Białostocki Cmentarz św. Rocha przyjął do ziemi doczesne szczątki śp. Kazimierza Czapli ps. „Irys” – rodowitego lidzianina, niezłomnego obrońcy Kresów Wschodnich i jednego z ostatnich żyjących partyzantów nowogródzkiej Armii Krajowej. Żegnamy dziś nie tylko wielkiego bohatera, ale przede wszystkim naszego Kresowego Krajana, który przez całe życie niósł w sercu etos utraconej, kresowej ojczyzny.
Rodowity lidzianin żołnierzem „Krysi”
Śp. Kazimierz Czaplo urodził się 4 marca 1927 roku w Lidzie na Grodzieńszczyźnie. Tam spędził najwspanialsze, przedwojenne lata dzieciństwa, tam uczył się w szkole powszechnej i tam zastała go zawierucha II wojny światowej. Młodzieńcze lata, przesiąkniecie duchem tradycji i bezgranicznego patriotyzmu, ukształtowały go na całe życie.
Gdy przyszedł czas próby, bez wahania zaryzykował wszystko. Jako młody chłopak wstąpił w szeregi Armii Krajowej, wiążąc swój los z legendarnym 2. batalionem 77. Pułku Piechoty AK. Walcząc na kresowej ziemi pod dowództwem por. Jana Borysewicza „Krysi”, służył m.in. jako konny zwiadowca i dawał dowody niezwykłego męstwa. Za wierność Rzeczypospolitej zapłacił wysoką cenę – podczas walk partyzanckich został ciężko ranny w kręgosłup, co odczuwał do końca swoich dni.
Przez sowieckie łagry do Polski
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na Kresy, jak tysiące innych kresowych akowców, „Irys” doświadczył pełnego nienawiści uderzenia sowieckiego aparatu represji. Zamiast orderów czekało na niego piekło wschodnich obozów pracy. Po odmowie złożenia przysięgi i wstąpienia do Armii Czerwonej trafił do łagru w Kałudze. Tam, zmuszany do ciężkiej pracy przy wyrębie lasów, zachował nienaganną postawę żołnierza Armii Krajowej, odrzucając narzucane mu sowieckie obywatelstwo.
Do okrojonej, powojennej Polski zdołał powrócić w grudniu 1945 roku. Mimo potwornych doświadczeń i utraty ukochanych stron rodzinnych, nie poddał się. Ukończył studia inżynierskie na Politechnice Warszawskiej, a od 1954 roku na stałe związał swoje życie z Białymstokiem. Stał się tam cenionym projektantem i współtwórcą tamtejszego biura projektowego. Choć budował nowe miasto, myślami zawsze wracał nad Niemen i Lidzieję.
Ostatnia warta kresowego rycerza
Mjr Kazimierz Czaplo odszedł 29 lipca 2026 roku w wieku 99 lat, będąc ostatnim partyzantem AK na Podlasiu. Choć jego ziemska droga dobiegła końca blisko granicy, która sztucznie odcięła go od rodzinnej Lidy, pamięć o jego kresowych korzeniach pozostanie żywa.
Dziś urnę z jego prochami złożono na Cmentarzu św. Rocha w Białymstoku. Odszedł do Pana dzielny żołnierz, ale nade wszystko nasz wierny Krajan – strażnik pamięci o Ziemi Lidzkiej, która dla niego na zawsze pozostała najdroższym domem.
Znadniemna.pl na podstawie Polskiego Radia Białystok, na zdjęciu: śp. mjr. Kazimierz Czaplo, fot.: Muzeum Wojska w Białymstoku




