W rocznicę urodzin jednego z najbardziej oryginalnych polskich myślicieli prawa wracamy do jego biografii, idei i legendy. Petrażycki – Polak z Kresów, profesor Petersburga i Warszawy, wizjoner socjologii prawa – pozostaje postacią, która wciąż inspiruje i prowokuje. Jego życie było tak samo dramatyczne, jak jego myśl była śmiała.
Kresowe korzenie, które ukształtowały wizjonera
Leon Petrażycki urodził się 25 kwietnia 1867 roku w Kołłątajewie (w rejonie sieneńskim obwodu witebskiego), w sercu dawnej guberni witebskiej. Dorastał w Ledniewiczach koło Sienna, w majątku rodziny matki, po konfiskacie dóbr ojca – powstańca styczniowego. Wychowanie na pograniczu kultur, języków i tradycji stało się fundamentem jego późniejszej wrażliwości na złożoność norm społecznych.
Kresy były dla niego przestrzenią, w której polskość trwała mimo rusyfikacji, a codzienność wymagała funkcjonowania w dwóch światach naraz. Ten dualizm – polskie dziedzictwo i rosyjska rzeczywistość – ukształtował jego myślenie o prawie jako zjawisku psychologicznym i wielowarstwowym.
„Myślał po polsku, pisał po niemiecku, a wykładał po rosyjsku.” – napisał o nim profesor Tomasz Giaro.
„Prawdziwy geniusz”
Kariera naukowa Petrażyckiego rozwijała się w Kijowie, Berlinie, Heidelbergu i Petersburgu. W Rosji stał się jednym z najbardziej charyzmatycznych wykładowców prawa. Jego zajęcia przyciągały tłumy studentów, a atmosfera na sali wykładowej przypominała raczej spotkanie z wielkim mówcą niż akademicką rutynę.
Najbardziej sugestywne świadectwa pozostawił Hamazasp Ambartsumian, uczeń i późniejszy profesor. Wspominał, że gdy Petrażycki wchodził do sali, „rozlegał się aplauz jak burza”. Jego wykłady były przeżyciem intelektualnym, które zostawało w pamięci na lata. Studenci czuli, że obcują z kimś wyjątkowym.
Ambartsumian pisał:
„Pod koniec wykładu doznawałem wrażenia: ‘To jest prawdziwy geniusz’.”
Twórca teorii, która wyprzedziła wiek XX
Petrażycki stworzył jedną z najoryginalniejszych teorii prawa w historii – koncepcję prawa jako przeżycia psychicznego, opartego na emocjach, imperatywach i roszczeniach. Jego myśl była radykalnym odejściem od pozytywizmu i formalizmu, dominujących w jego epoce. Dopiero współczesna socjologia prawa w pełni doceniła jego intuicje.
Wielu badaczy podkreśla, że jego idee były tak nowatorskie, iż współcześni nie nadążali za ich konsekwencjami. Petrażycki widział prawo jako narzędzie moralnej przemiany społeczeństwa, a naukę prawa – jako projekt humanistyczny. Wierzył, że przyszłe pokolenia będą potrafiły wykorzystać jego teorię do budowania lepszego ładu społecznego.
Najpełniej oddaje to zdanie prof. Andrzeja Kojdera:
„Był wielkim innowatorem, za którego ideami współcześni często nie nadążali.”
Dziedzictwo, które wciąż inspiruje
Leon Petrażycki zmarł w Warszawie 15 maja 1931 roku. I choć od jego odejścia minęło ponad 90 lat, pozostaje on jednym z najczęściej cytowanych polskich teoretyków prawa na świecie. Jego prace są wznawiane, komentowane i reinterpretowane. Współczesne badania nad emocjami, normami społecznymi i psychologią prawa w dużej mierze potwierdzają jego intuicje.
Jego dorobek jest obecny w socjologii prawa, teorii norm, psychologii społecznej i filozofii prawa. W epoce globalizacji i wielokulturowości jego pluralistyczne spojrzenie na normy społeczne okazuje się bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Petrażycki – człowiek pogranicza – stał się patronem myślenia o prawie w świecie wielu porządków.
Znany polski autorytet w dziedzinie prawa, prof. Hubert Izdebski wielokrotnie podkreślał ponadnarodowe znaczenie dorobku Petrażyckiego, wskazując, że jego myśl oddziaływała równocześnie na polskie, niemieckie i rosyjskie prawoznawstwo, a przez to – na rozwój teorii prawa w skali światowej.
Opr. Walery Kowalewski/Znadniemna.pl, fot.: Wikipedia




