HomePosts Tagged "Związek Sowiecki"

O 4:45, w godzinie symbolicznie nawiązującej do pierwszych strzałów oddanych przez niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein”, na Westerplatte rozpoczęły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W miejscu, gdzie 1 września 1939 roku padły pierwsze strzały największego konfliktu XX wieku, zabrzmiały syreny alarmowe i odtworzono

82 lata temu, 21 sierpnia 1944 roku, pod Surkontami doszło do starcia, które w polskiej pamięci historycznej uchodzi za symboliczny początek powojennego konfliktu między Armią Krajową a sowieckim aparatem bezpieczeństwa. Oddział mjr. Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza” podjął śmiertelną walkę z przeważającymi siłami NKWD w momencie, gdy

105 lat temu, 16 grudnia 1920 roku, w Pińsku urodził się Juliusz Nowina-Sokolnicki – polski polityk emigracyjny, działacz społeczny i kontrowersyjna postać w dziejach polskiej emigracji powojennej. Choć jego działalność budziła wiele sporów, to jednak przez niemal dwie dekady był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci

Wczoraj, 18 marca, w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, w ramach polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej odbyła się dyskusja o europejskości Białorusi. Dyskusja miała miejsce w związku z prezentacją książki „Europejski wybór Białorusi - stracona szansa?” autorstwa polskiego dyplomaty w Mińsku, Marcina Wojciechowskiego. Podczas prezentacji

Noc z 29 na 30 października 1937 roku jest uważana za jedną z najczarniejszych w historii Białorusi. W ramach stalinowskiej czystki funkcjonariusze NKWD zamordowali wtedy około 130 osób: literatów, poetów, dziennikarzy, nauczycieli, naukowców i działaczy kultury. Od różnorodności narodowej do unifikacji sowieckiej W latach 20 XX wieku

22 września 1939 r. Sowieci zamordowali Józefa Olszynę-Wilczyńskiego, 49-letniego generała Wojska Polskiego. Szanse na przeżycie – ze względu na generalskie szlify – miał minimalne. Zginął od strzału w tył głowy, jak tysiące polskich oficerów w Katyniu. Do mordowania polskich elit wojskowych wzywało wprost naczelne dowództwo Armii

Przejdź do treści