HomeHistoriaKapitan, który pierwszy wszedł do Brześcia. Rocznica śmierci Władysława Steckiewicza

Kapitan, który pierwszy wszedł do Brześcia. Rocznica śmierci Władysława Steckiewicza

9 lutego mija kolejna rocznica śmierci kpt. Władysława Steckiewicza – jedynego polskiego żołnierza poległego podczas wyzwalania Brześcia nad Bugiem w lutym 1919 roku. Zginął, prowadząc patrol, który jako pierwszy wkroczył do miasta. Jego grób do dziś pozostaje jednym z najważniejszych miejsc polskiej pamięci na Kresach.

Budowa odrodzonego państwa polskiego po 11 listopada 1918 roku nie była procesem ani łatwym, ani bezkrwawym. Jak trafnie ujął to gen. Kazimierz Sosnkowski, rozejm na froncie zachodnim oznaczał dla Polski dopiero początek walk o „niepodległość zdefiniowaną” – o realne granice Rzeczypospolitej, które należało wywalczyć własnym wysiłkiem zbrojnym. Jednym z takich miejsc był Brześć nad Bugiem, strategiczny punkt na mapie wschodnich ziem dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Po ogłoszeniu niepodległości Brześć pozostawał w rękach niemieckich. Sytuację komplikował fakt, że wycofujące się z Ukrainy oddziały niemieckie oddzielały wojsko polskie od nacierających od wschodu sił bolszewickich, a jednocześnie pojawiło się zagrożenie ze strony formujących się oddziałów ukraińskich. Gdy Niemcy zamierzali przekazać miasto Ukraińcom, polskie dowództwo podjęło decyzję o jego odbiciu.

Do walk o Brześć skierowano regularne oddziały Wojska Polskiego – 34. i 22. pułk piechoty – oraz Wileński Oddział Wojsk Polskich, wywodzący się z samoobrony wileńskiej. Formacja ta, dowodzona przez majora Władysława Dąbrowskiego, przeszła dramatyczny, blisko 400-kilometrowy marsz w surowych zimowych warunkach, lawirując pomiędzy oddziałami niemieckimi a bolszewickimi. Z czasem zgrupowanie urosło do około 600 żołnierzy.

Pierwsze próby przełamania niemieckiej obrony w rejonie Kobylan i Błotkowa na początku lutego 1919 roku zakończyły się dużymi stratami. Polskie oddziały dostały się pod silny ogień karabinów maszynowych z fortów brzeskich i musiały się wycofać. Poległych pochowano w Białej Podlaskiej. Jednak kolejne dni przyniosły przełom. Po pertraktacjach i manewrach oddziałów gen. Antoniego Listowskiego oraz nacisku od wschodu ze strony jazdy majora Dąbrowskiego, 9 lutego wyzwolony został Terespol.

Kluczowe wydarzenia rozegrały się w nocy z 8 na 9 lutego 1919 roku. Oddziały dywizji podlaskiej gen. Listowskiego wkroczyły do Brześcia, podczas gdy od wschodu nacierały siły majora Dąbrowskiego. Niemcy, wycofując się, podpalili magazyny wojskowe. W mieście doszło do sześciogodzinnych, zaciętych walk. Polacy wzięli do niewoli około 40 jeńców, zdobyli trzy ciężkie karabiny maszynowe, działa, broń ręczną, samochody, konie, wozy oraz tabor kolejowy i magazyny.

Właśnie wtedy poległ kpt. Władysław Steckiewicz. Dowodząc patrolem, jako pierwszy wkroczył do miasta. Zginął od kuli wystrzelonej z niemieckiego pociągu pancernego. Był jedynym polskim żołnierzem poległym w walkach o Brześć. Miał zaledwie 29 lat. Niewiele zachowało się informacji o jego wcześniejszym życiu; przypuszcza się, że był członkiem tzw. legii oficerskiej – formacji, w której oficerowie walczyli w pierwszej linii jako zwykli żołnierze. Już wcześniej wsławił się odwagą w starciach z Niemcami i bolszewikami.

Po wyzwoleniu miasta Brześć stał się symbolem zwycięstwa w jednym z kluczowych momentów walk o wschodnie granice Polski. 13 lutego 1919 roku gen. Antoni Listowski przyjął w mieście defiladę swoich wojsk. Pamięć o kapitanie Steckiewiczu była w dwudziestoleciu międzywojennym żywa – jego imieniem nazwano jedną z ulic Brześcia (dziś noszącą nazwę Komsomolskiej), a jego grób stał się miejscem patriotycznych uroczystości.

Do dziś na nagrobku widnieją słowa:

„Dowódca wojsk partyzanckich. Kapitan Władysław Steckiewicz. Padł od kuli wroga przy zdobyciu Brześcia n/Bugiem w dniu 9 lutego 1919 r. Żył lat 29. Cześć jego bohaterskim prochom”.

W rocznicę jego śmierci warto przypomnieć, że historia Kresów to nie tylko dzieje wielkich bitew i traktatów, lecz także losy pojedynczych ludzi, którzy – jak kpt. Władysław Steckiewicz – zapłacili najwyższą cenę za wolność odradzającej się Rzeczypospolitej.

Znadniemna.pl/Echa Polesia/Na zdjęciu: Grób kpt. Władysława Steckiewicza na cmentarzu przy ul. Puszkińskiej w Brześciu

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści