HomeKulturaJózef Peszka – malarz, który ocalił Kresy na swoich akwarelach

Józef Peszka – malarz, który ocalił Kresy na swoich akwarelach

W historii sztuki są artyści, których dorobek nie krzyczy, lecz mówi cicho — a jednak mówi rzeczy ważne. Do takich twórców należy Józef Peszka, malarz urodzony w Krakowie, ale duchowo związany z ziemiami dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego. To właśnie tutaj, na Kresach, spędził blisko dwadzieścia lat, tworząc obrazy, które dziś są jednymi z najstarszych wizualnych świadectw tamtego świata.

Choć jego nazwisko nie pojawia się w podręcznikach tak często jak Bacciarellego czy Smuglewicza, Peszka pozostawił po sobie coś, czego nie da się przecenić — ikonografię Kresów, uchwyconą z wrażliwością wędrowca i dokumentalną precyzją klasycysty.

Od Krakowa do Wilna – narodziny artysty

Józef Peszka przyszedł na świat 19 lutego 1767 roku w Krakowie. Wychowany w atmosferze klasycyzmu, kształcił się u Dominika Estreichera, a następnie w Warszawie u Franciszka Smuglewicza — jednego z najważniejszych malarzy epoki. To właśnie Smuglewicz nauczył go dyscypliny rysunku, zamiłowania do antyku i szacunku dla detalu.

Józef Peszka. Portret Franciszka Smuglewicza 1790-1791

Warszawski okres Peszki to czas portretów działaczy Sejmu Czteroletniego, kopii z królewskiej galerii i pierwszych poważnych zamówień. Jednak młody malarz szybko zrozumiał, że w stolicy nie przebije się przez konkurencję zagranicznych mistrzów. Wybrał więc drogę, którą podążali dawni czeladnicy — wędrówkę.

Kresowe miasta Peszki

W 1793 roku Peszka przybywa do Grodna. Od tego momentu zaczyna się jego wielka podróż przez ziemie dzisiejszej Białorusi i Litwy. Wędruje z miasta do miasta, zatrzymuje się na dworach, w klasztorach, u urzędników i duchownych. Maluje to, co widzi — i to, co znikało już wtedy na jego oczach.

To właśnie jemu zawdzięczamy jedne z najwcześniejszych przedstawień: panoramy Grodna, widoki Witebska i Mohylewa, pejzaże Szkłowa, akwarele zamków w Nowogródku, Lidzie i Lubczy.

Jego prace są niezwykle dokładne, a jednocześnie pełne miękkiego światła i subtelnej melancholii. Peszka nie idealizował Kresów — on je zapamiętywał.

Józef Peszka. Grodno. Nowy Zamek

Józef Peszka. Grodno, ulica Mostowa. Kościół karmelitów

Józef Peszka. Witebsk, ulica Wielka i most nad Wićbą

Józef Peszka. Witebsk. Rynek

Józef Peszka. Witebsk. Ratusz

Józef Peszka. Mohylew. Centrum miasta

Józef Peszka. Mohylew. Brama Olejna

Józef Peszka. Mińsk. Wysoki Rynek

Józef Peszka. Szklów

Józef Peszka. Nowogródek

Józef Peszka. Lida

Józef Peszka. Lubcz widziany od strony Niemna

Wilno – centrum życia i twórczości

Najważniejszym przystankiem na jego drodze stało się Wilno. Miasto, które wówczas przeżywało swój intelektualny rozkwit, przyciągnęło Peszkę jak magnes. Tu malował portrety profesorów, duchownych, szlachty i mieszczan. Tu powstały jego prace o charakterze alegorycznym i historycznym. Tu wreszcie starał się o stanowisko profesora malarstwa na Uniwersytecie Wileńskim.

Choć ostatecznie katedrę otrzymał Jan Rustem, Peszka pozostał w Wilnie ważną postacią artystycznego środowiska. Jego portrety z tego okresu — zwłaszcza te o romantycznym zabarwieniu — należą do najciekawszych w jego dorobku.

Józef Peszka. Wilno. Ogólny widok

Józef Peszka. Wilno. Ratusz

Nieśwież i Radziwiłłowie

W 1807 roku Peszka pracuje w Nieświeżu, gdzie tworzy portrety dla księcia Macieja Radziwiłła. To czas stabilizacji i twórczej dojrzałości. Artysta maluje zarówno portrety, jak i kompozycje historyczne, a jego styl staje się bardziej swobodny, pełniejszy, cieplejszy.

Właśnie w tym okresie powstają dzieła, które łączą klasycyzm z rodzącym się romantyzmem — charakterystyczna cecha późnej twórczości Peszki.

Józef Peszka. Nieśwież. Kościól Benedyktów

Józef Peszka. Nieśwież. Widok ogólny

Józef Peszka. Portret Teofili Radziwiłłowej jako Hebe

Napoleon i kresowe nadzieje

Rok 1812 przynosi wydarzenie, które Peszka uwiecznia z reporterską dokładnością — wkroczenie armii Napoleona do Wilna. W tym czasie powstają jego alegoryczne obrazy z Napoleonem, pełne symboliki i politycznych odniesień. Był to moment, gdy wielu mieszkańców Kresów wierzyło w odrodzenie Rzeczypospolitej.

Klęska Napoleona przekreśliła te nadzieje. Dla Peszki oznaczała także konieczność opuszczenia Kresów.

Józef Peszka. Scena alegoryczna z Napoleonem, po 1810 r.

Powrót do Krakowa i ostatnie lata

Józef Peszka. Adam Kazimierz Czartoryski, 1791 r.

Józef Peszka. Portret Hugona Kołłątaja, 1790-1791

Józef Peszka. Bolesław I Chrobry rozkazuje wbić słupy graniczne na Łabie i Soławie, ok. 1810 r.

W 1813 roku wraca do rodzinnego miasta. Obejmuje stanowisko profesora, a później dyrektora Akademii Sztuk Pięknych. Tworzy portrety krakowskiej elity, ilustracje historyczne i cykle rysunków poświęcone dziejom Polski.

Choć jego życie zamyka się w Krakowie, to właśnie Kresy pozostają najważniejszym rozdziałem jego twórczości.

Józef Peszka był jednym z pierwszych artystów, którzy potraktowali Kresy nie jako egzotyczny margines, lecz jako pełnoprawny temat sztuki. Jego akwarele i rysunki to nie tylko dzieła artystyczne — to dokumenty epoki, świadectwa miejsc, które w wielu przypadkach już nie istnieją.

Dzięki niemu możemy zobaczyć Grodno sprzed dwóch stuleci, Witebsk w czasach gubernialnych, zamki, które dziś są ruinami lub wspomnieniem. Peszka ocalił je dla nas — cichą, precyzyjną kreską wędrownego malarza.

Opr. Waleria Brazuk/Znadniemna.pl/fot.: wikipedia.org

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści