HomeBiałoruśKGB: „My byśmy na samego Jezusa Chrystusa za pół godziny sprawę założyli”

KGB: „My byśmy na samego Jezusa Chrystusa za pół godziny sprawę założyli”

Inicjatywa „Chrześcijańska Wizja” dotarła do nowych relacji byłych więźniów politycznych, które odsłaniają skalę bezprawia stosowanego przez KGB wobec ks. Henryka Okołotowicza i jego parafian w czasie prześladowania duchownego. Najbardziej wstrząsającym świadectwem pozostają słowa śledczego KGB: „My byśmy na samego Jezusa Chrystusa za pół godziny sprawę założyli”. To zdanie – wypowiedziane bez cienia wahania – stało się symbolem logiki systemu, który nie uznaje żadnych granic.

Z ustaleń „Chrześcijańskiej Wizji” wyłania się spójny, dramatyczny obraz prześladowania ks. Henryka Okołotowicza. Inicjatywa od miesięcy zbiera świadectwa osób, które przebywały z duchownym w areszcie KGB i w kolonii karnej. To właśnie dzięki nim udało się odtworzyć zarówno okoliczności zatrzymania, jak i mechanizmy nacisku stosowane przez aparat bezpieczeństwa.

Według relacji świadków KGB zwabiło kapłana na cmentarz pod Wołożynem, informując o rzekomym pogrzebie. Na miejscu  kapłana czekali już funkcjonariusze, którzy zakuli go w kajdanki, założyli czarny hełm i wywieźli w nieznanym kierunku. Równocześnie zatrzymano dwoje jego parafian – kobietę i mężczyznę. Jak ustaliła „Chrześcijańska Wizja”, przez dziewięć miesięcy byli oni przetrzymywani w areszcie KGB jako zakładnicy, których uwięzieniem szantażowano duchownego, próbując wymusić na nim zeznania i zgodę na współpracę. Śledczy mieli mówić księdzu wprost: „Oni siedzą przez was”.

Zgromadzone przez „Chrześcijańską Wizję” świadectwa potwierdzają, że wobec ks. Okołotowicza prowadzono długotrwałą inwigilację – podsłuchy w plebanii i w domu rodzinnym, obserwację zewnętrzną. Nie znaleziono jednak niczego, co mogłoby świadczyć o szpiegowskiej działalności kapłana, o którą został oskarżony. Mimo to postawiono mu absurdalne zarzuty o „przekierowywanie” wojskowych samolotów Białorusi i Rosji, co miało rzekomo spowodować straty na milion euro. Ekspertyzy przygotowali anonimowi „specjaliści” z Akademii Bezpieczeństwa Narodowego.

To właśnie w tym kontekście padły słowa, które stały się osią całej historii. Według relacji współwięźnia, śledczy – prawdopodobnie Aleksander Kaziejew – miał powiedzieć: „My byśmy na samego Jezusa Chrystusa za pół godziny sprawę założyli”. Chrześcijańska Wizja podkreśla, że zdanie to nie jest metaforą, lecz wyrazem mentalności funkcjonariuszy, którzy otwarcie przyznawali, że prawo nie stanowi dla nich żadnej bariery.

Inicjatywa ustaliła również, że ks. Okołotowicza próbowano w drodze szantażu wciągnąć w prowokację wobec nuncjusza apostolskiego. Duchowny miał zaprosić dyplomatę na liturgię i potajemnie przekazać mu pendrive z materiałami kompromitującymi. Według ustaleń chodziło o okres pełnienia na Białorusi posługi przez abp. Ante Jozića. Kapłan odmówił, mówiąc, że nie może zdradzić Boga ani Kościoła.

Opisując  szczegóły prześladowania ks. Henryka Okołotowicza, „Chrześcijańska Wizja” przypomina również o  innej głośnej sprawie – o. Andrzeja Juchniewicza OMI, zwolnionego wraz z ks. Okołotowiczem pod warunkiem wyjazdu do Watykanu. Wobec o. Juchniewicza zarzuty oparto na epizodzie sprzed dekady – krótkim spacerze z mieszkanką jednej z miejscowości. Kobieta ta nigdy nie zgłaszała żadnych roszczeń ani pretensji do duchownego, a jej zeznania o rzekome molestowanie ze strony księdza zostały wymuszone. Wyrok zapadł bez świadków i bez dowodów.

„Chrześcijańska Wizja” apeluje do byłych więźniów politycznych, którzy przebywali w areszcie KGB lub w kolonii karnej nr 2 w Bobrujsku i mieli kontakt z oboma duchownymi. Każda informacja o ich prześladowaniu, nazwiskach śledczych, prokuratorów, sędziów i ekspertów może pomóc w dokumentowaniu zastosowanych wobec nich nadużyć. Poszukiwana jest również wiedza o tożsamości dwojga parafian zatrzymanych wraz z ks. Okołotowiczem.

 Znadniemna.pl na podstawie Inicjatywa „Chrześcijańska Wizja”, fot.: Katolik.life 

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści