HomeHistoriaŚwiadek prawdy i demaskator imperium – wielki powrót po latach Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego

Świadek prawdy i demaskator imperium – wielki powrót po latach Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego

Mija dokładnie 150 lat od dnia, w którym przyszedł na świat jeden z najbardziej fascynujących, a zarazem najbardziej zwalczanych przez komunistyczną cenzurę polskich pisarzy. Ferdynand Antoni Ossendowski – podróżnik, naukowiec, świadek krwawych narodzin bolszewizmu i drugi, po Henryku Sienkiewiczu, najpoczytniejszy polski autor dwudziestolecia międzywojennego na świecie – pozostaje postacią, której życiorys mógłby posłużyć za scenariusz dla kilku hollywoodzkich produkcji.

Dla nas, współczesnych, jego postać ma jednak wymiar szczególny: głęboko zakorzeniony w etosie Kresów Wschodnich i wciąż żywy w pamięci tych, którzy walczą z totalitarnym kłamstwem.

Syn Ziemi Witebskiej

Ferdynand Antoni Ossendowski przyszedł na świat w Lucynie (dzisiejsza Ludza na Łotwie), w Imperium Rosyjskim – miasteczku w guberni witebskiej – regionie o bogatej, wielokulturowej przeszłości. Dzieciństwo i młodość spędzone w tym kresowym tyglu, w bliskości tamtejszej przyrody i specyficznego ducha pogranicza, ukształtowały niezwykłą wrażliwość oraz wieczną ciekawość świata niestrudzonego wędrowca.

Los rzucił go na bezkresne obszary Imperium Rosyjskiego i Azji. Jako chemik i geograf brał udział w wyprawach naukowych na Syberię, Mandżurię i do Chin. Prawdziwą próbą ognia okazał się jednak rok 1917. Ossendowski na własne oczy widział narodziny potwora – krwawą rewolucję bolszewicką. Ścigany przez czerezwyczajkę (Czeka – pierwszą sowiecką tajną policję polityczną, słynącą ze skrajnego okrucieństwa i masowych egzekucji), podjął dramatyczną ucieczkę przez ogarniętą chaosem Syberię, Mongolię i rubieże Tybetu. Przeżycia te opisał w głośnej książce „Zwierzęta, ludzie, bogowie”, która przyniosła mu globalną sławę, osiągając gigantyczne nakłady i tłumaczenia na kilkadziesiąt języków.

„Lenin” – wyrok śmierci wydany przez system

Powróciwszy do wolnej Polski, Ossendowski stał się jednym z najważniejszych głosów ostrzegających Zachód przed barbarzyństwem płynącym z Moskwy. Kulminacją jego publicystycznej i literackiej działalności była wydana w 1930 roku powieść beletryzowana „Lenin”. Pisarz, posługując się faktami i własnymi obserwacjami, bezlitośnie obnażył w niej psychopatyczny profil wodza rewolucji, pokazując moralną pustkę i okrucieństwo nowego systemu.

Okładka polskiego wydania „Lenina” Ossendowskiego, fot.: tezeusz.pl

Sowieci nigdy mu tego nie wybaczyli. Książka uderzała w sam fundament założycielskiego mitu ZSRR. Jak potężna była to nienawiść, pokazały wydarzenia z początku 1945 roku. Ossendowski zmarł w Żółwinie pod Warszawą tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Kilka dni po jego pogrzebie, funkcjonariusze NKWD rozkopali jego grób, by upewnić się, czy „największy wróg systemu” naprawdę nie żyje. Przez cały okres PRL-u jego nazwisko było objęte całkowitym zapisem cenzorskim, a książki bezwzględnie usuwano z bibliotek i niszczono.

Jak „Lenin” Ossendowskiego przemówił po rosyjsku

Choć komuniści próbowali całkowicie wymazać pamięć o pisarzu, jego dzieło przetrwało i po latach wróciło tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Przez dziesięciolecia paradoksem pozostawał bowiem fakt, że genialna i demaskatorska powieść „Lenin” nigdy nie była dostępna w języku rosyjskim – języku tych, którzy najbardziej ucierpieli z rąk komunistycznej dyktatury.

Ta historyczna luka została zamknięta dzięki niezwykłemu splotowi losów. Pierwszego w historii tłumaczenia powieści „Lenin” na język rosyjski dokonał nasz redakcyjny kolega Andrzej Pisalnik, a misję tę powierzył mu człowiek-legenda – śp. Paweł Szeremet.

Szeremiet, wybitny niezależny dziennikarz pochodzący z Mińska, który sam stał się symbolem bezkompromisowej walki o wolność słowa na Białorusi, w Rosji i Ukrainie (gdzie zginął w tragiczny sposób w zamachu bombowym w 2016 roku), doskonale rozumiał niszczycielską siłę postradzieckiego mitu. To właśnie on dostrzegł w zapomnianej książce Ossendowskiego genialny oręż intelektualny. Zlecając Pisalnikowi ten trudny i odpowiedzialny przekład, Szeremet doprowadził do spełnienia symbolicznego aktu dziejowej sprawiedliwości.

„Lenin” wydany dzięki staraniom Pawła Szeremeta w Rosji w języku rosyjskim. Fot. arhciwum Znadniemna.pl

Dzięki tej współpracy wydanie to stało się potężnym narzędziem edukacyjnym dla niezależnych środowisk na całym obszarze postradzieckim, odkłamując postać Lenina i pokazując prawdziwe, zbrodnicze korzenie systemu, którego cienie wciąż ciągną się nad Europą Wschodnią.

W 150. rocznicę urodzin Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego wspominamy go nie tylko jako mistrza pióra i syna Ziemi Witebskiej, ale jako proroka, którego Słowo – dzięki wizjonerstwu i odwadze takich ludzi jak Paweł Szeremet – wciąż brzmi donośnie jako przestroga i drogowskaz ku wolności.

Opr. Kazimierz Sadowski/Znadniemna.pl, źródło portretu Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego: Wikipedia

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści