HomeReligiaWspomnienie o śp. ks. Michale Aranowiczu w 35. rocznicę śmierci

Wspomnienie o śp. ks. Michale Aranowiczu w 35. rocznicę śmierci

W grodzieńskiej parafii Odnalezienia Krzyża Świętego wierni, duchowieństwo i alumni seminarium modlili się w 35. rocznicę śmierci ks. infułata Michała Aranowicza — kapłana, który przez ponad cztery dekady był jednym z filarów życia religijnego nad Niemnem, a w najtrudniejszych latach sowieckich pozostawał jedynym katolickim księdzem w Grodnie.

Mszy świętej przewodniczył metropolita mińsko‑mohylewski abp Józef Staniewski, a wśród koncelebransów obecny był biskup senior Aleksander Kaszkiewicz. W kościele zgromadzili się liczni parafianie, duchowni, siostry zakonne oraz studenci seminarium, dla których postać ks. Aranowicza pozostaje symbolem niezłomności i wierności Kościołowi. Proboszcz parafii, ks. kanonik Jan Puzyna, podkreślił, że tak liczna obecność wiernych jest wyrazem „trwałej modlitewnej pamięci grodzieńskich katolików o tym, kto w niełatwy dla Kościoła czas większą część swojego kapłańskiego życia oddał miastu nad Niemnem”.

Homilię przygotowaną przez abp. Tadeusza Kondrusiewicza, który z powodu choroby nie mógł uczestniczyć w uroczystości, odczytał jego sekretarz ks. Paweł Ejsmont. Arcybiskup przypomniał, że ks. Michał Aranowicz urodził się w 1907 roku na terenie dzisiejszej diecezji drohiczyńskiej. Początkowo myślał o studiach medycznych, lecz słowa z Księgi Koheleta, przeczytane na jednej z wileńskich mogił — „Marność nad marnościami i wszystko marność, oprócz miłości Boga i służenia Jemu jedynemu” — skierowały go do seminarium duchownego w Wilnie.

W homilii przywołano dramatyczne wydarzenia z lat 40., kiedy ks. Aranowicz z wielkim bólem przenosił Najświętszy Sakrament z zamkniętego przez władze kościoła Zwiastowania NMP do kościoła Odnalezienia Krzyża Świętego, gdzie został wikariuszem. W 1951 roku został aresztowany i zesłany do obwodu kemerowskiego. Tam złożył Bogu obietnicę, że jeśli przeżyje, będzie pościł w każdą środę, piątek i sobotę — i, jak podkreślił arcybiskup, dotrzymał tego ślubu do końca życia.

Po powrocie do Grodna w 1954 roku ks. Aranowicz został proboszczem parafii Odnalezienia Krzyża Świętego oraz generalnym wikariuszem wileńskiej archidiecezji na terenie Grodzieńszczyzny. Przez lata celebrował Msze w grodzieńskiej farze, gdzie brakowało kapłanów, a w latach 1975–1978 był jedynym księdzem w całym Grodnie. Głęboko przeżywał fakt, że liczba duchownych dramatycznie malała. Abp Kondrusiewicz wspominał, że ks. Michał zachęcał go do wstąpienia do seminarium jeszcze wtedy, gdy przyszły metropolita pracował jako inżynier. Po latach, gdy seminarium w Grodnie zostało otwarte, ks. Aranowicz płakał z radości, widząc młodych kandydatów do kapłaństwa — bał się bowiem, że po jego śmierci w parafiach zabraknie księży.

Za swoją niezłomną postawę i oddanie Kościołowi ks. Michał Aranowicz został odznaczony przez papieża Jana Pawła II tytułami prałata papieskiego i infułata. Wspominając jego życie, abp Kondrusiewicz nazwał go „niezłomnym bojownikiem o wiarę i prawa wiernych”, człowiekiem, który „stał się symbolem wiary i jej światła w ciemności ateizmu”. W modlitwie prosił o radość życia wiecznego dla tego „gorliwego i zasłużonego kapłana”.

Znadniemna.pl na podstawie Grodnensis.by, fot.: Grodnensis.by

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści