W rocznicę urodzin prof. Osmana Achmatowicza przypominamy postać, która łączy w sobie tradycję tatarskiego rodu, służbę w wojnie 1920 roku i imponujący dorobek naukowy. Urodzony 16 marca 1899 roku w Bergaliszkach pod Krewem, w powiecie oszmiańskim (dziś rejon smorgoński na Białorusi), przez całe życie pozostawał wierny Polsce – w mundurze ułana, w laboratorium i w pracy akademickiej.
Młodość, ród i droga do służby Polsce
Osman Achmatowicz pochodził z tatarskiego rodu h. Kotwica, od wieków związanego z Wielkim Księstwem Litewskim i tradycją służby Rzeczypospolitej. Jego ojciec, Aleksander Achmatowicz, był prawnikiem, ministrem sprawiedliwości Republiki Krymskiej, a później senatorem II RP. W takim domu patriotyzm i odpowiedzialność za państwo były czymś naturalnym.
W młodości Osman kształcił się w elitarnej szkole – Korpusie Paziów w Piotrogrodzie, a następnie rozpoczął studia w tamtejszym Instytucie Górniczym. Rewolucja przerwała jego edukację, lecz po powrocie na ziemie polskie nasz bohater kontynuował ją na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, gdzie szybko ujawnił talent do nauk ścisłych.
Wojna polsko‑bolszewicka stała się dla młodego człowieka momentem próby. W 1920 roku wstąpił do Pułku Ułanów Tatarskich, formacji symbolicznie łączącej tatarskie dziedzictwo z polską racją stanu. Jeden z jego towarzyszy broni wspominał po latach:
„Był spokojny, opanowany, a jednocześnie odważny. Nie mówił wiele, ale gdy trzeba było działać, był pierwszy.”
Od Wilna do Oxfordu – narodziny wybitnego chemika
Po wojnie Achmatowicz wrócił na Uniwersytet Stefana Batorego, gdzie w 1925 roku uzyskał tytuł magistra chemii, a trzy lata później – doktorat. Jego wczesne prace nad terpenami i związkami naturalnymi zwróciły uwagę środowiska naukowego.
Przełomem był pobyt w The Dyson Perrins Laboratory w Oksfordzie w latach 1928–1930. Pracował tam pod kierunkiem wybitnych chemików, w tym Roberta Robinsona, późniejszego noblisty. Badania nad strychniną i brucyną przyniosły mu międzynarodowe uznanie oraz doktorat filozofii. Jeden z brytyjskich profesorów miał powiedzieć o nim:
„Achmatowicz łączył precyzję badacza z intuicją odkrywcy. Był jednym z najzdolniejszych młodych chemików, jacy przewinęli się przez nasze laboratorium.”
Po powrocie do Polski szybko awansował w strukturach akademickich. W 1933 roku habilitował się, a rok później objął Katedrę Chemii Farmaceutycznej i Toksykologicznej Uniwersytetu Warszawskiego. Przed wybuchem II wojny światowej prowadził pionierskie badania nad alkaloidami, które po latach uznane zostały za fundament współczesnej chemii produktów naturalnych.
Wojna, odbudowa i zasługi dla polskiej nauki
Okupacja niemiecka nie przerwała działalności uczonego. Achmatowicz angażował się w tajne nauczanie, prowadząc zajęcia w Warszawie i Częstochowie. Ryzykował życiem, by zachować ciągłość polskiej edukacji akademickiej – co po wojnie wspominali jego studenci, podkreślając odwagę i poczucie obowiązku profesora.
Po 1945 roku stał się jednym z architektów polskiej nauki technicznej. Współtworzył Wydział Chemiczny Politechniki Łódzkiej, a w latach 1948–1952 pełnił funkcję jej rektora. Organizował uczelnię od podstaw, budując laboratoria, kadrę i bibliotekę, która szybko stała się jedną z najlepszych w kraju.
W 1953 roku powrócił na Uniwersytet Warszawski, gdzie kontynuował badania nad alkaloidami. W latach 60. odkrył sześć nowych związków nieznanych wcześniej światowej literaturze chemicznej. Współcześni chemicy oceniają jego dorobek jednoznacznie:
„Achmatowicz był jednym z tych uczonych, którzy wyprzedzali swoją epokę. Jego prace do dziś cytowane są w chemii organicznej na całym świecie.”
Osman Achmatowicz zmarł 4 grudnia 1988 roku w Warszawie. Zgodnie z wolą rodziny i tradycją tatarską został pochowany na Muzułmańskim Cmentarzu Tatarskim w Warszawie, obok wielu zasłużonych przedstawicieli polskich Tatarów. Jego grób do dziś odwiedzają zarówno chemicy, jak i przedstawiciele społeczności tatarskiej, traktując go jako symbol lojalności wobec Polski i naukowej doskonałości.
Opr. Kazimierz Sadowski/Znadniemna.pl, fot.: Wikipedia




