HomeRezerwowaMaciej Kalenkiewicz „Kotwicz” – strażnik polskich Kresów, który oddał życie za Polskę

Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz” – strażnik polskich Kresów, który oddał życie za Polskę

Dzisiaj, 1 lipca 2026 roku, mija 120 lat od urodzin podpułkownika Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”, jednego z najwybitniejszych oficerów polskiego podziemia na Kresach. Jego grób w Surkontach, miejsce symboliczne dla pamięci Armii Krajowej, został 8 lipca 2022 roku zrównany z ziemią wskutek barbarzyńskich działań władz białoruskich.

Droga do służby

Maciej Kalenkiewicz urodził się 1 lipca 1906 roku w Pacewiczach na Grodzieńszczyźnie. Od najmłodszych lat wyróżniał się zdyscyplinowaniem i ambicją, które skierowały go ku karierze wojskowej. Edukację rozpoczął w Korpusie Kadetów w Modlinie, gdzie szybko dał się poznać jako jeden z najzdolniejszych uczniów.

Po ukończeniu szkoły kadetów kontynuował naukę w Oficerskiej Szkole Inżynierii, zdobywając specjalizację saperską. Jego talent organizacyjny i techniczny sprawił, że w 1939 roku rozpoczął studia w Wyższej Szkole Wojennej, przygotowując się do służby sztabowej. Wybuch wojny przerwał te plany, ale nie zatrzymał jego determinacji.

W kampanii wrześniowej nasz krajan walczył jako oficer saperów, a po klęsce dołączył do oddziału mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. To doświadczenie umocniło go w przekonaniu, że walka o niepodległość musi być prowadzona konsekwentnie, niezależnie od okoliczności.

Cichociemny i wizjoner

Po przedostaniu się na Zachód Kalenkiewicz stał się jednym z kluczowych twórców koncepcji lotniczej łączności z krajem. Jego analizy i projekty dotyczące szkolenia spadochronowego stworzyły fundament przyszłej formacji cichociemnych. Był nie tylko żołnierzem, lecz także strategiem o wyjątkowej przenikliwości.

W nocy z 27 na 28 grudnia 1941 roku został zrzucony do okupowanej Polski w ramach operacji „Jacket”. Jego powrót do kraju był momentem przełomowym – od tej chwili całkowicie poświęcił się pracy konspiracyjnej. W strukturach Armii Krajowej szkolił kadry, opracowywał instrukcje walki partyzanckiej i dywersyjnej. Jako cichociemny wyróżniał się nie tylko odwagą, lecz także zdolnością przewidywania i planowania działań na dużą skalę. Jego koncepcje były wykorzystywane w wielu akcjach AK, a on sam stał się autorytetem dla młodszych oficerów.

Dowódca Nowogródzki i współautor „Ostrej Bramy”

W 1944 roku Kalenkiewicz objął dowództwo Podokręgu Nowogródek Armii Krajowej. Region ten był jednym z najtrudniejszych obszarów walki – pełnym napięć, operacji sowieckich i brutalnych działań NKWD. „Kotwicz” potrafił jednak zjednoczyć rozproszone oddziały i nadać im jasny kierunek działania.

W tym samym czasie rozpoczęły się przygotowania do operacji „Burza”, w ramach której Armia Krajowa zamierzała wystąpić wobec nadciągającej Armii Czerwonej jako gospodarz na własnym terytorium. Jednym z najważniejszych celów była operacja „Ostra Brama” – uderzenie na Wilno i wyzwolenie miasta własnymi siłami AK.

Maciej Kalenkiewicz odegrał w tych przygotowaniach rolę kluczową. Był współautorem i zdecydowanym propagatorem koncepcji uderzenia na Wilno. Uważał, że manifestacja polskości miasta wobec aliantów i Sowietów jest konieczna, a w razie wrogiego nastawienia władz radzieckich oddziały AK nie powinny dopuścić do rozbrojenia. Jego plan zakładał współdziałanie dwóch okręgów – Wileńskiego i Nowogródzkiego – oraz szybkie, skoordynowane uderzenie na miasto.

W połowie kwietnia 1944 roku „Kotwicz” zreferował swoją koncepcję na naradzie w Wilnie, w której uczestniczyli ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk”, mjr Lubosław Krzeszowski „Ludwik” oraz dr Jerzy Dobrzański „Maciej”. Jego argumenty dotyczące politycznego znaczenia operacji oraz konieczności współdziałania okręgów zostały włączone do ostatecznego planu „Ostrej Bramy”.

Maciej Kalenkiewicz podczas operacji Ostra Brama (1944), fot.: Wikipedia

Choć przebieg operacji odbiegał od pierwotnych założeń, a jej finał przyniósł tragiczne konsekwencje w postaci rozbrojenia polskich oddziałów przez NKWD, wkład Kalenkiewicza w jej przygotowanie pozostaje niepodważalny. Jego wizja Wilna wyzwolonego przez Polaków była wyrazem głębokiego patriotyzmu i strategicznego myślenia o przyszłości Kresów.

Śmierć i pamięć

21 sierpnia 1944 roku Kalenkiewicz poległ w bitwie pod Surkontami, dowodząc 72-osobowym oddziałem zaatakowanym przez przeważające siły NKWD. Jego śmierć stała się jednym z najbardziej symbolicznych momentów walk Armii Krajowej na Kresach.

Cmentarz AK w Surkontach przed zniszczeniem przez władze białoruskie

Po wojnie Kalenkiewicz spoczął w zbiorowej mogile wraz ze swoimi żołnierzami w Surkontach. Miejsce to przez dziesięciolecia było jednym z najważniejszych punktów polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźnie. Odwiedzali je kombatanci, historycy i rodziny poległych.

Tabliczka na grobie ppłk. Macieja Kalenkiewicza na cmentarzu w Surkontach przed barbarzyńską akcją białoruskich władz

Władze białoruskie od lat prowadziły politykę systematycznego niszczenia polskich miejsc pamięci. Kulminacją tych działań było zrównanie z ziemią grobu Kalenkiewicza i jego żołnierzy 8 lipca 2022 roku. Buldożery usunęły mogiłę, krzyże i tablice, pozostawiając pusty teren – akt barbarzyństwa, który odbił się szerokim echem w Polsce i wśród światowej Polonii.

Zaorany przez władze białoruskie teren Cmentarza AK w Surkontach

Zniszczenie grobu miało charakter demonstracyjny: było próbą wymazania historii Armii Krajowej z przestrzeni publicznej Białorusi. Mimo to pamięć o „Kotwiczu” trwa – w rodzinach, w środowiskach kombatanckich, w badaniach historyków i w świadomości Polaków, dla których jego postawa pozostaje wzorem służby.

Spontaniczne upamiętnienie „Kotwicza” i jego żołnierzy przez Polaków z okolic Surkontów po barbarzyńskiej akcji zniszczenia cmentarza przez władze Białorusi

Oprac. Adolf Gorzkowski/Znadniemna.pl, źródło ilustracji tytułowej: Patriashop.pl

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści