Warszawa nie ma możliwości podniesienia limitu wiz dla obywateli Białorusi – poinformowała Anna Kozłowska‑Słupek z Departamentu Wschodniego MSZ podczas debaty „Białoruś Łukaszenki i bezpieczeństwo regionu” na Uniwersytecie Warszawskim.
Polska dyplomatka wyjaśniła, że ewentualne zwiększenie liczby wiz zależy bezpośrednio od liczby pracujących na Białorusi polskich konsulów, a ta – jak podkreśliła – została znacząco ograniczona decyzjami strony białoruskiej. Kozłowska‑Słupek zaznaczyła, że „praktyczne możliwości” działania polskich placówek są dziś mocno ograniczone, co uniemożliwia zwiększenie ich przepustowości wizowej.
Dyplomatka przypomniała, że w Polsce przebywa obecnie około 300 tysięcy obywateli Białorusi, z czego blisko połowa przyjechała po 2020 roku, często w ramach tzw. „korytarza humanitarnego”. Jak zaznaczyła, większość tych osób opuszcza kraj z powodów bezpieczeństwa, a Polska ma obowiązek zapewnić im ochronę.
Przedstawicielka MSZ podkreśliła również, że mobilność między Polską a Białorusią nie jest dziś zwykłą kwestią wizową. W jej ocenie reżim Łukaszenki wykorzystuje ruch graniczny do działań, które mogą zagrażać bezpieczeństwu — na przykład do wysyłania osób powiązanych ze służbami, mogących prowadzić działania sabotażowe lub prowokacyjne. Dlatego każda decyzja wizowa wymaga ostrożności i dokładnej weryfikacji, a bez odpowiedniej liczby konsulów nie da się tego zrobić bezpiecznie.
Znadniemna.pl na podstawie Polskie Radio/redakcja białoruska, zdjęcie ilustracyjne




