HomeHistoriaWacław Feryniec – nasz krajan, którego historia stała się legendą „Rudego”

Wacław Feryniec – nasz krajan, którego historia stała się legendą „Rudego”

W rocznicę śmierci Wacława Feryńca, zmarłego 18 kwietnia 2017 roku w Warszawie, przypominamy postać urodzonego 25 sierpnia 1924 roku w Brześciu naszego krajana, pancerniaka, instruktora i historycznego dowódcę czołgu o numerze 102 z 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Jego wojenne losy, choć często mylone z serialową fikcją, same w sobie są materiałem na film.

Wacław Feryniec dorastał w Brześciu nad Bugiem, w rodzinie związanej z tradycją służby państwowej. Do Wojska Polskiego wstąpił w 1943 roku, w Związku Radzieckim, jako jeden z tysięcy młodych ludzi formujących 1. Korpus Polskich Sił Zbrojnych. Szybko trafił do broni pancernej, gdzie jego talent i odpowiedzialność zostały dostrzeżone niemal natychmiast. Koledzy wspominali, że nasz krajan „miał rękę do czołgu” — rozumiał maszynę, jej rytm i ograniczenia, a jednocześnie potrafił współpracować z załogą tak, jakby od zawsze był częścią pancernej rodziny.

Chrzest bojowy przeszedł w bitwie pod Lenino w październiku 1943 roku. Jego czołg — wówczas jeszcze nieoznaczony numerem 102 — został unieruchomiony ogniem przeciwnika, ale załoga, mimo ostrzału, zdołała dokonać naprawy i powrócić na pozycje. To właśnie tam zaczęła się legenda maszyny, która później otrzymała numer 102. Wbrew późniejszym mitom i serialowym skojarzeniom, czołg 102 nigdy nie nosił pseudonimu „Rudy” — był maszyną realnej wojny, nie telewizyjnej opowieści.

W składzie jego załogi znajdował się również pies — Szarik, owczarek, który towarzyszył żołnierzom w marszach i na postoju. To właśnie obecność psa w ekipie Feryńca stała się jedną z inspiracji dla serialowego wątku Szarika, choć sam Feryniec nigdy nie zabiegał o łączenie go z telewizyjną legendą. Co więcej, nie ma żadnych źródeł potwierdzających, by kiedykolwiek spotkał się z Januszem Gajosem, odtwórcą roli Janka Kosa — Gajos wielokrotnie podkreślał, że jego postać była fikcyjna, a on sam nie znał realnych pancerniaków, którzy mogli inspirować scenariusz.

Po bitwie pod Lenino Feryniec został dowódcą czołgu 102, który wsławił się m.in. podczas walk na przyczółku warecko‑magnuszewskim. 10 sierpnia 1944 roku jego załoga przedarła się przez niemieckie linie, by dostarczyć zaopatrzenie okrążonemu batalionowi radzieckiemu — i wróciła, mimo ostrzału, bez strat. Za odwagę i dowodzenie w boju został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, a także innymi odznaczeniami bojowymi, które potwierdzają jego miejsce w historii polskich pancerniaków.

Po wojnie nasz krajan pozostał w wojsku, szkoląc kolejne roczniki pancerniaków. Był instruktorem wymagającym, lecz sprawiedliwym. Nie tolerował bylejakości, ale potrafił tłumaczyć trudne rzeczy prostym językiem. Jego podopieczni wspominali, że uczył nie tylko obsługi czołgu, lecz także odpowiedzialności za ludzi — tej szczególnej więzi, która rodzi się w załodze, gdzie każdy zależy od każdego. Wspominano go jako człowieka spokojnego, rzeczowego i niezwykle pracowitego. Nasz krajan nie potrzebował wielkich słów, by budzić szacunek.

Choć serial „Czterej pancerni i pies” przyniósł mu pewną rozpoznawalność, Feryniec pozostał człowiekiem skromnym. Nie udzielał wywiadów, nie zabiegał o obecność w mediach. Dla niego wojna była przede wszystkim wspomnieniem kolegów, którzy nie wrócili, i młodości, która przypadła na najtrudniejsze lata XX wieku. W jednym z powojennych wspomnień zapisano o nim zdanie, które dobrze oddaje jego charakter: „Był człowiekiem, który robił swoje — i robił to dobrze”.

Wacław Feryniec zmarł 18 kwietnia 2017 roku w Warszawie. Spoczął w Polsce, wśród ludzi, z którymi dzielił wojskowe życie i powojenną służbę. Dziś pamiętają go nie tylko miłośnicy serialu, lecz przede wszystkim ci, którzy wiedzą, że za fikcyjnymi bohaterami stoją prawdziwi ludzie — często skromniejsi, cichsi, ale o wiele bardziej niezwykli. A wśród nich nasz krajan z Brześcia, którego historia na zawsze pozostanie częścią tradycji polskich pancerniaków.

Znadniemna.pl, na zdjęciu: płk Wacław Feryniec, weteran II wojny światowej, dowódca czołgu 102 podczas II wojny światowej. fot.: Wojskowa Agencja Fotograficzna/Wikipedia

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści