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli środowisk społecznych i kulturalnych, osoby związane z polską mniejszością na Białorusi oraz mieszkańców miasta, którzy od pięciu lat konsekwentnie przypominają o losie więźnia politycznego reżimu w Mińsku. Uczestnicy podkreślali, że mimo upływu lat sprawa Poczobuta nie traci na znaczeniu, a jego postawa stała się symbolem walki o prawdę, wolność słowa i prawo Polaków na Białorusi do zachowania własnej tożsamości narodowej.

Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku pod zarzutami, które organizacje międzynarodowe od początku uznawały za polityczne i bezpodstawne. Po dwóch latach spędzonych w aresztach w Żodzinie, Mińsku i Grodnie, 8 lutego 2023 roku został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Obecnie odbywa karę w kolonii w Nowopołocku, jednym z najcięższych zakładów karnych na Białorusi, gdzie panują wyjątkowo surowe warunki: izolacja, ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym, rygorystyczne zasady i pogarszający się stan zdrowia. Jak podkreślają działacze polscy, to forma presji mająca złamać więźnia politycznego.

Dzisiejsze zgromadzenie było kolejnym przypomnieniem, że w Polsce — szczególnie na Podlasiu, gdzie historia polsko‑białoruskich relacji jest wyjątkowo żywa — nie ma zgody na zapomnienie. Uczestnicy zapowiedzieli, że będą wracać pod pomnik tak długo, jak będzie to konieczne. Dopóki Andrzej Poczobut pozostaje za kratami, dopóty — jak mówili — obowiązkiem jest mówić o nim głośno.

Znadniemna.pl, na zdjęciu: Dzisiejsza akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem w Białymstoku, fot.: Facebook.com

W 61. miesięcznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta mieszkańcy Białegostoku ponownie zgromadzili się przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, by wyrazić solidarność z polskim dziennikarzem i działaczem polskiej mniejszości narodowej na Białorusi, przetrzymywanym w białoruskim więzieniu. 24 kwietnia 2026 roku na skwerze przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki

W tym roku przypada 90. rocznica pierwszej masowej deportacji Polaków do Kazachstanu, jednej z najtragiczniejszych operacji represyjnych Związku Sowieckiego wobec ludności polskiej.

Rok 2026 przynosi okrągłą rocznicę wydarzenia, które na zawsze zmieniło losy dziesiątek tysięcy polskich rodzin. W 1936 roku władze Związku Sowieckiego przeprowadziły pierwszą na taką skalę deportację Polaków z terenów sowieckiej Ukrainy do północnego Kazachstanu. W całej Polsce i w środowiskach polonijnych rusza cykl wydarzeń upamiętniających tamtą tragedię, a instytucje państwowe i organizacje społeczne przygotowują program obchodów, który potrwa do końca roku.

Wiosną i latem 1936 roku ofiarami deportacji stali się przede wszystkim mieszkańcy likwidowanej Marchlewszczyzny – Polskiego Rejonu Narodowego, który w latach 20. miał być symbolem polityki narodowościowej ZSRR, a dekadę później został uznany za „ośrodek polskiego nacjonalizmu”. W ramach operacji NKWD przesiedlono około 70 tysięcy osób. Transporty kierowano do Kazachstanu, gdzie deportowanych osiedlano w nadzorowanych specposiołkach, zmuszano do pracy w kołchozach, przy wyrębie lasu i w gospodarstwach państwowych. Warunki były skrajnie trudne, a śmiertelność w pierwszych latach bardzo wysoka. Deportacja z 1936 roku stała się zapowiedzią jeszcze brutalniejszych represji wobec Polaków w ZSRR – „operacji polskiej” NKWD z lat 1937–1938 oraz deportacji z lat 1940–1941. Jej konsekwencje odczuwalne są do dziś w społecznościach polonijnych Kazachstanu.

KALENDARZ WYDARZEŃ ROCZNICOWYCH (23 kwietnia – grudzień 2026)

Wydarzenia, które już się odbyły (styczeń–kwiecień 2026)

  • 26 stycznia 2026 – Warszawa / Pawłodar (Kazachstan)

Spotkanie rocznicowe organizowane przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” z udziałem Stowarzyszenia Polaków Obwodu Pawłodarskiego „Polonia”.

  • Styczeń–kwiecień 2026 – różne miasta w Polsce

Cykl wykładów i spotkań edukacyjnych IPN i Muzeum II Wojny Światowej poświęconych genezie deportacji z Marchlewszczyzny.

Nadchodzące wydarzenia (maj–grudzień 2026)

  • 24 kwietnia 2026 – Warszawa, Centralny Przystanek Historia IPN

Już jutro odbędzie się debata „O deportacjach Polaków do Kazachstanu” z udziałem Katarzyny Ostrowskiej i Marianny Temraliyewy oraz projekcja filmu „Artefakty z szafy”. Organizatorzy zachęcają do udziału wszystkich zainteresowanych historią zesłańców.

  • 28 kwietnia – 5 listopada 2026 – ogólnopolski i międzynarodowy cykl „Pierwsi Polacy – 90. rocznica deportacji Polaków do Kazachstanu (1936 r.)”

