HomeBiałoruśBiałoruski minister wzmacnia narrację o „malejącym odpływie studentów na Zachód”

Białoruski minister wzmacnia narrację o „malejącym odpływie studentów na Zachód”

W prorządowych białoruskich mediach wciąż powraca teza tutejszego ministra edukacji Andreja Iwańca, zgodnie z którą młodzi Białorusini rzekomo coraz rzadziej wyjeżdżają na studia na Zachód. Choć nie istnieją żadne dane potwierdzające taki trend, propaganda konsekwentnie go podtrzymuje, a sam minister wzmacnia manipulację faktami poprzez nowe inicjatywy, takie jak projekt elitarnej uczelni opisany w proreżimowym portalu Tochka.by.

W artykule Tochka.by Iwaniec przedstawia plan stworzenia w Mińsku nowej uczelni przeznaczonej dla „najbardziej uzdolnionych Białorusinów”. Instytucja ta ma kształcić przyszłe elity państwowe, oferować interdyscyplinarne programy i – jak sugeruje minister – zatrzymywać młodych ludzi w kraju. Cała konstrukcja argumentacji opiera się na założeniu, że odpływ studentów na Zachód już maleje, a nowa uczelnia ma ten proces dodatkowo „ustabilizować”. To właśnie ta teza, często powtarzana w proreżimowych mediach, ma tworzyć wrażenie, że białoruski system szkolnictwa wyższego odzyskuje atrakcyjność.

Problem polega na tym, że dane z państw przyjmujących młodzież z Białorusi pokazują coś dokładnie odwrotnego. W Polsce liczba studentów z Białorusi od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W roku akademickim 2022/2023 studiowało tu około 12 tysięcy Białorusinów, a w 2023/2024 liczba ta wcale nie spadła – utrzymuje się na podobnym poziomie, a w niektórych miastach, takich jak Warszawa czy Lublin, nawet wzrosła. Nie ma żadnych sygnałów o załamaniu tego trendu.

Podobnie wygląda sytuacja na Litwie, która po 2020 roku – roku rozpoczęcia masowych prześladowań za poglądy polityczne – stała się jednym z głównych kierunków wyjazdów edukacyjnych dla młodych Białorusinów. W latach 2022–2024 litewskie uczelnie raportowały stabilnie ponad 3 tysiące studentów z Białorusi rocznie. To poziom kilkukrotnie wyższy niż przed 2020 rokiem, a żadne dane nie wskazują na spadek.

Również Czechy nie potwierdzają narracji Mińska. W 2023 roku studiowało tam około 1,5 tysiąca Białorusinów, co oznacza wzrost w porównaniu z rokiem 2021. Największy przyrost odnotowano na kierunkach technicznych i medycznych, które są szczególnie atrakcyjne dla młodych ludzi uciekających przed ograniczeniami edukacyjnymi w kraju pochodzenia.

Niemcy, jako jeden z największych systemów akademickich w Europie, także obserwują stabilny napływ studentów z Białorusi. W 2023 roku było ich tam około 2 tysięcy, co stanowi wzrost w porównaniu z rokiem 2021. Dane Deutscher Akademischer Austauschdienst (DAAD, czyli Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej) oraz urzędów statystycznych wskazują, że Białorusini coraz częściej wybierają w Niemczech studia magisterskie i doktoranckie, co świadczy o długofalowej migracji edukacyjnej, a nie chwilowym trendzie.

W świetle tych danych widać wyraźnie, że narracja o „malejącym odpływie studentów” nie ma żadnego oparcia w rzeczywistości. Artykuł w Tochka.by natomiast, zamiast przedstawiać rzetelną analizę, wpisuje się w propagandowy schemat, w którym państwo rzekomo odzyskuje kontrolę nad młodzieżą, a nowa elitarna uczelnia ma być dowodem na atrakcyjność krajowego systemu szkolnictwa wyższego. Tymczasem statystyki z Polski, Litwy, Czech i Niemiec pokazują, że migracja edukacyjna z Białorusi po 2020 roku pozostaje wysoka, a w wielu przypadkach nawet rośnie.

Znadniemna.pl na podstawie: Tochka.by, DAAD.de, Eurostat , zdjęcie ilustracyjne, źródło: Shutterstock. com

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści