13 stycznia przypada rocznica śmierci Jana Chruckiego (1810–1885) – malarza, którego obrazy do dziś przyciągają precyzją, spokojem i niezwykłą umiejętnością opowiadania o świecie bez patosu. Akademik petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, twórca wybitnych martwych natur i portretów, a zarazem artysta głęboko związany z Wilnem i ziemiami dzisiejszej Białorusi. Jego dorobek należy do wspólnego dziedzictwa Europy Środkowo-Wschodniej – polskiego, białoruskiego i rosyjskiego kręgu kulturowego.
Artysta z pogranicza kultur
Jan Chrucki urodził się 8 lutego 1810 roku w Ulle na Witebszczyźnie (według części źródeł – w Połocku), w rodzinie szlacheckiej o tradycjach greckokatolickich. Ojciec, Tomasz, był duchownym unickim, represjonowanym przez władze carskie za obronę unii – fakt, który wpisuje biografię artysty w dramatyczną historię XIX-wiecznych ziem litewsko-białoruskich.
Edukację rozpoczął w szkole pijarów w Połocku, gdzie poznał podstawy rysunku i malarstwa. Już wtedy ujawniał się jego talent do obserwacji natury i zamiłowanie do szczegółu – cechy, które z czasem staną się znakiem rozpoznawczym jego twórczości.
Petersburg – szkoła rzemiosła i sukcesu
W 1827 roku Chrucki trafił do Petersburga – jednego z najważniejszych centrów artystycznych Imperium Rosyjskiego. Studiował w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych, początkowo jako wolny słuchacz, a następnie jako regularny student. Kształcił się pod okiem najwybitniejszych mistrzów epoki, m.in. Karła Briullowa, Fiodora Bruniego i Maksyma Worobjowa, a równolegle kopiował dzieła dawnych mistrzów w Ermitażu, szczególnie martwe natury niderlandzkie XVII wieku.

Jan Chrucki. Owoce i ptaszek, 1833 rok. Fot.: ru.wikipedia.org
To właśnie w Petersburgu powstały jego najsłynniejsze obrazy wczesnego okresu. Martwe natury Kwiaty i owoce oraz Staruszka robiąca na drutach przyniosły mu srebrny i dwa złote medale Akademii, a w 1839 roku – tytuł akademika. Krytycy i historycy sztuki podkreślają, że Chrucki osiągnął mistrzostwo w „szlachetnej prostocie kompozycji, precyzji faktury i żywej, lecz niekrzykliwej kolorystyce”. Jego obrazy cieszyły się ogromną popularnością wśród mieszczaństwa i elit, co zapewniło mu stabilną pozycję artystyczną.

Jan Chrucki. Staruszka robiąca na drutach, 1838 rok. Fot.:ru.wikipedia.org
Wilno i Zaharnicze

Majątek Zacharnicze, 1910 rok. Fot.: wikipedia.org
Po śmierci ojca Chrucki opuścił Petersburg i związał się z Wilnem oraz Połocczyzną. W 1844 roku kupił majątek Zacharnicze w powiecie połockim, gdzie rok później osiadł na stałe. Ten etap przyniósł istotną zmianę w jego twórczości: obok martwych natur coraz częściej pojawiały się portrety i sceny wnętrzarskie.

Jan Chrucki. Portret Michała Józefa Römera (1778-1853) marszałka szlachty wileńskiej

Jan Chrucki. Portret rodzinny, 1854 rok. Fot.: meisterdrucke.pl

Jan Chrucki. Martwa natura z kwiatami i owocami,1839 rok. Fot.: meisterdrucke.pl
Powstały wówczas m.in. Portret Ilji I. Głazunowa, Portret Mikołaja Malinowskiego, Portret Michała Józefa Römera, a także Portret rodziny. Szczególne miejsce zajmują obrazy wnętrz – W pokoju oraz W pokojach dworu w Zacharniczach – kameralne, nastrojowe, skupione na codzienności ziemiańskiego życia. Historycy sztuki wskazują, że po opuszczeniu Petersburga malarstwo Chruckiego zaczęło wykazywać cechy późnoromantycznego realizmu: mniej akademickiej dekoracyjności, więcej obserwacji życia i psychologii postaci.
Malarz Wilna i ziem białoruskich

Jan Chrucki. Portret Adama Mickiewicza. Fot.: meisterdrucke.pl

Jan Chrucki. Metropolita Józef Siemaszko w swoim gabinecie. Fot.: meisterdrucke.pl
Chrucki był również cenionym twórcą sztuki sakralnej. Dla unickiego metropolity Józefa Siemaszki wykonał ikony m.in. do soboru św. Aleksandra Newskiego w Kownie oraz cerkwi św. Józefa Oblubieńca w Trynopolu pod Wilnem. Malował widoki Wilna i jego okolic, wnętrza świątyń i dworów, tworząc wizualny zapis świata, który wkrótce miał bezpowrotnie się zmienić.

Jan Chrucki. Madonna z Dzieciątkiem. Fot.: meisterdrucke.pl
Jego twórczość z tego okresu bywa dziś interpretowana jako świadectwo kultury pogranicza – świata, w którym przenikały się tradycje polskie, białoruskie i litewskie, a artysta pełnił rolę uważnego obserwatora, nie ideologa.
Rodzina, śmierć i pamięć

Znaczek pocztowy ZSRR. Jan Chrucki. Portret żony z kwiatami i owocami, 1838 rok. Fot.: wikipedia.org

Jan Chrucki. Dzieci przeglądające książkę z obrazkami. Fot.: meisterdrucke.pl
W 1845 roku Chrucki ożenił się z Anną Odrowąż Bębnowską, córką kapitana z czasów insurekcji kościuszkowskiej. Miał z nią dwoje dzieci.

Rodzinny grobowiec Chruckich w Zacharniczach. Fot.: wikipedia.org
Zmarł 13 stycznia 1885 roku w Zaharniczach i został pochowany na rodzinnej nekropolii.

Jan Chrucki. Chłopiec w słomkowym kapeluszu, 1830 rok. Fot.: meisterdrucke.pl

Jan Chrucki. Portret nieznanej kobiety w białej sukni, 1850 rok. Fot.: wikipedia.org
Dziś jego obrazy znajdują się w najważniejszych muzeach regionu: w Państwowym Muzeum Rosyjskim w Petersburgu, muzeach Białorusi i Ukrainy oraz w Muzeum Narodowym w Warszawie. Współczesna Białoruś szczególnie mocno upamiętnia artystę – fragment Portretu nieznanej kobiety z owocami znalazł się na białoruskim banknocie o nominale 1 000 000 rubli białoruskich sprzed denominacji 2000 roku, a rok 2010 ogłoszono na Białorusi Rokiem Jana Chruckiego.

Jan Chrucki. Pejzaż nadmorski z rybakami i żaglowcami, 1832 rok
Dziedzictwo spokojnej uważności
Jan Chrucki nie był rewolucjonistą formy. Jego siłą była uważność: zdolność dostrzegania piękna w prostych przedmiotach i ludzkich twarzach. W epoce wielkich manifestów i gwałtownych przemian stworzył malarstwo ciszy i skupienia. W rocznicę jego śmierci warto przypomnieć sobie tego „naszego krajana” – artystę, który potrafił opowiedzieć historię całego regionu jednym bukietem kwiatów i jednym, dobrze uchwyconym spojrzeniem.
Opr. Waleria Brażuk/Znadniemna.pl/Na zdjęciu: Jan Chrucki, Autoportret,wikipedia.org




