Oficjalne dane polskiego Urzędu do Spraw Cudzoziemców ujawniły drastyczną zmianę polityki azylowej wobec uchodźców uciekających przed reżimem w Mińsku. W czerwcu 2026 roku polskie władze wydały rekordową liczbę 52 decyzji odmownych w sprawach o przyznanie ochrony międzynarodowej dla obywateli Białorusi. W tym samym okresie bezpieczny azyl w postaci statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej przyznano zaledwie 25 osobom, co wywołało głębokie zaniepokojenie białoruskich sił demokratycznych oraz organizacji broniących praw człowieka.
Statystyki migracyjne z drugiego kwartału 2026 roku pokazują nagłe załamanie dotychczasowej, przychylnej linii orzeczniczej polskich urzędów. Jeszcze w kwietniu tego roku ochronę międzynarodową uzyskało aż 497 Białorusinów przy zaledwie 14 odmowach, a w maju na 86 pozytywnych decyzji przypadło 17 negatywObywatenych. Czerwcowy skok liczby odmów oznacza, że w ciągu jednego miesiąca odrzucono ponad połowę wszystkich wniosków negatywnych wydanych od początku 2026 roku, których łączny bilans wynosi obecnie 83 przypadki przy 608 decyzjach pozytywnych i 109 zawieszonych sprawach.
Polskie władze uzasadniają masowy wzrost negatywnych decyzji argumentem prawnym, według którego upłynęły już terminy przedawnienia odpowiedzialności karnej za udział w demonstracjach opozycyjnych z 2020 roku. Urzędnicy w Warszawie podnoszą również, że Aleksander Łukaszenka podpisał dekrety o ułaskawieniu części więźniów politycznych, co w ocenie strony polskiej ma świadczyć o rzekomym spadku skali zagrożenia represjami na Białorusi. Taka argumentacja spotyka się z ostrym sprzeciwem środowisk niezależnych, które wskazują na całkowite oderwanie tych procedur od realiów dyktatury.
Białoruskie siły demokratyczne oraz Centrum Praw Człowieka „Wiasna” alarmują, że w białoruskim systemie prawnym instytucja przedawnienia jest fikcją, a aparat bezpieczeństwa regularnie przekwalifikowuje zarzuty na znacznie cięższe artykuły kodeksu karnego. Udział w protestach sprzed sześciu lat jest dziś masowo redefiniowany przez milicję i KGB jako rzekomy terroryzm, zdrada stanu lub ekstremizm, za co grożą wieloletnie wyroki kolonii karnej. Przedstawiciele emigracji podkreślają, że powrót jakiegokolwiek aktywisty na Białoruś w obecnej sytuacji oznacza dla niego natychmiastowe aresztowanie i brutalne śledztwo.
Redakcja Znadniemna.pl na podstawie udsc.gov.pl, zdjęcie ilustracyjne, źródło: Hpravy.org




