W rocznicę jego urodzin wspominamy twórcę, który wyrósł z duchowej i kulturowej gleby Witebszczyzny, a całe życie pozostał wierny Kresom – ich językowi, tradycji i pamięci.
Józef Morelowski przyszedł na świat 5 marca 1777 roku na Witebszczyźnie, nieopodal Orszy, w rodzinie szlacheckiej herbu Prus. Od najmłodszych lat związany był z ziemią białoruską, której krajobraz, duchowość i kultura na zawsze ukształtowały jego wrażliwość. Już jako trzynastolatek wstąpił do nowicjatu jezuitów w Połocku, wówczas jednego z najważniejszych ośrodków polskiej kultury na Kresach. To właśnie tam – w „Atenach Białej Rusi”, jak nazywano Akademię Połocką – dojrzewał jako poeta, retor i nauczyciel. Wychowanie jezuickie nadało jego życiu kierunek: dyscyplina, praca, umiłowanie języka polskiego i troska o duchowy rozwój młodzieży stały się fundamentem jego działalności.
Morelowski należał do ostatniego pokolenia pisarzy polskiego oświecenia, a jego młodzieńcza twórczość – zwłaszcza Treny na rozbiór Polski, napisane w latach 1794–1796 – była przejmującą reakcją osiemnastoletniego kleryka na upadek ojczyzny. W Połocku, Mścisławiu i Mohylewie dojrzewał jako poeta, którego mistrzami byli: Horacy, Jan Kochanowski i Piotr Skarga. Jego wiersze, choć publikowane rzadko, krążyły w środowisku jezuickim, przynosząc mu miano „polskiego Amfijona”. Współbracia Morelowskiego wspominali, że „Dźwina stawała w biegu zadumiona”, gdy recytował swoje utwory. Było to świadectwo szacunku, jakim darzono talent młodego jezuity.
Po kasacie jezuitów w Imperium Rosyjskim Morelowski wraz z zakonem przeniósł się do Galicji. Pracował we Lwowie, Brzozowie, Tarnopolu, Tyńcu, Nowym Sączu i Starej Wsi. Wszędzie, gdzie się pojawiał, pozostawiał po sobie ślad jako wybitny dydaktyk: profesor retoryki i poetyki, nauczyciel języka francuskiego i rosyjskiego, rektor kolegiów, mistrz nowicjatu, kaznodzieja i spowiednik. Jego wykłady – m.in. „Krótkie prawidła o robieniu kazań”– były owocem wieloletniej pracy i troski o formację młodych ludzi. W czasach, gdy polszczyzna na Kresach była zagrożona, Morelowski świadomie traktował nauczanie jako misję zachowania języka i kultury.
W jego twórczości odbija się świat Kresów: Połock, brzegi Połoty, letnia rezydencja jezuitów w Spasie – te miejsca stawały się dla poety arkadyjskimi enklawami, przestrzeniami natchnienia i odpoczynku. W jego pieśniach i poematach powraca motyw lutni, Muz i Parnasu, ale także troska o czystość języka polskiego. W satyrycznym utworze pt. ”Nowa polszczyzna” piętnował kaleczenie mowy ojczystej, makaronizmy i niechlujność stylistyczną, broniąc tradycji, którą uważał za dobro narodowe.
Choć marzył o sławie poety, był świadomy, że jego twórczość może pozostać w cieniu murów jezuickich kolegiów. W wierszach powracał lęk, że „lutnia po śmierci nie przyniesie mu sławy”, ale też nadzieja, że rymy „wisząc na cyprysie” zapewnią mu nieśmiertelność. Jednocześnie – jako kapłan – Moralewski wiedział, że prawdziwa wartość życia nie leży w doczesnych zaszczytach, lecz w pracy nad sobą i służbie innym. Dlatego w „Lutni zawieszonej przed rozpoczęciem ćwiczeń duchownych” pisał, że poeta „nie na śpiewanie przed Wszechmocnym sędzią stanie”, a lutnia musi czasem ustąpić miejsca modlitwie i rachunkowi sumienia.
Zmarł w Starej Wsi w 1845 roku, pozostawiając po sobie bogaty dorobek literacki i dydaktyczny. Jego życie – rozpięte między Witebszczyzną, Połockiem, Galicją i Wołyniem – jest świadectwem wierności Kresom, pracy nad sobą i miłości do polskiej kultury. W rocznicę urodzin nieco zapomnianego literata warto przypomnieć tę postać: poetę, który wierzył, że słowo ma moc kształtowania człowieka; nauczyciela, który całe życie poświęcił młodzieży; kapłana, który w trudnych czasach strzegł polskiej tożsamości na wschodnich rubieżach dawnej Rzeczypospolitej.
Znadniemna.pl na podstawie pracy pt. „Józef Morelowski jako dydaktyk, perfekcjonista i literat cyzelator”, autorstwa Magdaleny Górowskiej-Mitrus/Uniwersytet Łódzki, ilustracja: kolaż łączący rysunek Napoleona Ordy z wizerunkiem Kolegium Jezuickiego w Połocku i tytułową stronę wydanego przez Ossolineum tomiku wierszy Józefa Morelowskiego




