Władze Łotwy podjęły decyzję o całkowitym zamknięciu granicy z Białorusią i zawieszeniu odpraw na jedynym działającym dotychczas przejściu lądowym. Oficjalnym powodem są awarie systemów informatycznych, jednak ruch ten zbiega się z drastycznym wzrostem presji migracyjnej w ramach wojny hybrydowej prowadzonej przez reżim w Mińsku. Szef łotewskiego MSW zaapelował do obywateli o natychmiastową rezygnację z podróży i powrót do kraju alternatywnymi trasami.
Łotewska Straż Graniczna poinformowała, że odprawa osób i pojazdów na przejściu Pāternieki–Grigorowszczina została całkowicie wstrzymana z przyczyn technicznych. Służby nie są w stanie określić, jak długo potrwają utrudnienia. Minister spraw wewnętrznych Jānis Dombrava podkreślił w mediach społecznościowych, że bezpieczne przemieszczanie się w tym rejonie jest obecnie niemożliwe.
Choć Ryga powołuje się na błędy systemowe, komentatorzy wskazują na kontekst geopolityczny. Tylko od początku 2026 roku łotewskie służby udaremniły blisko 9 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia białorusko-łotewskiej granicy. W związku z eskalacją działań hybrydowych, sąsiednia Estonia już zapowiedziała wysłanie dodatkowych funkcjonariuszy w celu wsparcia ochrony łotewskiej granicy państwowej.
Decyzja o wstrzymaniu ruchu w Pāternieki wpisuje się w szerszą strategię rządu w Rydze, który systematycznie zaostrza procedury bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. Zaledwie kilka dni temu łotewski gabinet ministrów zdecydował o uruchomieniu dodatkowych funduszy na modernizację barier fizycznych, rozbudowę elektronicznych systemów nadzoru oraz zabezpieczenie terenów podmokłych wzdłuż liczącej 173 kilometry granicy z Białorusią. Ponadto łotewska Prokuratura Generalna wszczęła śledztwo w sprawie bezpośredniego udziału białoruskich pograniczników w zorganizowanym procederze przemytu ludzi, co Ryga oficjalnie traktuje jako próbę destabilizacji kraju przed zaplanowanymi na październik wyborami parlamentarnymi.
Wprowadzone restrykcje wywołują natychmiastową reakcję państw ościennych oraz uderzają w sektor transportowy. W odpowiedzi na potencjalne przekierowanie fal migracyjnych na inne odcinki, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Litwy już podjęło decyzję o prewencyjnym wzmocnieniu kontroli na swojej granicy z Łotwą. Jednocześnie łotewski resort transportu forsuje przepisy mające całkowicie zakazać regularnych przewozów autobusowych do Rosji i Białorusi, co według szacunków tamtejszych zrzeszeń przewoźników wygeneruje straty sięgające nawet kilku milionów euro rocznie.
Znadniemna.pl na podstawie Latvian Public Service Media, na zdjęciu: Granica Republiki Łotewskiej, fot: x.com/janisdombrava




