Mija 40 lat od katastrofy w Czarnobylu – wydarzenia, które najbardziej na świecie dotknęło Białoruś. Choć od wybuchu minęły cztery dekady, skutki tragedii pozostają częścią codzienności wielu rodzin, a pamięć o niej jest jednym z fundamentów współczesnej białoruskiej tożsamości. Z tej okazji białoruskie siły demokratyczne zorganizowały rocznicowe marsze pamięci w Wilnie, Warszawie i innych miastach, m.in. w Białymstoku.
Czarnobyl był dla Białorusi tragedią o skali, której nie doświadczył żaden inny kraj. To na białoruskie ziemie spadła większość radioaktywnego opadu, obejmując skażeniem ogromne obszary Homelszczyzny i Mohylewszczyzny. Setki wsi zostały wysiedlone, tysiące rodzin straciło domy, a całe regiony na lata wyłączono z normalnego życia. Wspomnienia tamtych dni – pełnych niewiedzy, strachu i braku informacji – do dziś są żywe w opowieściach mieszkańców południa kraju.
Dla Białorusinów Czarnobyl to nie tylko katastrofa ekologiczna, lecz także symbol milczenia, które przez lata towarzyszyło tragedii. Wiele rodzin wspomina, że w pierwszych dniach po wybuchu nikt nie ostrzegał ich przed zagrożeniem. Dzieci uczestniczyły w szkolnych uroczystościach, rolnicy pracowali w polu, a życie toczyło się jak zwykle – choć radioaktywny pył już opadał na pola, rzeki i podwórka.
Od lat białoruskie środowiska demokratyczne przypominają o Czarnobylu poprzez uliczne marsze pamięci. To tradycja, która stała się jednym z najważniejszych elementów obywatelskiego kalendarza. W tym roku, w 40. rocznicę katastrofy, pochody odbyły się w Wilnie, Warszawie i w Białymstoku, gromadząc przedstawicieli diaspory, aktywistów, byłych likwidatorów oraz rodziny osób dotkniętych chorobami popromiennymi. Uczestnicy tradycyjnie nieśli zdjęcia wysiedlonych wsi, symbole skażonych regionów oraz portrety tych, którzy zmarli w wyniku chorób związanych z promieniowaniem.

Akcja rocznicowa w Warszawie, fot.: facebook.com

Akcja rocznicowa w Wilnie, fot.: faceboook.com

Akcja rocznicowa w Białymstoku, fot.: facebook.com
Czterdzieści lat po katastrofie Czarnobyl pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla białoruskiej pamięci zbiorowej. To historia o stracie, ale też o solidarności – o lekarzach, którzy ratowali dzieci z Homla, o nauczycielach, którzy organizowali wyjazdy zdrowotne, o rodzinach, które musiały zaczynać życie od nowa. To również przypomnienie, że skutki katastrofy nie zniknęły: w wielu miejscach nadal obowiązują ograniczenia dotyczące użytkowania ziemi, a część terenów pozostaje zamknięta.
Dla Białorusinów Czarnobyl jest wciąż żywą raną, ale także lekcją odpowiedzialności i pamięci. Rocznicowe marsze w Wilnie i Warszawie pokazują, że nawet poza granicami kraju Białorusini nie zapominają o tragedii, która na zawsze zmieniła ich los.
Znadniemna.pl, fot.: facebook.com




