Przypadająca dzisiaj 162. rocznica urodzin Stefana Żeromskiego staje się doskonałą okazją do ponownego odczytania jego dzieł i refleksji nad pozostawionym przez niego dziedzictwem. Pamięć o autorze „Przedwiośnia” przywołuje najczęściej obrazy walki o niepodległość, troski o ubogich i odpowiedzialności inteligencji za los narodu.Rzadziej natomiast zwraca się uwagę na jego zainteresowanie Kresami, które zajmowały istotne miejsce w jego wizji Polski i jej historycznej misji. Jak pisał wybitny krytyk literacki Wacław Borowy, Żeromski „był tym, wobec którego niemożliwa była obojętność” – jego głos ważył najwięcej w debatach o kształcie młodego państwa.
Choć Żeromski nie był pisarzem urodzonym na ziemiach dzisiejszej Białorusi, doskonale rozumiał znaczenie tych terenów dla dziejów Rzeczypospolitej. Należał do pokolenia wychowanego w epoce zaborów, dla którego Wilno, Grodno, Nowogródek czy Mińsk nie były odległymi nazwami na mapie, lecz częścią wspólnego dziedzictwa narodowego. W pamięci jego współczesnych ziemie te pozostawały żywym świadectwem wielowiekowej historii państwa, które przez stulecia jednoczyło różne narody, języki i wyznania.
Dla Żeromskiego Polska nie była wyłącznie państwem określonym granicami politycznymi. Była przede wszystkim wspólnotą kultury, pamięci i wartości. Dlatego z tak wielką uwagą spoglądał na Kresy, w których dostrzegał nie tylko przestrzeń historyczną, ale również symbol spotkania wielu tradycji współtworzących cywilizację dawnej Rzeczypospolitej. Ziemie dzisiejszej Białorusi, należące niegdyś do Wielkiego Księstwa Litewskiego, zajmowały w tej wizji miejsce szczególne. To tutaj powstawały dzieła kultury polskiej, białoruskiej i litewskiej, tutaj krzyżowały się losy narodów połączonych wspólną historią.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zainteresowanie Żeromskiego sprawami wschodnimi jeszcze się pogłębiło. Początek XX wieku przyniósł bowiem pytania, na które nie istniały łatwe odpowiedzi. Jak powinno wyglądać odrodzone państwo? W jaki sposób budować relacje między narodami zamieszkującymi dawne ziemie Rzeczypospolitej? Jak pogodzić pamięć historyczną z nowymi aspiracjami politycznymi mieszkańców tych terenów? W swojej dojrzałej publicystyce z lat 1920–1925 Żeromski bezkompromisowo diagnozował te wyzwania. Badacze literatury podkreślają, że główną cechą jego pisarstwa było „podejmowanie tematyki jak najbardziej przykrej i bolesnej dla polskiego sumienia”. Sam autor tłumaczył tę postawę wprost na kartach „Sułkowskiego”:
„Trzeba rozrywać rany polskie, żeby się nie zabliźniły błoną podłości”.
Pisarz rozumiał, że przyszłość nie może opierać się wyłącznie na wspomnieniu dawnej potęgi. Z charakterystyczną dla siebie wrażliwością społeczną dostrzegał problemy zwykłych ludzi, niezależnie od ich pochodzenia czy narodowości. Właśnie dlatego jego spojrzenie na Kresy wykraczało poza polityczne spory o granice. Interesował go przede wszystkim człowiek, jego godność, prawo do rozwoju i uczestnictwa w życiu wspólnoty. Absolutnym fundamentem jego światopoglądu pozostawało przekonanie, które najpełniej wyraził w „Ludziach bezdomnych”:
„Człowiek – jest to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno. Granica krzywdy leży w sumieniu, leży w sercu ludzkim”.
W refleksji tej odnaleźć można także przesłanie „Przedwiośnia”. Powieść, uznawana za jedno z najważniejszych dzieł II Rzeczypospolitej, jest nie tylko opowieścią o dojrzewaniu głównego bohatera, lecz także wielkim pytaniem o kształt odrodzonej ojczyzny. Żeromski ukazuje naród stojący na progu nowej epoki, zmuszony do zmierzenia się z wyzwaniami społecznymi, politycznymi i moralnymi. Przekroczenie granicy państwowej i zderzenie się z ponurą rzeczywistością młodego kraju owocuje jednym z najsłynniejszych, pełnych goryczy pytań w polskiej literaturze: „Gdzież są twoje szklane domy?”. W tle tych głębokich rozważań obecne pozostają także losy ziem wschodnich, które przez wieki współtworzyły polską historię i kulturę.
Dla współczesnych Polaków mieszkających na Białorusi myśl Żeromskiego może mieć szczególną wartość. Przypomina bowiem, że dziedzictwo Kresów nie jest jedynie zamkniętym rozdziałem przeszłości, lecz częścią szerszej opowieści o kulturze, pamięci i odpowiedzialności za wspólne dobro. Autor „Przedwiośnia” dostrzegał w tych ziemiach nie peryferie, ale jeden z fundamentów historycznego doświadczenia Rzeczypospolitej. Znawcy jego twórczości zauważają, że Żeromski nigdy nie podawał czytelnikowi gotowych, łatwych rozwiązań, lecz zmuszał do samodzielnej refleksji nad moralną kondycją społeczeństwa.
Dlatego w rocznicę urodzin Stefana Żeromskiego warto spojrzeć na niego nie tylko jak na wybitnego powieściopisarza i sumienie swojej epoki. Warto dostrzec również myśliciela, który rozumiał znaczenie Kresów dla polskiej tożsamości i który wierzył, że przyszłość narodów Europy Środkowo-Wschodniej powinna opierać się na pamięci, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za wspólne dziedzictwo. W tym właśnie tkwi aktualność jego przesłania także dziś, gdy ziemie dawnej Rzeczypospolitej pozostają przestrzenią spotkania historii, kultury i pamięci wielu narodów.
Opr. Kazimierz Sadowski/Znadniemna.pl, ilustracja: grafika na bazie portretu patrona V LO w Gdańsku, opracowana cyfrowo przy użyciu AI




