W dniach 14–15 marca br. plac przed Teatrem Dramatycznym w Białymstoku wypełnił się zapachami, kolorami i dźwiękami Kaziuków. Wielki Jarmark Kaziukowy – jeden z najważniejszych i zarazem najliczniej odwiedzanych punktów XXVII Dni Kultury Kresowej – przyciągnął tłumy mieszkańców i turystów, oferując atmosferę rodem z dawnych wileńskich jarmarków.
W stolicy Podlasia tradycyjnie pojawiły się palmiarki z Wilna, prezentujące swoje słynne, misternie plecione palmy wielkanocne. Wśród stoisk nie zabrakło również innych wileńskich specjałów: aromatycznych wędlin, pieczywa i słodkości. Był też kwas chlebowy zarówno ten z terenów współczesnej Litwy, jak i z historycznej Wileńszczyzny, na przykład – z browaru w Lidzie na Białorusi, przygotowywany według tradycyjnej receptury i zawierający śladowe ilości alkoholu. Ten charakterystyczny napój, od lat kojarzony z Wileńszczyzną, cieszył się ogromnym zainteresowaniem odwiedzających. Przez dwa dni, od godziny 8 do 17, goście jarmarku mogli przebierać w setkach stoisk z rękodziełem, biżuterią, ceramiką, wyrobami rzemieślniczymi oraz regionalnymi przysmakami. Jarmark Kaziukowy był jednym z wielu wydarzeń przygotowanych w ramach Dni Kultury Kresowej, ale to właśnie on zgromadził największą publiczność i stał się najbardziej rozpoznawalnym elementem tegorocznych obchodów.
W tym roku w ramach XXVII Dni Kultury Kresowej zaplanowano również cykl otwartych spotkań poświęconych historii, kulturze i sztuce Kresów. 5 marca odbyło się spotkanie z redaktorem Grzegorzem Nowakiem, poświęcone zapomnianej książce Melchiora Wańkowicza pt. „Znowu siejemy w Polsce B” oraz historii jej odtworzenia i wydania. 12 marca gościem galerii był Łukasz Medeksza, który opowiadał o ideowym uniwersum twórczości Edmunda Medekszy, a także zaprezentował nowy numer rocznika „Ananke”. Na 19 marca zaplanowano spotkanie z rzeźbiarzem Janem Wakulińskim, autorem białostockiego pomnika Józefa Piłsudskiego. Wydarzenie będzie poświęcone twórczości artysty oraz dorobkowi jego ojca, Stanisława. Z kolei 26 marca Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie wygłosi gawędę „Kobiece oblicze Wilna”, poświęconą wileńskim malarkom z lat 20. i 30., wśród których szczególne miejsce zajmowała Łucja Bałzukiewicz.
Ważnym elementem obchodów będą również Imieniny Marszałka Józefa Piłsudskiego, tradycyjnie przypadające 19 marca i od lat wpisane w program Dni Kultury Kresowej. Uroczystości te podkreślają znaczenie postaci Marszałka dla historii regionu i pamięci o Kresach, z którymi Piłsudski był mocno związany zarówno więziami rodzinnymi, jak i emocjonalnie.
Tegoroczna edycja Dni Kultury Kresowej ponownie udowodniła, że Białystok pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pielęgnowania dziedzictwa Kresów – żywego, barwnego i wciąż inspirującego.
Organizator XXVII Dni Kultury Kresowej w Białymstoku – Rafał Cierniak, prezes Zarządu Podlaskiego Oddziału Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna oraz prezes Fundacji na Rzecz Pomocy Dzieciom Grodzieńszczyzny:

Od lewej: Rafał Cierniak, organizator XXVII Dni Kultury Kresowej w Białymstoku, Katarzyna Ejsmont z Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna oraz Irena Biernacka, prezes Oddziału ZPB w Lidzie
– Wielki Jarmark Kaziukowy to już 27-letnia tradycja w Białymstoku. Tyle samo lat odbywają się tutaj Dni Kultury Kresowej, zainicjowane przez Kresowiaków – osoby pochodzące z dawnych ziem wschodnich, które pamiętały kresowe tradycje, zwyczaje i atmosferę, dzięki czemu mogły je odtworzyć. Byli to przede wszystkim członkowie tutejszego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna. Początki obchodów związane były z upamiętnieniem Marszałka Józefa Piłsudskiego, a z czasem dołączały kolejne inicjatywy, w tym Jarmark Kaziukowy, który na początku był jednym z wielu wydarzeń i miał bardzo kameralny charakter.
Dziś jest to już duże, można powiedzieć sztandarowe wydarzenie Dni Kultury Kresowej, które napędza mniejsze działania kulturalne – a tych mamy całkiem sporo. W tym roku przygotowaliśmy osiem różnych spotkań poza jarmarkiem: promocje książek, rozmowy historyczne i kulturalne, gawędy – wszystko utrzymane w kresowym klimacie. Promujemy Kresy i Polaków stamtąd pochodzących, na przykład z Wilna i Wileńszczyzny, choć oczywiście Kresy to nie tylko te tereny. Zawsze powtarzam, że w tych dniach w Białymstoku jest Wilna wyjątkowo dużo – i nas, jako organizatorów, bardzo to cieszy. Robimy to z myślą o tym, by oddać hołd pamięci naszym przodkom, dla których kresowe zwyczaje i atmosfera były codziennością.
Fotorelacja z wydarzenia:
















































Znadniemna.pl




