Jerzy Maksymiuk, wybitny dyrygent, kompozytor i jedna z najbardziej charyzmatycznych osobowości polskiej muzyki współczesnej, obchodzi dziś 90. urodziny. To wyjątkowy dzień także z innego powodu: Mistrz świętuje równocześnie 70-lecie pracy artystycznej, którą rozpoczął jako młody, obiecujący pianista i kompozytor. Jego droga – od dzieciństwa w Grodnie po światowe estrady – to opowieść o talencie, który nie znał granic, i o twórczej odwadze, która zmieniła oblicze polskiej kultury muzycznej.
Jerzy Maksymiuk urodził się w Grodnie, a jego edukację muzyczną zwieńczyły trzy dyplomy: z pianistyki, kompozycji i dyrygentury. Już jako młody artysta zdobył I nagrodę na Konkursie Pianistycznym im. Paderewskiego, lecz szybko porzucił pianistykę na rzecz dyrygentury. Ten wybór okazał się przełomowy nie tylko dla niego, lecz także dla polskiej muzyki.
Prawdziwy rozkwit jego kariery nastąpił w latach 70. i 80. XX wieku, kiedy w 1972 roku założył Polską Orkiestrę Kameralną. Pod jego batutą zespół osiągnął poziom, który krytycy określali jako światowy. To właśnie wtedy powstały nagrania dla EMI (Electric and Musical Industries Ltd.), które do dziś uchodzą za wzorcowe. W tamtym czasie Witold Lutosławski mówił o nim z podziwem:
„Jerzy Maksymiuk jest jednym z najbardziej utalentowanych dyrygentów młodego pokolenia. Jego muzykalność i intuicja są absolutnie wyjątkowe.”
W 1975 roku został pierwszym dyrygentem Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, a w latach 1983–1991 kierował BBC Scottish Symphony Orchestra. Współpracujący z nim kompozytor James MacMillan, którego The Confession of Isobel Gowdie pod batutą Maksymiuka zdobyło Gramophone Award, wspominał:
„Maksymiuk potrafi sprawić, że muzyka zaczyna oddychać.”
Współpracował z największymi orkiestrami świata, prowadził premiery w English National Opera, dyrygował w Carnegie Hall, na London Proms i w Wiener Verein. Jego sposób pracy z orkiestrą doceniał również Krzysztof Penderecki, mówiąc:
„Maksymiuk ma niezwykłą zdolność wydobywania z orkiestry barw, których inni dyrygenci nawet nie próbują szukać.”
W Polsce szczególnie bliska była mu Sinfonia Varsovia, z którą wielokrotnie nagrywał i koncertował. Dorobek fonograficzny Jerzego Maksymiuka obejmuje około 100 płyt nagranych m.in. dla EMI, Hyperionu i Naxosa. Wiele z nich zdobyło prestiżowe nagrody: Wiener Floeten Uhr za interpretacje Mozarta z POK (1982), Gramophone Award (1992), nagrodę Hyperionu za koncerty Medtnera, a w Polsce liczne Fryderyki.
Maksymiuk od zawsze był orędownikiem muzyki współczesnej. Jest współzałożycielem Polskiego Towarzystwa Muzyki Współczesnej, dwukrotnym laureatem nagrody „Orfeusza” na Warszawskiej Jesieni, a na całym świecie dokonał około 200 prawykonań. Za te zasługi uhonorowano go tytułem Doctor of Letters Uniwersytetu Strathclyde w Glasgow oraz złotym medalem Elgar Society.
Jako kompozytor pozostawił bogaty dorobek – od Exprontu po muzykę do Sanatorium pod klepsydrą. W latach 2010–2012 stworzył serię nowych utworów, wśród nich: A lonely Star over Be’er-Sheva (2010), Vivaldi w Bostonie (2010), Liście gdzieniegdzie spadające (2011) oraz Lament serca (2012). W tym samym okresie skomponował także 85‑minutową muzykę do niemego filmu „Mania” (1918) z Polą Negri, wykonywaną na żywo podczas projekcji w największych europejskich stolicach — m.in. w Londynie, Madrycie, Paryżu, Kijowie, Berlinie i Warszawie. Było to przedsięwzięcie wyjątkowe: Maksymiuk stworzył nową, współczesną partyturę do filmu sprzed ponad wieku, nadając mu drugie życie i przywracając go światowej publiczności.
Za swoje zasługi otrzymał liczne nagrody, w tym Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Medal „Gloria Artis”, Brylantową Batutę Polskiego Radia, SuperWiktora oraz tytuł Honorowego Obywatela Białegostoku. W 2024 roku został odznaczony Orderem Orła Białego, najwyższym odznaczeniem Rzeczypospolitej.
Dzisiejszy jubileusz to nie tylko święto wielkiego artysty, lecz także okazja, by przypomnieć, jak ogromny wpływ wywarł na polską muzykę. Jego nagrania wciąż inspirują, jego kompozycje są wykonywane, a jego osobowość – pełna humoru, wrażliwości i nieustannej ciekawości świata – pozostaje symbolem twórczej niezależności.
Redakcja portalu Znadniemna.pl składa Mistrzowi najserdeczniejsze życzenia zdrowia, sił twórczych i nieustającej radości z muzyki. Dziękujemy za piękno, które wniósł Pan do świata – i za to, że wciąż potrafi Pan zachwycać. Sto lat, Maestro!
Redakcja Znadniemna.pl, fot.: Facebook.com/sinfoniavarsovia




