Polskie uczelnie zainaugurowały właśnie rok akademicki 2026/2027. Choć pełne dane dotyczące struktury narodowościowej studentów za bieżący semestr zostaną opublikowane dopiero w późniejszych miesiącach, już dziś wiadomo, że zakończony rok przyniósł wyraźną zmianę wieloletniego trendu. Liczba obywateli Białorusi studiujących w Polsce spadła do 10 710 osób. Oznacza to ubytek blisko 1,5 tysiąca studentów w porównaniu z poprzednim rokiem akademickim.
Eksperci i obserwatorzy życia akademickiego wskazują, że wpływ na tę sytuację mogło mieć kilka czynników. Wśród nich wymienia się zmiany w procedurach związanych z wydawaniem wiz i dokumentów umożliwiających podjęcie studiów w Polsce, a także rosnącą liczbę formalności towarzyszących całemu procesowi rekrutacji. Zmiany te odczuły również rodziny planujące edukację swoich dzieci na polskich uczelniach. Dla części kandydatów długie oczekiwanie na załatwienie formalności oznaczało dodatkowe trudności w terminowym rozpoczęciu studiów. W rezultacie sama decyzja o podjęciu nauki za granicą stała się bardziej wymagająca niż jeszcze kilka lat temu.
Nowe wyzwania dotyczą także młodzieży posiadającej polskie korzenie. Karta Polaka nadal pozostaje ważnym instrumentem wspierającym studiowanie i pobyt w Polsce, jednak osoby korzystające z tego rozwiązania muszą przedstawić dokumenty potwierdzające pochodzenie oraz wykazać znajomość języka i kultury polskiej. Dodatkową trudnością dla części kandydatów jest pozyskanie materiałów archiwalnych potwierdzających polskie korzenie. Wielu zainteresowanych zwraca uwagę, że dostęp do dokumentów przechowywanych w białoruskich archiwach bywa skomplikowany, zwłaszcza dla osób nieprowadzących działalności naukowej. Niektórzy obawiają się również, że otwarte informowanie o zamiarze uzyskania Karty Polaka może wzbudzać nieufność ze strony lokalnych władz. Wielu wnioskodawców podkreśla, że procedury weryfikacyjne stały się obecnie bardziej szczegółowe i czasochłonne niż w przeszłości.
Istotny wpływ na decyzje i możliwości młodych ludzi ma także sytuacja wewnętrzna na samej Białorusi. Od kilku lat państwo systematycznie zaostrza kontrolę nad młodym pokoleniem, starając się ograniczać odpływ wykształconej młodzieży za granicę. Osoby planujące studia poza krajem spotykają się z większą liczbą barier administracyjnych, w tym z obowiązkiem podpisywania zobowiązań do powrotu w przypadku wyjazdów na stypendia czy programy międzynarodowe. Ponadto absolwenci kierunków finansowanych przez państwo podlegają rygorystycznemu systemowi przymusowych nakazów pracy (biał. razmierkawannie), a próba jego uniknięcia wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi ze strony tamtejszej prokuratury.
Równocześnie istotnym czynnikiem w regionie staje się aktywność edukacyjna Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie uczelnie oraz tamtejsze programy rządowe, działając w ramach struktur Państwa Związkowego, oferują obywatelom Białorusi stale rosnącą pulę bezpłatnych miejsc, zakwaterowanie w akademikach oraz maksymalnie uproszczone procedury rekrutacyjne. Dla części młodzieży, wobec rosnących barier na granicy z Unią Europejską, oferta ta staje się łatwiejszą i bardziej dostępną ścieżką zdobycia wyższego wykształcenia, co jednak zdaniem obserwatorów wiąże się z ryzykiem trwałej integracji z tamtejszym rynkiem pracy i systemem społecznym.
Mimo spadku liczby studentów z Białorusi Polska pozostaje jednym z najważniejszych kierunków edukacyjnych wybieranych przez młodych ludzi zza wschodniej granicy. Polskie uczelnie oferują szeroki wybór kierunków, wysoki poziom kształcenia oraz możliwość zdobycia dyplomu uznawanego w całej Unii Europejskiej.
Dla polskiej społeczności na Białorusi edukacja w Polsce ma znaczenie wykraczające poza samą naukę. Od lat stanowi ona bowiem sposób na podtrzymywanie więzi językowych, kulturowych i rodzinnych z krajem przodków. Dlatego spadek liczby studentów budzi niepokój wielu środowisk związanych z polskością na Wschodzie i skłania do pytań o to, jak w przyszłości utrzymać dostępność tej ścieżki kształcenia dla kolejnych pokoleń młodych ludzi.
Opr. Emilia Kuklewska/Znadniemna.pl, zdjęcie ilustracyjne




