W 250. rocznicę urodzin Sykstusa Teodora Ludwika Estki pragniemy przywrócić pamięć o jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów polskich Kresów. Urodzony 4 marca 1776 roku w Brześciu nad Bugiem, wyrósł z poleskiej ziemi na oficera, którego losy splotły się z historią Tadeusza Kościuszki, Legionów Polskich we Włoszech i epopei napoleońskiej.
Jego biografia to opowieść o wierności rodzinnej tradycji i o kresowym poczuciu obowiązku, które prowadziło go przez pół Europy aż pod Lipsk. W ciągu tej drogi zdobył najwyższe wojskowe wyróżnienia epoki: Order Virtuti Militari, a także Legię Honorową – najpierw jako kawaler (1809), a następnie jako oficer (1811).
Dorastanie wśród poleskiej szlachty
Estko przyszedł na świat w rodzinie, która – choć nie należała do najzamożniejszych – była głęboko zakorzeniona w tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Pochodzący z Prus i spolonizowany w XVII wieku niemiecki ród von Estkenów (zmodyfikowali nazwisko na bardziej polskobrzmiące Estko – red.) wtopił się w pejzaż Polesia, a młody Sykstus dorastał w atmosferze, w której służba publiczna i wojskowa była naturalnym wyborem. Jego matka, Anna z Kościuszków, wniosła do domu Estków nie tylko nazwisko, ale i etos rodzinny, który później miał poprowadzić jej syna na pola bitew.
Śmierć ojca – stolnika smoleńskiego Piotra Estki – i utrata majątku sprawiły, że dzieciństwo jego synów – Sykstusa, Stanisława i Tadeusza – naznaczone było koniecznością szybkiego dojrzewania. Wuj, Tadeusz Kościuszko, zadbał o edukację wojskową siostrzeńców, widząc w nich kontynuatorów rodzinnej tradycji. To właśnie z Polesia, z jego surowego klimatu i poczucia odpowiedzialności za wspólnotę, Sykstus Estko wyniósł hart ducha, który miał mu towarzyszyć przez całe życie.
Pierwsze kroki w wojsku
W 1791 roku piętnastoletni Sykstus rozpoczął służbę, jako elew w Korpusie Inżynieryjnym Koronnym w Warszawie. Jako uczeń‑kandydat, był szkolony w matematyce, geometrii, fortyfikacji i rysunku technicznym. Młody Estko szybko wyróżnił się pracowitością i talentem, co zapowiadało w przyszłości błyskotliwą karierę oficerską.
Insurekcja kościuszkowska stała się dla niego pierwszym prawdziwym sprawdzianem. Walczył pod komendą swojego wuja, a za odwagę i zaangażowanie otrzymał pierwszy stopień oficerski – chorążego. To był moment, w którym kresowy elew stał się żołnierzem z prawdziwego zdarzenia.
Droga do Legionów – od Wiednia do Mantui
Po upadku powstania Estko, podobnie jak wielu młodych oficerów z Kresów, udał się na emigrację. Pod koniec 1796 roku wyjechał do Wiednia, skąd – dzięki listom polecającym księcia Kazimierza Nestora Sapiehy – dotarł w kwietniu 1797 roku do Mantui. Tam wstąpił do Legionów Polskich generała Jana Henryka Dąbrowskiego w stopniu podporucznika.
W legionowych szeregach przeszedł kampanię neapolitańską 1798–1799. Walczył pod Civita Castellana, Otricoli, Itri, Fondi, Traetą i Castelforte, a w Neapolu zajmował się werbunkiem Polaków z dawnej armii Burbonów. Odznaczył się przy szturmie Cortony i w bitwie pod Pontremoli, a 3 czerwca 1799 roku został porucznikiem grenadierów 2. batalionu majora Józefa Chłopickiego.
