Urodzony w sercu dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego Alfred Izydor Römer pozostaje jednym z najważniejszych artystów Kresów — malarzem, grafikiem i dokumentalistą, który ocalił od zapomnienia świat polsko‑białoruskiego pogranicza. Jego portrety, studia etnograficzne i badania nad pasami słuckimi tworzą pomost między kulturami, a w rocznicę jego urodzin powraca pytanie o to, jak wiele zawdzięczają mu zarówno polska, jak i białoruska historia sztuki.
Syn Wilna i Kresów – artysta ukształtowany przez pogranicze
Alfred Izydor Römer urodził się 16 kwietnia 1832 roku w Wilnie, w rodzinie głęboko zakorzenionej w tradycji dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jego ród, przybyły z Saksonii w XV wieku, od pokoleń współtworzył elitę intelektualną regionu. Ojciec, Edward Jan Römer, był uczestnikiem powstania listopadowego, a dziadek Michał Römer – prezydentem Wilna. W takim środowisku patriotyzm i kultura Kresów były czymś naturalnym.
Dorastając w wielojęzycznym, wielokulturowym Wilnie, młody Alfred chłonął atmosferę pogranicza, w którym polskość, białoruskość i litewskość przenikały się bez konfliktu. Studiował prawo, lecz jego prawdziwą pasją była sztuka. Uczył się u Kanutego Rusieckiego, a następnie w Paryżu u Antoniego Oleszczyńskiego, gdzie zetknął się z europejskimi trendami artystycznymi.
Wileński krytyk sztuki pisał o nim:
„Römer widzi Kresy nie tylko oczami artysty, lecz sercem obywatela, który rozumie ich historię i ból”.
To zdanie trafnie oddaje wrażliwość naszego bohatera i jego misję twórczą.
Twórca „Madonny Pińskiej” i strażnik pamięci Kresów
Po powrocie z Paryża Römer publikował rysunki i grafiki w „Kłosach”, dokumentując życie Kresów — od dworów ziemiańskich po miasteczka i wsie dzisiejszej Białorusi. Jego sztuka była głęboko zakorzeniona w lokalnej tradycji. Do najważniejszych prac należą „Chrystus i sierota” oraz „Madonna Pińska”, jedno z najbardziej rozpoznawalnych przedstawień maryjnych z terenów Polesia.

Obraz „Chrystus i sierota”, źródło: Wikipedia

Obraz „Madonna Pińska”, źródło: Wikipedia
Römer był nie tylko malarzem, lecz także etnografem i historykiem sztuki. W Karolinowie, majątku swojej żony Wandy Sulistrowskiej, stworzył centrum dokumentacji kultury Kresów. To tam powstała jego fundamentalna monografia o pasach słuckich — arcydziełach tkactwa Rzeczypospolitej, które dzięki niemu odzyskały należne miejsce w historii sztuki.
Artysta Stanisław Jakub Rostworowski wspominał: „Römer nie maluje Kresów — on je ocala”. W środowisku artystycznym Wilna i Krakowa zdanie to powtarzano jako syntezę jego twórczej misji.
Powstaniec, emigrant, patriota trzech kultur
W 1863 roku Römer wziął udział w Powstaniu Styczniowym, za co został uwięziony w twierdzy dyneburskiej. Po zwolnieniu wyjechał do Monachium, a następnie do Włoch, gdzie utrzymywał się z malarstwa. Jego prace wystawiano w Monachium, Paryżu i Krakowie, co uczyniło go jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów kresowych XIX wieku.
W latach 70. XIX wieku powrócił na Wileńszczyznę, gdzie poświęcił się badaniom etnograficznym i gromadzeniu dokumentów historycznych. Jego kolekcje trafiły później do muzeów w Krakowie, Wilnie i Warszawie, stając się fundamentem badań nad kulturą pogranicza. Współczesny badacz białoruskiej sztuki napisał:
„Römer jest jednym z tych artystów, których dziedzictwo łączy, a nie dzieli — jest wspólne dla Polski, Białorusi i Litwy”.
Alfred Izydor Römer zmarł w Karolinowie, dziś położonym na terenie Białorusi, w rejonie postawskim obwodu witebskiego, i został pochowany w kościele Najświętszej Maryi Panny w Trokach — miejscu symbolicznym dla dziedzictwa dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Opr. Walery Kowalewski/Znadniemna.pl, portret Alfreda Izydora Romera, pędzla Stanisława Jakuba Rostworowskiego, źródło: Wikipedia




