Urodził się na kresowym pograniczu dawnej Rzeczypospolitej – w Brzostowicy Wielkiej, gdzie łacina spotykała się z cerkiewnym śpiewem, a polska tradycja współistniała z rosyjskim imperium. To właśnie z tej ziemi wyszedł Józef Szczepan Kowalewski: filomata z Wilna, zesłaniec caratu i uczony, który jako pierwszy w Europie opisał język i duchowość Mongolii. Jego biografia prowadzi od lokalnej prowincji po centra światowej nauki – i mówi wiele nie tylko o nim samym, lecz także o losie polskich elit XIX wieku.
Dziecko kresowego świata

Ratusz brzostowicki na ilustracji z 1899 roku. Fot.: histmag.org
Józef Szczepan Kowalewski urodził się 28 grudnia 1800 roku (9 stycznia 1801 według kalendarza gregoriańskiego) w Brzostowicy Wielkiej, w rodzinie unickiego duchownego. Była to przestrzeń pogranicza – kulturowego, religijnego i językowego – gdzie tradycja Rzeczypospolitej trwała jeszcze w pamięci, lecz realna władza należała już do Imperium Rosyjskiego.
Wychowany w rodzinie duchownej, Kowalewski od wczesnych lat obcował z księgą i słowem. Język łaciński, literatura antyczna i teologia były naturalnym elementem jego formacji. Edukację rozpoczął w renomowanym gimnazjum w Świsłoczy – szkole, która wydała całe pokolenie przyszłych inteligentów kresowych.
Wilno – kuźnia charakterów i idei

Wielki Dziedziniec Uniwersytetu Wileńskiego w 1850 roku. Litografia z „Albumu Wileńskiego” J. Wilczyńskiego
W 1817 roku młody Kowalewski rozpoczął studia filologii klasycznej na Uniwersytecie Wileńskim. Wilno było wówczas jednym z najważniejszych ośrodków życia intelektualnego na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. To tu krystalizowały się idee romantyczne, tu rodziła się nowoczesna polska inteligencja.
Kowalewski związał się z Towarzystwem Filomatów – tajnym stowarzyszeniem studenckim, którego członkami byli m.in. Adam Mickiewicz, Tomasz Zan i Jan Czeczot. Nie należał do liderów ruchu, ale wyróżniał się niezwykłą pracowitością i erudycją. Koledzy wspominali go jako cichego uczonego, niemal całkowicie pochłoniętego studiami nad greką i łaciną.
Już wtedy publikował pierwsze prace naukowe i przekłady autorów antycznych, zapowiadając karierę filologa klasycznego najwyższej próby.
Z Wilna na zesłanie

Panorama Urgi, namalowana w tradycyjnym stylu. Mnich-malarz Żugder, 1913 r.
Represje carskie po wykryciu działalności filomatów w 1823 roku brutalnie przerwały tę drogę. Kowalewski został aresztowany i osadzony w klasztorze bazylianów. Choć uniknął najcięższego wyroku, został skierowany do Kazania – formalnie na studia, faktycznie na zesłanie.
To, co miało być karą, stało się punktem zwrotnym. W Kazaniu zetknął się z orientalistyką i językami Wschodu. Filolog klasyczny z kresowej prowincji wchodził stopniowo w świat Azji.
W latach 1828–1833 Kowalewski odbył wieloletnią podróż naukową po Syberii, Buriacji, Mongolii i Chinach. Studiował język mongolski u lamów, kopiował rękopisy buddyjskie, poznawał religię, filozofię i strukturę społeczną ludów stepowych. Przebywał w Urgii (dzisiejszy Ułan Bator) oraz w Pekinie jako sekretarz rosyjskiej misji dyplomatycznej.
Jego pochodzenie z pogranicza – świata wielojęzycznego i wielokulturowego – okazało się atutem. Łatwiej niż wielu rosyjskich uczonych nawiązywał kontakt z miejscową ludnością, szybciej przyswajał język i mentalność badanych społeczności.
Ojciec europejskiej mongolistyki

Budynek Uniwersytetu Kazańskiego. Litografia V. S. Turina, 1832 r.
Po powrocie do Kazania Kowalewski objął pierwszą w Europie katedrę mongolistyki. Jego dorobek naukowy stał się fundamentem nowej dyscypliny. Najważniejsze dzieło – „Słownik mongolsko-rosyjsko-francuski” – do dziś pozostaje jednym z podstawowych źródeł dla badaczy.

