Dzisiaj, 16 września 2026 roku, Cole pojawił się na granicy białorusko‑litewskiej wraz z grupą zwolnionych i opublikował wspólne zdjęcie z wyzwolonymi więźniami. Wśród nich znalazły się osoby skazane na wieloletnie wyroki w głośnych procesach politycznych, w tym liczni przedstawiciele środowiska medialnego. To właśnie oni byli jednymi z pierwszych celów represji po 2020 roku: śledzeni, zatrzymywani, oskarżani o „ekstremizm”, skazywani na wieloletnie wyroki za wykonywanie pracy, która w każdym demokratycznym państwie jest fundamentem życia publicznego.
Dzisiejsze zwolnienia mają więc wymiar szczególny: to nie tylko gest polityczny, lecz także symboliczne przywrócenie głosu środowisku, które reżim próbował całkowicie uciszyć. Uwolnienie tak wielu przedstawicieli mediów pokazuje, że presja międzynarodowa dotyka jednego z najbardziej wrażliwych punktów systemu — kontroli nad informacją.
Szczególnie wymowny jest fakt, że wśród uwolnionych znalazło się dwóch kluczowych przedstawicieli niezależnych białoruskich mediów: Dzmitry Naważyłau i Andrej Alaksandrau.
Dźmitry Naważyłaŭ, były dyrektor niezależnej agencji informacyjnej BelaPAN, został zatrzymany 18 sierpnia 2021 roku po przeszukaniu i przesłuchaniu w Komitecie Śledczym. Jego sprawę połączono z tzw. „procesem BelaPAN”, w którym oskarżono go o „udział w formacji ekstremistycznej” oraz „uchylanie się od płacenia podatków”. Proces trwał cztery miesiące i zakończył się wyrokiem 6 lat kolonii oraz grzywną w wysokości 700 stawek podstawowych (22 400 rubli). W styczniu 2023 roku wpisano go dodatkowo na listę osób rzekomo „związanych z działalnością ekstremistyczną”, co miało charakter czysto represyjny.
Jeszcze bardziej dramatyczna była historia Andreja Alaksandrowa, jednego z najbardziej rozpoznawalnych białoruskich dziennikarzy i menedżerów medialnych. Został zatrzymany 12 stycznia 2021 roku wraz ze swoją partnerką, Iryną Złobiną. Już po trzech dniach władze ogłosiły, że oboje są podejrzani o „finansowanie działalności protestacyjnej”, twierdząc, że Alaksandrau opłacił 250 grzywien nakładanych na uczestników pokojowych demonstracji, korzystając ze środków przekazywanych przez fundusz BY_help.
Reżim szybko rozszerzył katalog oskarżeń. 30 czerwca 2021 roku Alaksandrawowi postawiono zarzut „zdrady państwa”, a w sierpniu wszczęto kolejną sprawę dotyczącą rzekomego „uchylania się od płacenia podatków”. 4 kwietnia 2022 roku całość materiałów trafiła do sądu, a Alaksandrowa osądzono w ramach tzw. „sprawy BelaPAN” na podstawie czterech artykułów kodeksu karnego, w tym „zdrady państwa” i „udziału w formacji ekstremistycznej”. Ostatecznie skazano go na 14 lat kolonii — jeden z najsurowszych wyroków wobec dziennikarza w historii współczesnej Białorusi. W czasie pobytu w areszcie śledczym Alaksandrau i Złobina pobrali się, co stało się poruszającym symbolem solidarności i godności w obliczu represji.
Wśród zwolnionych znalazła się także Ludmiła Chekina, była dyrektor generalna TUT.BY, skazana na 12 lat kolonii o ogólnym rygorze oraz wysoką, 37‑tysięczną karę grzywny w rublach białoruskich. Na wolność wyszedł również Paweł Bieławus, twórca portalu Symbal.by i były dyrektor „Art Siadziby”, skazany na 13 lat więzienia.
Pełna lista więźniów wyzwolonych i deportowanych na Litwę 16 września 2026 roku:
- Andrej Aleksandrow — menedżer BelaPAN
- Pawel Belawus — założyciel sklepu Symbal.by
- Jewgien Burlo — członek zespołu Tor Band
- Ilja Weremiejeu — skazany za wpisy w czatach Telegrama na początku wojny
- Zmicier Galawacz — członek zespołu Tor Band
- Kiryl Gniedzilow — były milicjant i specjalista IT
- Iryna Zlobina — właścicielka kwiaciarni, zatrzymana w sprawie BY_help
- Zmicier Kolas — wydawca
- Tacciana Kuzina — politolożka
- Alena Lazarczyk — aktywistka „Europejskiej Białorusi”
- Nastasja Lazarenka — adwokatka
- Dmitrij Nawazyłow — były dyrektor BelaPAN
- Kiryl Pozniak — dziennikarz
- Janina Pozniak — dziennikarka
- Pawel Petruczenia — skazany za „Czarną księgę Białorusi”
- Jana Pinczuk — administratorka kanałów Telegram, ekstradowana z Rosji
- Siergiej Rabcow — skazany za komentarze po śmierci Zeltsera
- Denis Salmanowicz — skazany za działalność w kanałach Telegrama
- Olga Strojewa — 67‑letnia przedsiębiorczyni z Homla
- Andrej Caliuk — aktywista z Brześcia
- Ales Chumakow — muzyk zespołu „Stary Olsa”
- Ludmila Czekina — dyrektorka TUT.by
- Jewgien Juszkiewicz — były śledczy i specjalista IT
- Swietłana Jakubowicz — wolontariuszka homelskiej „Wiasny”
- Andrej Jaremczuk — członek zespołu Tor Band
.
Środowiska opozycyjne podkreślają, że choć dzisiejsze zwolnienia są ważnym gestem, w białoruskich więzieniach nadal pozostają setki więźniów politycznych, w tym kolejni dziennikarze, aktywiści i działacze społeczni. Dzisiejszy dzień jest jednak jednym z najważniejszych sygnałów, że presja międzynarodowa może przynosić realne efekty.
Według informacji przekazanych przez BiełTA, uwolnienie 25 więźniów politycznych było elementem porozumienia, w ramach którego Stany Zjednoczone zgodziły się na częściowe złagodzenie sankcji wobec Białorusi. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie restrykcji dotyczących eksportu nawozów potasowych, kluczowego towaru białoruskiej gospodarki, oraz o ułatwienia w handlu produktami ropopochodnymi. Uzgodniono również odblokowanie wybranych kanałów współpracy gospodarczej, co ma umożliwić Mińskowi dostęp do technologii i komponentów nieobjętych sankcjami. W zamian Łukaszenka zobowiązał się do kontynuowania dialogu ze stroną amerykańską oraz do rozważenia kolejnych gestów humanitarnych, w tym potencjalnego uwolnienia następnych więźniów politycznych.
Znadniemna.pl na podstawie Svaboda.org, fot.: facebook.com/baj.media.by