Organizator: Muzeum Pamięci Sybiru Współorganizator: Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Miejsca realizacji: Białystok, Kraków, Warszawa, Częstochowa, Gdańsk, Oziornoe (Kazachstan), Astana (Kazachstan) W programie: wystawy, debaty, spotkania ze świadkami, projekcje filmowe, działania edukacyjne i uroczystości w miejscach pamięci.

  • Maj 2026 – Warszawa, Kraków, Gdańsk

Kontynuacja cyklu „Wojenne deportacje” IPN: wykłady, świadectwa rodzinne, warsztaty edukacyjne.

  • Czerwiec 2026 – Ałmaty, Pawłodar, Kokczetaw (Kazachstan)

Uroczystości przy miejscach pamięci, spotkania wspomnieniowe, prezentacje archiwaliów i projekcje filmowe organizowane przez Związek Polaków w Kazachstanie.

  • Lipiec–sierpień 2026 – Polska i diaspora

Wystawy plenerowe, spotkania z historykami w Kanadzie i USA, publikacje edukacyjne IPN.

  • Wrzesień 2026 – Warszawa

Konferencja naukowa o deportacjach z 1936 r. i „operacji polskiej” NKWD.

  • Listopad 2026 – Kraków

Premiera nowej publikacji IPN o losach rodzin deportowanych do Kazachstanu.

W rocznicowych inicjatywach coraz mocniej wybrzmiewa zarówno wymiar historyczny, jak i osobisty. Deportacja z 1936 roku była pierwszą wielką akcją przesiedleńczą wymierzoną w Polaków w ZSRR, a jej skutki odcisnęły się na losach całych pokoleń. Dzisiejsze obchody podkreślają zarówno dramat tamtych wydarzeń, jak i wysiłek współczesnych organizacji polonijnych, które pielęgnują pamięć o zesłańcach. Program obchodów będzie uzupełniany w kolejnych miesiącach, a w przygotowaniu znajdują się wystawy objazdowe, projekty edukacyjne dla szkół, publikacje cyfrowe oparte na archiwach rodzinnych oraz wydarzenia w miejscach pamięci w Kazachstanie.

Znadniemna.pl na podstawie facebook.com/tvphistoria, fot.: Muzeum1939.pl

W tym roku przypada 90. rocznica pierwszej masowej deportacji Polaków do Kazachstanu, jednej z najtragiczniejszych operacji represyjnych Związku Sowieckiego wobec ludności polskiej. Rok 2026 przynosi okrągłą rocznicę wydarzenia, które na zawsze zmieniło losy dziesiątek tysięcy polskich rodzin. W 1936 roku władze Związku Sowieckiego przeprowadziły pierwszą na

Archeolodzy natrafili na fundamenty i fragmenty murów dawnej cerkwi Woskresieńskiej na terenie Nowego Zamku.

Podczas prac archeologicznych prowadzonych w sąsiedztwie Nowego Zamku w Grodnie odkryto relikty świątyni z XII wieku. Jak poinformował portal Times.by starszy naukowiec z działu archeologii średniowiecza i czasów nowożytnych Instytutu Historii NAN (Narodowa Akademia Nauk) Białorusi, Iwan Spirin, badacze natrafili na fragmenty fundamentu i murów dawnej cerkwi Woskresieńskiej.

Według archeologa, w trakcie prac odsłonięto m.in. fragmenty ścian, płynf oraz elementy tzw. głosników, które mogły stanowić część konstrukcji świątyni. Odkrycia dokonano w historycznym centrum Grodna, na wysokim brzegu Niemna, w bezpośrednim sąsiedztwie rezydencji królewskiej.

Spirin podkreśla, że zgodnie z przekazami pisemnymi cerkiew Woskresieńska została zniszczona w pożarze w 1613 roku. Obecne znaleziska potwierdzają lokalizację świątyni i pozwalają lepiej zrozumieć jej układ przestrzenny.

Archeolodzy kontynuują badania w miejscu odkrycia. Jak dotąd natrafiono również na typowe dla otoczenia sakralnego znaleziska towarzyszące — m.in. elementy wyposażenia i fragmenty ceramiki. Na udostępnionych fotografiach widać wyraźnie zarys fundamentów i kontury murów dawnego obiektu.

To kolejne ważne odkrycie w Grodnie w ostatnich miesiącach. Wcześniej, podczas prac ratunkowych na ulicy Małej Trojeckiej, archeolodzy odsłonili nekropolę z XVI–XVII wieku , z licznymi pochówkami oraz unikatowymi artefaktami, w tym rzadkim podwójnym grobem i monetami.

