HomeBiałoruśBiałoruskie władze kontynuują wyprzedaż mienia ks. Okołotowicza po jego wyjeździe do Watykanu

Białoruskie władze kontynuują wyprzedaż mienia ks. Okołotowicza po jego wyjeździe do Watykanu

Majątek ks. Henryka Okołotowicza, wieloletniego proboszcza parafii św. Józefa w Wołożynie, skazanego w procesie politycznym i zmuszonego do opuszczenia Białorusi, jest systematycznie przejmowany i wyprzedawany przez państwo. Najnowszym elementem tej wyprzedaży jest Volkswagen Transporter z 2007 roku, zajęty przez komornika i wystawiony na aukcję za 16 860 rubli. To kolejny etap działań, które rozpoczęły się jeszcze w czasie uwięzienia duchownego, a po jego wyjeździe do Watykanu przybrały formę pełnej likwidacji własności księdza.

Samochód, który trafił na platformę aukcyjną „BiełJurObiespieczenije”, nie jest pierwszym pojazdem należącym do duchownego, jaki pojawia się na aukcji. Wcześniej władze próbowały sprzedać inne auta, również objęte zajęciem. Jeszcze większe poruszenie wywołała sprzedaż zabytkowych ikon, które stanowiły część prywatnego zbioru księdza. Przedmioty o charakterze sakralnym, mające wartość religijną i historyczną, trafiły do jedynego uczestnika licytacji. W środowisku katolickim odebrano to jako szczególnie dotkliwy akt represji, wymierzony nie tylko w osobę duchownego, ale również w symbole wiary.

Władze próbowały także sprzedać działkę należącą do Okołotowicza w rejonie baranowickim. Trzy kolejne aukcje zakończyły się brakiem chętnych, co zgodnie z obowiązującymi procedurami oznacza, że nieruchomość może zostać przejęta przez państwo. Mechanizm ten, stosowany wobec osób uznanych za „winnych szkód wobec państwa”, jest jednym z narzędzi wykorzystywanych w ostatnich latach w sprawach o podłożu politycznym.

Władze próbowały także sprzedać działkę należącą do Okołotowicza w rejonie baranowickim. Trzy kolejne aukcje zakończyły się brakiem chętnych, co zgodnie z obowiązującymi procedurami oznacza, że nieruchomość może zostać przejęta przez państwo. Mechanizm ten, stosowany wobec osób uznanych za „winnych szkód wobec państwa”, jest jednym z narzędzi wykorzystywanych w ostatnich latach w sprawach o podłożu politycznym.

W tle tych działań pozostają sankcje finansowe, które nałożono na księdza w ramach postępowania karnego. Ks. Okołotowicz został obciążony obowiązkiem zapłaty rzekomej szkody w wysokości 1,7 mln rubli, co odpowiada około 500 tysiącom euro. To jedna z najwyższych sankcji finansowych nałożonych na duchownego w ostatnich latach na Białorusi. Kwota ta jest całkowicie nieosiągalna dla księdza, co w praktyce oznacza pełną konfiskatę jego majątku. W ramach spłaty zadłużenia sprzedano już jego prywatny, dwudziestoletni samochód marki Volkswagen, a kolejne elementy własności trafiają na aukcje lub są przygotowywane do przejęcia przez państwo. Rodzinny dom duchownego na razie nie został wystawiony na licytację, ale w świetle obowiązujących procedur może to nastąpić w każdej chwili.

Ks. Henryk Okołotowicz został skazany na 11 lat kolonii karnej w procesie, który obserwatorzy międzynarodowi uznali za motywowany politycznie. W listopadzie 2025 roku ogłoszono jego „ułaskawienie”, po czym natychmiast wywieziono go z kolonii i skierowano do Rzymu. Od tego czasu przebywa w Watykanie, gdzie znalazł schronienie, ale nie ma możliwości powrotu na Białoruś ani obrony swoich praw majątkowych. Tymczasem aparat państwowy kontynuuje działania wymierzone w jego własność, traktując ją jako element „zaspokojenia roszczeń” wynikających z wyroku.

Wyprzedaż samochodów, sprzedaż ikon, próby zbycia działki i obecne wystawienie Transportera tworzą obraz konsekwentnego demontażu majątku duchownego, który stał się celem represji. Pod nieobecność księdza na Białorusi jego własność jest likwidowana krok po kroku, a działania władz pokazują, że sankcje wobec niego nie zakończyły się wraz z opuszczeniem kolonii karnej, lecz trwają w formie ekonomicznego uderzenia w jego dorobek i pamięć o jego działalności.

Znadniemna.pl na podstawie Chrześcijańska Wizja, na zdjęciu: wystawiony na aukcję przez komornika Volkswagen Transporter z 2007 roku, będący własnością ks. Henryka Okołotowicza, fot.: e-auction.by

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści