HomeBiałoruśDroga do wolności. Olga Safronowa kończy 35 lat: od „wroga narodu” do gwiazdy jeździectwa

Droga do wolności. Olga Safronowa kończy 35 lat: od „wroga narodu” do gwiazdy jeździectwa

Była dwukrotna mistrzyni Białorusi w jeździectwie, która za sprzeciw wobec bezprawia Aleksandra Łukaszenki zapłaciła zakazem startu w igrzyskach i przymusową emigracją, obchodzi dzisiaj 35. urodziny. Olga Safronowa, bo o niej mowa, odnalazła bezpieczną przystań w Polsce, z dumą reprezentuje dziś polskie barwy narodowe i udowadnia, że reżim może odebrać flagę, ale nie potrafi złamać sportowego talentu i wolnego ducha.

Historia Olgi Safronowej to poruszający dowód na to, jak wysokie koszty ponoszą białoruscy sportowcy odważnie stający po stronie prawdy. W 2020 roku, będąc u szczytu krajowej kariery, otwarcie sprzeciwiła się sfałszowanym wyborom prezydenckim. Reakcja aparatu państwowego była bezwzględna. Tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio urzędnicy reżimowej federacji w Mińsku spreparowali diagnozę o rzekomej chorobie jej podstawowego konia, bezprawnie wykluczając zawodniczkę z reprezentacji.

Safronowa, nie ufając państwowym lekarzom, wyjechała z koniem do Polski, by poddać go niezależnym badaniom. Dopiero na miejscu, gdy polscy weterynarze potwierdzili pełne zdrowie zwierzęcia, sportsmenka otrzymała dramatyczne ostrzeżenie: jej nazwisko trafiło na listę poszukiwanych, a powrót do ojczyzny oznaczał natychmiastowe więzienie.

Bezpieczna przystań pod polską flagą

Zamiast na igrzyska, sportsmenka musiała natychmiast walczyć o bezpieczeństwo swoje i najbliższych. Dzięki szybkiej reakcji polskich władz, przebywająca już w Polsce Safronowa otrzymała w 2021 roku wizę humanitarną. Z pomocą polskich dyplomatów udało się również sprowadzić z Białorusi jej partnera oraz dwa pozostałe konie, które zostawiła w Mińsku.

Choć reżim Łukaszenki próbował blokować jej dalszą karierę na arenie międzynarodowej, Olga nie poddała się. W grudniu 2022 roku oficjalnie odebrała polskie obywatelstwo, zyskując upragnioną wolność sportową i osobistą.

„Czuję ogromną wdzięczność [wobec] Polski za możliwości, które tutaj dostałam. [Jestem wdzięczna także] ludziom, którzy mnie przyjęli, pomogli mi, uwierzyli we mnie i dali mi szansę dalej rozwijać się jako sportowiec. Dziś z dumą noszę polskiego orła na piersi. Dziś mogę już z całą pewnością powiedzieć, gdzie jest mój dom. I po prostu chcę powiedzieć dziękuję. Za szansę, za wsparcie i za to, że Polska stała się tak ważną częścią mojego życia” — napisała na swoim profilu na Instagramie.

W drodze po olimpijskie marzenia

Obecnie, trenując w podwarszawskim ośrodku jeździeckim, Safronowa należy do ścisłej czołówki zawodników w kraju. Zdobyła już tytuł wicemistrzyni Polski, a na arenie międzynarodowej regularnie zajmuje wysokie miejsca w globalnych rankingach.

Jej oczy są dziś zwrócone ku przyszłości. Choć reżim odebrał jej start w Tokio, a zbieg sportowych okoliczności uniemożliwił występ w Paryżu, dzisiejsza jubilatka nie zwalnia tempa. Jej głównym celem pozostają Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Dla tysięcy rodaków rozproszonych po świecie Olga Safronowa pozostaje inspirującym symbolem niezłomności i nowej nadziei.

Znadniemna.pl na podstawie oficjalnych oświadczeń zawodniczki w mediach społecznościowych, materiałów Polskiej Agencji Prasowej, TVN24 oraz serwisu WP SportoweFakty, na zdjęciu: Olga Safronowa ze swoim podstawowym koniem startowym Leo, fot.: Instagram.com/olga_safronova_dressage/

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści