Dwór Grebnickich w Orzechownie na Witebszczyźnie, wystawiony pod koniec września na kolejną aukcję za symboliczną cenę, znalazł nabywcę. XIX-wieczną rezydencję polskiej rodziny ziemiańskiej kupił obywatel Stanów Zjednoczonych, który był jedynym uczestnikiem licytacji. Za zabytkowy obiekt zapłacił 47 rubli i 25 kopiejek, czyli równowartość około 60 złotych.
Jeszcze pod koniec sierpnia informowaliśmy, że władze rejonu uszackiego ponownie wystawiły na sprzedaż dwór Grebnickich, licząc na znalezienie inwestora gotowego uratować jeden z najbardziej malowniczo położonych zabytków ziemiańskich na Witebszczyźnie. Cena wywoławcza wynosiła wówczas 45 rubli, a przyszły właściciel miał przejąć na siebie pełną odpowiedzialność za restaurację obiektu.
Tym razem aukcja zakończyła się powodzeniem. Nabywcą został obywatel USA, który jako jedyny przystąpił do licytacji. Informacje o nowym właścicielu są na razie bardzo skąpe. Organizatorzy przetargu i media informujące o transakcji nie ujawnili jego nazwiska ani szczegółów dotyczących prowadzonej działalności. Wiadomo jedynie, że jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i deklaruje chęć ratowania zabytkowej nieruchomości.
Według doniesień inwestor zdaje sobie sprawę ze stanu technicznego budynku, który od lat znajduje się w stanie postępującej degradacji i według ocen specjalistów jest zagrożony zawaleniem. Pierwszym etapem działań ma być zabezpieczenie obiektu oraz zahamowanie dalszego niszczenia murów. Prace konserwacyjne mogą potrwać około roku, a dopiero później będzie można podjąć decyzję o docelowym przeznaczeniu dworu. Wśród rozważanych wariantów wymieniane są funkcje muzealne, artystyczne, turystyczne lub hotelowe.
Historia sprzedaży dworu Grebnickich dobrze pokazuje problemy związane z ratowaniem zabytków na Białorusi. Rezydencję próbowano sprzedać od 2014 roku. W 2020 roku znalazł się nabywca, który kupił ją za 27 rubli, jednak nie doprowadził do rozpoczęcia renowacji. Podobnie zakończyła się kolejna transakcja z 2025 roku, kiedy obiekt za 40 rubli nabyła mieszkanka Mińska. Ostatecznie również ona zrezygnowała z realizacji inwestycji, a dwór ponownie wrócił na aukcję.
Położony nad jeziorem Orzechowno majątek został wzniesiony w 1840 roku w stylu późnego klasycyzmu. Za czasów rodziny Grebnickich był centrum dużego gospodarstwa ziemskiego, w którym działały między innymi browar, młyn parowy, kuźnia, fabryka płótna i stadnina koni. Po rewolucji bolszewickiej obiekt znacjonalizowano. W różnych okresach mieściły się w nim mieszkania kołchozowe, szpital partyzancki i szkoła funkcjonująca do początku lat 90. XX wieku. Od momentu jej zamknięcia budynek pozostaje opuszczony.
Nowy właściciel przejął nie tylko sam dwór o powierzchni około 510 metrów kwadratowych, ale również prawo dzierżawy terenu wraz z otaczającym go parkiem do 2070 roku. Zgodnie z warunkami sprzedaży będzie zobowiązany do ochrony zabytku i przeprowadzenia jego rekonstrukcji w ciągu pięciu lat. W ciągu 30 dni od zawarcia umowy musi również podpisać formalne zobowiązanie do zachowania historyczno-kulturowej wartości obiektu.
Po latach nieudanych prób sprzedaży i dwóch niespełnionych obietnic renowacji, los dworu Grebnickich ponownie zależy od determinacji prywatnego inwestora. Tym razem jest nim tajemniczy Amerykanin, który zdecydował się zaryzykować tam, gdzie jego poprzednicy ponieśli porażkę.
Znadniemna.pl na podstawie Dziady.by – wirtualna podróż na Białoruś, na zdjęciu : nabyty przez obywatela USA dwór Grebnickich w Orzechownie na Witebszczyźnie, fot.: facebook.com




