HomeSpołeczeństwoWykształceni, pracowici i wolni: imigranci z Białorusi – jednym z dobrodziejstw współczesnej Polski

Wykształceni, pracowici i wolni: imigranci z Białorusi – jednym z dobrodziejstw współczesnej Polski

Nie przyjechali „za chlebem”, lecz za wolnością. Dziś – dobrze wykształceni, aktywni zawodowo i przedsiębiorczy – realnie wzmacniają polską gospodarkę i lokalne społeczności. Migranci z Białorusi, zmuszeni do ucieczki przed represjami, okazali się jedną z najbardziej pozytywnych zmian społecznych w Polsce ostatnich lat.

„Gdyby ktoś zapytał, kto w ostatnich latach najmocniej zmienił krajobraz społeczny Polski, odpowiedź mogłaby zaskoczyć… Nie chodzi o wielkie korporacje, nie o polityków, nie o medialne gwiazdy. Chodzi o ludzi, którzy często przyjeżdżali tu z jedną walizką, za to z ogromnym bagażem doświadczeń, ambicji i nadziei. Imigranci z Białorusi – grupa, która w 2025 roku stała się jednym z najciekawszych zjawisk społecznych w kraju” – napisał na Facebooku Paweł Mickiewicz, prezes białostockiej Fundacji OKNO NA WSCHÓD, pomagającej m.in. migrantom zza wschodniej granicy Polski z adaptacją w kraju, który dał im schronienie przed wojną (Ukraińcy), bądź represjami dyktatorskiego reżimu (Białorusini).

Do powyższych wniosków działacz z Białegostoku doszedł na podstawie osobistych doświadczeń, które znalazły potwierdzenie w raporcie pt. „Sytuacja życiowa i ekonomiczna imigrantów z Białorusi w Polsce w 2025 r. Raport z badania ankietowego”, który opublikował niedawno Narodowy Bank  Polski.

Z raportu wynika, iż imigranci z Białorusi –  są grupą, która w 2025 roku stała się jednym z najciekawszych i najbardziej dynamicznych zjawisk społecznych w Polsce.

To nie jest migracja, którą Polacy pamiętają z dawnych lat. Białorusinom, przy podjęciu decyzji o zmianie kraju zamieszkania nie chodzi bowiem o poszukiwanie lepszej pracy czy wyższych zarobków. Jest to migracja za bezpieczeństwem, wolnością i możliwością normalnego życia. Według badań Narodowego Banku Polskiego aż 56 procent Białorusinów przyjechało do Polski z powodu politycznych represji. Uciekali nie przed biedą, lecz przed strachem. Może właśnie dlatego tak mocno zakorzeniają w Polsce, która stała się dla nich czymś więcej niż miejscem pracy. Stała się przestrzenią swobodnego oddechu.

Statystyki pokazują, że przesiedleńcy z Białorusi to migracja wyjątkowa. 62 procent ma wyższe wykształcenie, a 63 procent świetnie mówi po polsku. To ludzie, którzy nie stoją na marginesie rynku pracy – przeciwnie, 87 procent pracuje, często w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji. Najbardziej spektakularny jest udział branży IT: co szósty Białorusin pracuje w nowych technologiach, a wielu zakłada własne firmy. W czasach, gdy polskie przedsiębiorstwa narzekają na brak specjalistów, ta grupa dosłownie ratuje niektóre projekty i zespoły.

Ale nie tylko IT rośnie. W budownictwie, transporcie, administracji, edukacji – wszędzie tam Białorusini stają się widoczni i potrzebni. Co więcej, aż 14 procent prowadzi działalność gospodarczą, tworząc miejsca pracy i wnosząc do polskiej gospodarki świeżą energię oraz nowe pomysły.

Jeśli jest w Polsce region, który szczególnie odczuwa obecność Białorusinów, to jest nim Podlasie. Nie tylko dlatego, że graniczy z Białorusią. Podlasie od wieków było przestrzenią przenikania kultur, języków i religii. Tu nikt nie dziwi się, że ktoś mówi po białorusku. Tu nikt nie pyta, skąd jesteś. To naturalne, że właśnie ten region stał się społecznym i gospodarczym mostem między Polską a Białorusią – miejscem, gdzie nowi mieszkańcy czują się jak u siebie.

Najbardziej poruszające jest jednak to, że 67 procent Białorusinów deklaruje chęć pozostania w Polsce na stałe. To nie jest migracja chwilowa. To budowanie nowego życia, nowych rodzin, nowych firm i nowych planów. Polska – choć czasem nie bez potknięć – staje się miejscem, które daje im szansę. I to działa w dwie strony. Bo imigranci z Białorusi nie tylko korzystają z możliwości, ale też realnie wzmacniają polską gospodarkę, szczególnie w regionach takich jak Podlasie, które potrzebują nowych rąk do pracy i nowych idei.

W czasach, gdy wiele krajów zmaga się z kryzysem demograficznym, brakiem specjalistów i rosnącymi napięciami społecznymi, historia białoruskiej migracji do Polski jest czymś rzadkim: przykładem, że migracja może być nie tylko wyzwaniem, ale też ogromnym dobrodziejstwem. Dla tych, którzy musieli uciekać – i dla kraju, który ich przyjął.

Znadniemna.pl na podstawie  Facebook.com oraz nbp.plźródło ilustracji: onw.org.pl

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści