HomeBiałoruśBiałoruś usuwa polskich kapłanów. W 2026 roku prawo do posługi straciło ponad dwudziestu duchownych

Białoruś usuwa polskich kapłanów. W 2026 roku prawo do posługi straciło ponad dwudziestu duchownych

Od początku 2026 roku białoruskie władze odmówiły przedłużenia zezwoleń na działalność duszpasterską co najmniej dwudziestu polskim księżom pracującym w czterech diecezjach: pińskiej, witebskiej, mińsko‑mohylewskiej i grodzieńskiej. Część duchownych została zmuszona do opuszczenia kraju, inni czekają na ewentualny przegląd decyzji lub starają się o obywatelstwo białoruskie, które pozwoliłoby im uniknąć obowiązkowych zgód państwowych. Dane zebrała inicjatywa „Chrześcijańska Wizja”. Informacje potwierdzają również publikacje portalu Kresy24.pl.

Według zebranych danych odmowy obejmują duchownych z całego terytorium Białorusi. W wielu przypadkach są to kapłani, którzy pracowali w białoruskich parafiach od kilkunastu do ponad trzydziestu lat, pełniąc funkcje proboszczów, dziekanów, wykładowców seminariów, budowniczych kościołów czy kustoszy sanktuariów.

Diecezja pińska straciła w tym roku trzech kapłanów z Polski: ks. Adama Straczyńskiego, duszpasterza w Iwacewiczach, Kosowie i Wólce; ks. Pawła Kruczka, związanego z parafiami w Janowie, Drohiczynie i Bezdzieżu; ks. Janusza Pulita, od 32 lat posługującego w Różanach i Łyskowie.

Dwóm innym księżom z tej diecezji przedłużono pozwolenia jedynie na pół roku, co – jak podkreślają duchowni – w praktyce oznacza stan ciągłej niepewności.

W diecezji witebskiej odmowy otrzymali: ks. Stanisław Mrzygłód, salwatorianin i kustosz sanktuarium w Brasławiu (w jego przypadku decyzja została cofnięta w ostatniej chwili); ks. Zenon Szczenchor, wikariusz z parafii w Widzach; o. Waldemar Kujawa, wikariusz z Udziela.

Najwięcej odmów dotyczy archidiecezji mińsko‑mohylewskiej. Wśród kapłanów, którym nie przedłużono zezwoleń, są: o. Sobiesław Tomala, od ponad 25 lat związany z Soligorskiem; o. Lech Bahanek, proboszcz w Iwieńcu; ks. Marian Szerszeń, dziekan stołbcowski i proboszcz w Nalibokach; ks. Bogusław Madrzejewski, dziekan miadziolski i proboszcz w Świrze; o. Paweł Lelito, proboszcz w Naroczy; o. Wojciech Wróblewski, kapucyn z Dokszyc i Mołodeczna; o. Roman Schulz, administrator parafii św. Jadwigi i św. Kazimierza w Mohylewie.

W diecezji grodzieńskiej odmowy otrzymali: ks. Zbigniew Dragula, michalita z parafii w Starych Wasiliszkach; o. Andrzej Szczupał, proboszcz w Nowej Rudzie i wykładowca seminarium; ks. Cezary Mich, proboszcz w Skidlu; ks. Kazimierz Murawa SDB, były przełożony salezjanów w Smorgoniach.

Część duchownych już wyjechała do Polski. Inni pozostają na Białorusi, licząc na zmianę decyzji lub na rozpatrzenie wniosków o obywatelstwo. W kilku przypadkach duchowieństwo kierowało prośby o interwencję bezpośrednio do Aleksandra Łukaszenki – zarówno w Mińsku, jak i w Grodnie.

Zebrane przypadki pokazują, że odmowy nie są incydentalne, lecz mają charakter systemowy i dotyczą całego kraju. W sytuacji chronicznego braku miejscowych księży decyzje władz uderzają przede wszystkim w wiernych, którzy tracą wieloletnich duszpasterzy i opiekunów wspólnot.

Znadniemna.pl na podstawie „Chrześcijańska Wizja”, oraz Kresy24.pl, źródło ilustracji: Kresy24.pl

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści