HomeHistoriaKarol Stanisław „Panie Kochanku” Radziwiłł, którego legenda okazała się dłuższa od Rzeczpospolitej

Karol Stanisław „Panie Kochanku” Radziwiłł, którego legenda okazała się dłuższa od Rzeczpospolitej

Karol Stanisław Radziwiłł (1734–1790) to jedna z najbardziej barwnych osobowości XVIII‑wiecznej Rzeczypospolitej. Dzisiaj w rocznicę jego urodzin, postać ta wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli kresowej kultury. Władca ogromnych dóbr na Kresach, symbol magnackiej niezależności, bohater niezliczonych anegdot i powiedzeń. Jego przydomek „Panie Kochanku”, zaczerpnięty z ulubionego zwrotu, którym witał każdego rozmówcę, stał się synonimem kresowej fantazji, przepychu i nieokiełznanego temperamentu.

Kresowe korzenie i rodowa potęga

Urodzony 27 lutego 1734 roku w Nieświeżu – w samym sercu radziwiłłowskiego „państwa w państwie” – dorastał w atmosferze potęgi i dumy charakterystycznej dla litewsko‑ruskich Kresów. Jego ojciec, Michał Kazimierz „Rybeńko”, był jednym z najpotężniejszych magnatów epoki, a matka, Franciszka Urszula z Wiśniowieckich, wniosła do rodu tradycję literacką i teatralną. Od najmłodszych lat Karol Stanisław obserwował funkcjonowanie ogromnych latyfundiów, które obejmowały Nieśwież, Ołykę, Kiejdany, Birże i dziesiątki mniejszych miejscowości. Wychowany w przekonaniu o wyjątkowości rodu, szybko przyswoił sobie kresowy etos niezależności, gościnności i dumy, który później stał się fundamentem jego legendy.

Polityka i służba publiczna

Radziwiłł pełnił najwyższe urzędy w Wielkim Księstwie Litewskim: był wojewodą wileńskim, generałem lejtnantem wojsk litewskich, marszałkiem Trybunału Głównego WKL oraz ordynatem nieświeskim i ołyckim. Jego działalność polityczna była burzliwa i często kontrowersyjna. W czasie konfederacji radomskiej stał się jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych przywódców, a jego konflikt z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim doprowadził do czasowego wygnania. Wrócił jednak na Kresy w atmosferze triumfu, witany przez poddanych jak bohater. Współcześni podkreślali, że choć jego polityczne decyzje bywały impulsywne, kierowała nim autentyczna troska o „stare prawa” i kresową wolność.

Anegdoty, obyczajowość i legenda „Panie Kochanku”

Żaden magnat epoki nie obrósł tyloma opowieściami. Radziwiłł słynął z wystawnych uczt w Nieświeżu, na których stoły uginały się od jadła, a goście bawili się do świtu. Jego gościnność była przysłowiowa: potrafił zatrzymać przejezdnego szlachcica tylko po to, by zaprosić go na obiad, a według przekazów współczesnych „nikt nie wyjeżdżał z Nieświeża trzeźwy ani głodny”. W pamiętnikach epoki powtarza się anegdota, że Radziwiłł, widząc chłopa prowadzącego krowę, miał zawołać: „Panie Kochanku, a cóż to za piękna sztuka bydła! Sprzedaj mi ją, a dam ci drugą, lepszą!”. Choć wiele z tych historii ma charakter barwnej przesady, ich rdzeń jest zgodny z opinią współczesnych: był to człowiek o ogromnej fantazji, skłonny do gestów spektakularnych i nieprzewidywalnych.

W oczach współczesnych i potomnych

Współcześni oceniali go skrajnie różnie. Jedni widzieli w nim uosobienie kresowej hojności i odwagi, inni – warchoła i hulakę. Julian Ursyn Niemcewicz pisał o nim z mieszaniną podziwu i krytycyzmu, podkreślając, że „nikt tak nie kochał Rzeczypospolitej, ale nikt też tak jej nie psuł”. Historycy późniejszych epok widzieli w nim postać symboliczną: reprezentanta ginącego świata magnackiej potęgi, w którym prywatne armie, własne mennice i teatralne gesty były codziennością. W kulturze popularnej stał się bohaterem licznych opowieści, a jego powiedzonko „Panie Kochanku” weszło na stałe do języka polskiego jako znak kresowej rubaszności i swobody.

Ostatnie lata i śmierć

Ostatnie lata życia spędził w Białej Podlaskiej, gdzie zmarł w 1790 roku. Choć jego majątek był wówczas poważnie nadwyrężony, a polityczna pozycja osłabła, legenda Radziwiłła przetrwała upadek Rzeczypospolitej. Do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Kresów – magnatem, którego życie stało się częścią zbiorowej wyobraźni, a anegdoty o nim krążą w kulturze polskiej niczym opowieści o bohaterach sarmackiej epopei.

Opr. Kazimierz Sadowski/Znadniemna.pl, ilustracja: portret Karola Stanisława Radziwiłła z 1786 roku, pędzla Konstantego Aleksandrowicza, źródło: Wikipedia

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści