Były więzień polityczny z Białorusi i działacz polskiej mniejszości narodowej w tym kraju opowiedział o kilkuminutowej rozmowie z papieżem Leonem XIV po środowej audiencji generalnej w Watykanie. Podkreślił, że spotkanie przyniosło mu długo oczekiwane ukojenie i stało się ważnym momentem przed powrotem na Białoruś.
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi, zwolniony z więzienia pod koniec kwietnia, powiedział w rozmowie z PAP, że spotkanie z papieżem Leonem XIV było dla niego głębokim przeżyciem duchowym. Jak zaznaczył, po miesiącach napięcia i intensywnej aktywności poczuł wreszcie wewnętrzny spokój.
W trakcie rozmowy z Ojcem Świętym Poczobut prosił o błogosławieństwo dla Białorusi, swojej rodziny oraz Związku Polaków na Białorusi. Poprosił również o pobłogosławienie kopii obrazu Matki Boskiej Kongregackiej z Grodna, który – jak przypomniał – jest ważnym symbolem polskiego katolicyzmu na Białorusi. Jedną z kopii podarował papieżowi.
Poczobut przyznał, że sytuacja Polaków na Białorusi pozostaje trudna, a pełny obraz tego, co zmieniło się po jego uwolnieniu, pozna dopiero po powrocie. Wspomniał także o pracy nad książką, w której chce opowiedzieć swoją historię z ostatnich pięciu lat. Jak podkreślił, dopiero zapisanie tych doświadczeń pozwoli mu „postawić kropkę” i zamknąć ten rozdział życia.
Mówiąc o skutkach pobytu w łagrach, przyznał, że więzienie pozostawiło „zarysowania”, choć – jak zaznaczył – potrafi sobie z nimi radzić.
Znadniemna.pl na podstawie PAP, na zdjęciu: Andrzej Poczobut przekazuje papieżowi Leonowi XIV kopię obrazu Matki Boskiej Kongregackiej, źródło: screenshot wideo opublikowanego przez Polskie Radio