Znadniemna.pl na podstawie Times.by,  na zdjęciu: miejsce prowadzonych prac archeologicznych: fot.: Times.by

Archeolodzy natrafili na fundamenty i fragmenty murów dawnej cerkwi Woskresieńskiej na terenie Nowego Zamku. Podczas prac archeologicznych prowadzonych w sąsiedztwie Nowego Zamku w Grodnie odkryto relikty świątyni z XII wieku. Jak poinformował portal Times.by starszy naukowiec z działu archeologii średniowiecza i czasów nowożytnych Instytutu Historii NAN

Dzisiaj, 22 kwietnia 2026 r., podczas 57. posiedzenia Senatu RP, marszałek Małgorzata Kidawa‑Błońska przekazała Alesiowi Bialackiemu, laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla, uchwałę Senatu RP w 5. rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta. Dokument, przyjęty wcześniej przez Izbę, wzywa władze Białorusi do natychmiastowego uwolnienia polskiego dziennikarza i działacza mniejszości polskiej.

Uchwała, której projekt został uzgodniony między wszystkimi klubami senackimi jeszcze przed posiedzeniem, przypomina, że Andrzej Poczobut — dziennikarz, publicysta i laureat Nagrody Sacharowa — od pięciu lat pozostaje więźniem politycznym reżimu Aleksandra Łukaszenki. Senatorowie podkreślają w niej, że jego działalność była wyrazem troski o zachowanie tożsamości narodowej i wolności słowa, a dalsze przetrzymywanie go w kolonii karnej narusza podstawowe standardy prawa międzynarodowego.

W dokumencie Senat wyraża pełną solidarność z białoruskimi działaczami demokratycznymi oraz przypomina o 30. rocznicy powstania Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna”. Izba apeluje do władz w Mińsku o powstrzymanie represji, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i rozpoczęcie dialogu politycznego z opozycją w kraju i na emigracji.

Marszałek Senatu wręczyła tekst uchwały Alesiowi Bialackiemu — założycielowi „Wiasny” i laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla — który był obecny na sali obrad. Bialacki podziękował Polsce za konsekwentne wsparcie dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego oraz za pomoc w jego własnym uwolnieniu cztery miesiące wcześniej. Podkreślił, że za kratami nadal pozostaje „prawdziwy bohater” — Andrzej Poczobut — i wyraził wdzięczność za to, że Polska daje Białorusinom przestrzeń do życia i działania na rzecz demokratycznej przyszłości ich kraju.

Znadniemna.pl na podstawie Senat.gov.pl, na zdjęciu: Aleś Bialacki w Senacie RP, fot.: Spring96.org

Dzisiaj, 22 kwietnia 2026 r., podczas 57. posiedzenia Senatu RP, marszałek Małgorzata Kidawa‑Błońska przekazała Alesiowi Bialackiemu, laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla, uchwałę Senatu RP w 5. rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta. Dokument, przyjęty wcześniej przez Izbę, wzywa władze Białorusi do natychmiastowego uwolnienia polskiego dziennikarza i działacza mniejszości

Kancelaria Prezydenta RP ogłasza konkurs literacki „W imię wolności. Literackie kontynuacje świata Sergiusza Piaseckiego”, skierowany do młodzieży w wieku 14–20 lat. Zadaniem uczestników jest stworzenie własnego opowiadania inspirowanego twórczością jednego z najbardziej niezwykłych polskich pisarzy XX wieku. Prace można nadsyłać do 30 czerwca 2026 r.

Konkurs odbywa się w ramach obchodów Roku Sergiusza Piaseckiego i zaprasza młodych autorów do literackiego dialogu z jego twórczością. Uczestnicy mają za zadanie napisać opowiadanie będące kontynuacją wybranego utworu Piaseckiego — od „Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy”, przez „Żywot człowieka rozbrojonego”, po „Dla honoru organizacji”. Prace nie mogą przekraczać dziesięciu stron formatu A4 i muszą zostać przesłane przez szkołę lub placówkę edukacyjną.

Regulamin konkursu oraz formularze zgłoszeniowe dostępne są na stronie Prezydenta RP.

Finał konkursu odbędzie się w listopadzie 2026 roku w Warszawie, z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Kim był Sergiusz Piasecki

Sergiusz Piasecki (1901–1964) urodził się w Lachowiczach koło Baranowicz, na terenie dzisiejszej Białorusi. Pisarz, żołnierz i konspirator, wyrósł w realiach kresowego pogranicza, które na zawsze ukształtowało jego wyobraźnię i styl. Walczył w wojnie polsko‑bolszewickiej, działał w wywiadzie II RP, a po wojnie trafił na emigrację. Jego twórczość — pełna dramatyzmu, humoru i niepowtarzalnego kolorytu Kresów — przyniosła mu status jednego z najbardziej oryginalnych polskich prozaików XX wieku. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” pozostaje do dziś jednym z największych bestsellerów literatury międzywojennej.

Znadniemna.pl na podstawie Prezydent.pl,

Kancelaria Prezydenta RP ogłasza konkurs literacki „W imię wolności. Literackie kontynuacje świata Sergiusza Piaseckiego”, skierowany do młodzieży w wieku 14–20 lat. Zadaniem uczestników jest stworzenie własnego opowiadania inspirowanego twórczością jednego z najbardziej niezwykłych polskich pisarzy XX wieku. Prace można nadsyłać do 30 czerwca 2026 r. Konkurs

Przejdź do treści