Portret profesora Józefa Kowalewskiego, pędzla nieznanego artysty, 1839–1842. Olej na płótnie. 36 × 30,5 cm, Państwowe Muzeum Rosyjskie
Równie istotne były prace poświęcone gramatyce języka mongolskiego, tekstom źródłowym oraz buddyjskiej kosmologii. Kowalewski należał do pierwszych Europejczyków, którzy potraktowali buddyzm nie jako egzotyczną ciekawostkę, lecz jako spójny system filozoficzny.
Kariera akademicka przyniosła mu wysokie stanowiska i odznaczenia. Został rektorem Uniwersytetu Kazańskiego i laureatem prestiżowej Nagrody Demidowa. Jednocześnie coraz mocniej wiązał się z aparatem państwowym Imperium Rosyjskiego.
Po powrocie do Warszawy w latach 60. XIX wieku przyjął postawę lojalną wobec władz carskich, co wzbudziło kontrowersje wśród polskiej inteligencji. Utrata archiwum i zbiorów naukowych w 1863 roku była dla niego osobistą tragedią i symbolicznym końcem etapu badań nad Azją.
Uczony z Brzostowicy

Portret Józefa Kowalewskiego, namalowany po jego powrocie do Polski. Autor: Polikarp Jutejka, znajduje się w Litewskim Muzeum Sztuki
Stan rodzinny Józefa Szczepana Kowalewskiego jest słabo udokumentowany w zachowanych źródłach, a znaczna część jego prywatnej korespondencji i dzienników uległa zniszczeniu w czasie powstania styczniowego w 1863 roku. Około 1839 roku Kowalewski ożenił się w Kazaniu; jego żona była Rosjanką, wyznania prawosławnego. Znane jest jedynie jej imię – Anna Sokołowa.
Małżonkowie mieli czworo dzieci: trzech synów i córkę, przy czym jeden z synów, Michał, zmarł w niemowlęctwie. Dzieci Kowalewskiego uważały się za Rosjan i były wychowane w obrządku prawosławnym. Największą sławę zdobyli dwaj najstarsi synowie: Mikołaj (1840–1891), profesor fizjologii, który w 1880 roku objął funkcję rektora Uniwersytetu Kazańskiego, oraz Paweł (1843–1903), malarz batalista i akademik malarstwa.
W źródłach pojawia się również wzmianka o córce Marii. W 1869 roku spotkał się z nią w Rydze W. Grigorjew, gdy przebywała tam wraz z matką na kuracji; fakt ten odnotował w liście skierowanym do Kowalewskiego. W 1883 roku wdowa po uczonym przekazała zachowane po nim materiały i dokumenty do biblioteki Uniwersytetu Wileńskiego.
Józef Szczepan Kowalewski zmarł w 1878 roku w Warszawie. Materiały Kowalewskiego zachowały się na Uniwersytecie Wileńskim, w Instytucie Rękopisów Orientalnych w St. Petersburgu i Państwowym Archiwum Republiki Tatarstanu w Kazaniu. Jego życie – od Brzostowicy Wielkiej po stepy Mongolii – pokazuje los uczonego z kresów: człowieka pogranicza, zdolnego do przekraczania granic języka, kultury i cywilizacji, lecz zmuszonego do trudnych wyborów politycznych.
Pozostaje jednym z najwybitniejszych polskich orientalistów XIX wieku i postacią, bez której europejska wiedza o Mongolii wyglądałaby zupełnie inaczej. Jeśli chcesz, mogę też zaproponować kilka alternatywnych tytułów – bardziej literackich albo bardziej publicystycznych.
Opr. Walery Kowalewski
Znadniemna.pl