Niewola i powrót do służby
19 czerwca 1799 roku Estko dostał się do niewoli austriackiej w bitwie nad rzeką Trebbią. Osadzono go najpierw w twierdzy Brod, a następnie w klasztorze Kleinzell pod Budą. Dopiero w marcu 1801 roku odzyskał wolność i powrócił do służby, awansując na kapitana.
W kolejnych latach służył w garnizonach północnych Włoch. W kampanii 1805 roku brał udział w blokadzie Wenecji oraz w zwycięstwie pod Castelfranco nad korpusem księcia de Rohan‑Guéméné. W latach 1806–1807 walczył w Kalabrii przeciw wojskom neapolitańskim i brytyjskim, odnosząc sukcesy m.in. pod Campotenese, Santa Eufemią i Cariati. Pod Tiriolo, prowadząc 60 grenadierów, zdobył miasto bronione przez 600 powstańców i dwie armaty, odnosząc przy tym ranę postrzałową w ramię.
W służbie Włoch, Westfalii i Francji
W 1807 roku został oficerem 3. pułku piechoty Legii Polsko‑Włoskiej, którą następnie wcielono do armii Królestwa Westfalii i przeniesiono do Kassel. W 1808 roku jednostka trafiła do Poitiers, a następnie – już jako Legia Nadwiślańska – na służbę francuską.
Estko uczestniczył w kampanii hiszpańskiej: w oblężeniu Saragossy, bitwach pod Marią, Belchite, Estellą, Ville‑Checa oraz w oblężeniu Tortosy. 29 grudnia 1809 roku awansował na pułkownika i objął dowództwo 3. pułku piechoty Legii Nadwiślańskiej, a w maju 1810 roku – 4. pułku tejże Legii. Walczył pod Tarragoną i Sagunto, zdobywając opinię jednego z najzdolniejszych polskich dowódców piechoty.
Ostatnie lata – od obrony Bugu po Lipsk
W grudniu 1812 roku powrócił z pułkiem do Warszawy, gdzie organizował obronę linii Bugu przed rosyjskimi oddziałami. W styczniu 1813 roku ruszył do Królewca, prowadząc ariergardę Wielkiej Armii. 10 lutego wyróżnił się w obronie Rogoźna przed wojskami generała Wintzingerodego.
18 czerwca 1813 roku objął dowództwo dwubatalionowego Pułku Wisły, utworzonego z resztek Legii Nadwiślańskiej. Walczył w obronie Wittenbergi, gdzie został ranny, a 11 lipca 1813 roku otrzymał stopień generała brygady. Następnie przekazał dowództwo pułkownikowi Michałowi Józefowi Kosińskiemu.
W kampanii saskiej dowodził 1. brygadą 26. dywizji piechoty generała Kamienieckiego w VIII korpusie księcia Józefa Poniatowskiego. Walczył pod Dreznem i Kulmem, a 18 października 1813 roku, w bitwie narodów pod Lipskiem, został ciężko ranny postrzałem, który zmiażdżył mu udo. Wzięty do niewoli, zmarł 30 października 1813 roku w szpitalu lipskim, mając zaledwie 37 lat.
Ordery, rodzina i pamięć
Sykstus Estko był kawalerem Orderu Virtuti Militari, kawalerem (1809) i oficerem (1811) Legii Honorowej. W 1812 roku poślubił Wiktorię La Figuera.
Jego biografia to przykład kresowego losu – człowieka, który z Polesia trafił na włoskie, hiszpańskie i niemieckie pola bitew, niosąc ze sobą tradycję Rzeczypospolitej i nadzieję na jej odrodzenie. W 250. rocznicę jego urodzin przywracamy pamięć o oficerze, który łączył w sobie kresową fantazję, europejskie doświadczenie i niezłomną wierność polskiej sprawie.
Opr. Adolf Gorzkowski/ Znadniemna.pl, ilustracja: akwarela autorstwa Ernesta Forta z wizerunkiem oficera Legionów Polskich we Włoszech, przypuszczalnie będąca portretem Sykstusa Teodora Ludwika Estki, fot.: Facebook.com/EpokaNapoleonska




