Białoruskie media informują o kolejnym ułaskawieniu więźniów politycznych przez Aleksandra Łukaszenkę. Tymczasem dane Centrum Praw Człowieka „Wiasna” wskazują, że od 2020 roku reżim uznał za więźniów politycznych niemal 4500 osób, a ułaskawienia wciąż obejmują jedynie niewielki ułamek represjonowanych.
Według niezależnego portalu Nasza Niwa Łukaszenka podpisał dekret o ułaskawieniu kolejnej grupy więźniów politycznych, co potwierdziły również państwowe media. Informacje te wpisują się w szerszą serię podobnych decyzji, ogłaszanych przez reżim w ostatnich miesiącach. Wcześniejsze doniesienia mówiły o grupach liczących od kilkunastu do kilkudziesięciu osób, często przedstawianych jako skazani za „przestępstwa ekstremistyczne” — termin, którym władze określają przeciwników politycznych.
Z danych Centrum Praw Człowieka „Wiasna” wynika jednak, że gesty te nie zmieniają ogólnego obrazu sytuacji. Organizacja podaje, że od czasu protestów po sfałszowanych wyborach w 2020 roku za więźniów politycznych uznano już prawie 4500 osób, a ułaskawiono jedynie 605. Oznacza to, że zdecydowana większość represjonowanych wciąż przebywa za kratami lub była skazywana na przestrzeni ostatnich lat w procesach o charakterze politycznym.
Choć reżim stara się przedstawiać ułaskawienia jako dowód „humanitarnej polityki”, organizacje praw człowieka podkreślają, że są to działania o charakterze propagandowym, często powiązane z kalendarzem politycznym lub próbami poprawy wizerunku władz. Jednocześnie aparat represji pozostaje aktywny, a liczba więźniów politycznych na Białorusi nadal należy do najwyższych w Europie.
Znadniemna.pl na podstawie Nasza Niwa i Viasna’96




