Władze Białorusi poinformowały o ułaskawieniu 32 osób, z których 28 więźniów politycznych, skazanych za tzw. „przestępstwa ekstremistyczne”. Decyzja przyniosła ulgę rodzinom części więźniów, ale według Centrum Praw Człowieka „Wiasna” w białoruskich więzieniach nadal pozostaje 864 więźniów politycznych.
Według danych Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, wśród ułaskawionych znalazło się 20 kobiet i 12 mężczyzn. Administracja Alaksandra Łukaszenki przekonuje, że decyzję podjęto „na podstawie zasady humanizmu”, a wszyscy zwolnieni „zwrócili się o ułaskawienie, uznając winę i okazując skruchę”.
Ułaskawienia na Białorusi często pojawiają się przed państwowymi świętami — 3 lipca, 17 września, 7 listopada czy 15 marca — i zazwyczaj obejmują dwa–trzy dziesiątki osób skazanych z artykułów politycznych, w tym skazańców, odbywających tzw. „domową chemię”, którzy nie są wliczani do oficjalnej liczby więźniów politycznych.
Znacznie większe fale zwolnień miały miejsce przy okazji wizyt delegacji amerykańskich: 11 września 2025 roku na wolność wyszło 51 osób, 13 grudnia 2025 roku — 123, a 19 marca 2026 roku — aż 250 więźniów politycznych.
Swiatłana Cichanouska, liderka Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego białoruskiej opozycji, komentując dzisiejsze wydarzenia, podkreśliła, że mimo ulgi dla rodzin zwolnionych, sytuacja pozostaje dramatyczna.
„W białoruskich więzieniach pozostają setki więźniów politycznych i wszyscy powinni zostać uwolnieni. Czekamy na powrót każdego i każdej” — oświadczyła.
Znadniemna.pl na podstawie Reform.news, na zdjęciu: Więzienie nr 1 w Grodnie, fot.: Wikipedia




