HomeBiałoruśCzesław Niemen – artysta z Kresów, który podbił świat

Czesław Niemen – artysta z Kresów, który podbił świat

Czesław Niemen, jeden z najważniejszych polskich artystów XX wieku, urodził się 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach na dzisiejszej Białorusi. Jego niezwykła biografia, głęboko zakorzeniona w kulturze pogranicza, do dziś fascynuje zarówno fanów, jak i badaczy jego twórczości. Z okazji 87. rocznicy urodzin przypominamy najciekawsze, często zaskakujące epizody z życia muzyka, który nigdy nie zapomniał o swojej małej ojczyźnie.

Młody Czesław Wydrzycki w rodzinnym domu w Starych Wasiliszkach

Na akordeonie gra Czesław Wydrzycki

Czesław Niemen – wówczas jeszcze Wydrzycki – spędził pierwsze 19 lat życia na Grodzieńszczyźnie. Pochodził z rodziny polskiej o tradycjach patriotycznych i muzycznych. Jego ojciec – Antoni Wydrzycki – był organistą w miejscowym kościele. To właśnie od niego Czesław przejął pierwsze muzyczne inspiracje i zainteresowanie śpiewem. Matka – Anna z domu Markiewicz – zajmowała się domem i wychowaniem dzieci.

Kościół Św. Apostołów Piotra i Pawła w Starych Wasiliszkach

Czesiek Wydrzycki uczył się w grodzieńskim kolegium muzyczno-pedagogicznym, skąd jednak szybko go relegowano – oficjalnie za „nieprzydatność zawodową”, choć w rzeczywistości powodem była jego niepokorna natura. W 1958 roku, podczas ostatniej fali repatriacji, wyjechał do Polski. Wtedy też przyjął pseudonim „Niemen”, oddając hołd rzece, nad którą dorastał.

Włodzimierz Pantelejew, autor tablicy Czesława Niemena i  wdowa Małgorzata Niemen-Wydrzycka podczas odsłonięcia tablicy, upamiętniającą jedną z największych legend polskiej i światowej muzyki estradowej, uczącego się przez rok w latach 1954-1955 w Szkole Muzyczno-Pedagogicznej Grodna z okazji 80. rocznicy urodzin

Pierwsza miłość i piosenka, która podbiła świat

Jedną z pierwszych i najważniejszych piosenek w jego karierze była „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”. Według sąsiadów ze Starych Wasiliszek utwór był hołdem dla pierwszej miłości artysty – Marii Klauzunik. Czesław znał ją od dzieciństwa, a ich losy splatały się jeszcze po repatriacji. W Polsce pobrali się, zamieszkali razem w Gdańsku, a na świat przyszła ich córka Maria. Piosenka, napisana z młodzieńczą czułością, poruszyła także Marlenę Dietrich, która – jak wspominano – po wysłuchaniu jej w Warszawie poprosiła: „Zagrajcie to jeszcze raz. Chcę to mieć w swoim repertuarze.” I rzeczywiście – włączyła ją do swoich koncertów i nagrań.

Marlena Dietrich i Niebiesko Czarni, Czesław Niemen stoi po prawej, w Sali Kongresowej, 20 stycznia 1964 r.

Powroty do rodzinnej wsi

Czesław Niemen ze swoimi sąsiadami ze Starych Wasiliszek podczas przyjazdu taksówką z Moskwy

Czesław Niemen siedzi na dużym głazie, na którym przesiadywał w młodości. Zdjęcie to stało się symbolem jego wzruszającego powrotu do rodzinnych Starych Wasiliszek w latach 70., gdy mimo światowej sławy nie zapomniał o miejscu swojego dzieciństwa

Choć zrobił karierę w Polsce, nigdy nie odciął się od swoich korzeni. Jako gwiazda estrady PRL wracał do rodzinnej wsi, a podczas jednego z koncertów w Wilnie zaprosił na widownię… całą społeczność Starych Wasiliszek. Sąsiedzi artysty przyjechali autokarem i zajęli miejsca w pierwszych rzędach. Wspominali później:

„Ludzie na jego koncertach stali. Wyszliśmy, a Czesław mówi: „Szybko wsiadajcie do auta, biegnijcie, bo mnie nie przepuszczą!” Młodzież za nim psociła. Ale on nigdy nie wstydził się mówić, że pochodzi ze Starych Wasiliszek”

— wspominają tamten koncert sąsiedzi artysty ze Starych Wasiliszek.

W 1979 roku, podczas trasy koncertowej po ZSRR, Niemen wynajął taksówkę w Moskwie i przejechał ponad tysiąc kilometrów tylko po to, by spędzić kilka godzin w rodzinnej wiosce. Z tej wizyty pochodzi słynne zdjęcie artysty siedzącego na ulubionym głazie z dzieciństwa.

Spotkanie z „Pieśniarami” i „Brodiaga”

Czesław Niemen i białoruski zespół „Pieśniary” podczas spotkania w Sopocie w 1974 r.

Niemen imponował również białoruskim muzykom – legendarny zespół „Pieśniary” wspominał, że spotkanie z nim podczas festiwalu w Sopocie w 1971 roku było dla nich ogromnym przeżyciem. Artyści opowiadali, że Niemen mówił z czułością o swoim dzieciństwie na Białorusi i o tym, jak muzyka od zawsze była jego naturalnym językiem. Co ważne, już wtedy znał twórczość „Pieśniarów”, choć ich sukcesy dopiero się zaczynały.

Po tym spotkaniu lider zespołu, Władimir Muliawin, przygotował aranżację utworu „Brodiaga” („Włóczęga”) inspirowaną stylem Niemena. A podczas jednego z późniejszych festiwali białoruscy muzycy wykonali dla Niemena muzyczny prezent – piosenkę „Sprzedaj mnie wiatrowi” z jego „czerwonego” albumu.

Mistyczne koncerty na Białorusi

Czesław Niemen w Pińsku

Koncerty Niemena na Białorusi miały niemal mistyczny charakter. W Mińsku publiczność porównywała jego występ do medytacji. A z koncertu w Pińsku w 1976 roku widzowie wychodzili oszołomieni. Kompozytor Oleg Wenger wspominał:

„Ludzie wychodzili z kwadratowymi oczami! Wszyscy czekali na jego wczesne piosenki, a on śpiewał niewiele i pokazał swoje niestandardowe myślenie.”

Niemen łączył improwizację, elektronikę i tradycyjne brzmienia, tworząc muzykę, która wyprzedzała czas.

Muzeum w Starych Wasiliszkach

 

Do dziś w Starych Wasiliszkach działa jedyne na świecie muzeum poświęcone artyście – Staro Wasiliszkowskie muzeum‑klub. Dzięki pracy pasjonatów udało się w nim odtworzyć atmosferę dawnej wsi i przechowywać pamięć o jednym z najwybitniejszych twórców polskiej muzyki XX wieku.

Kresowa wrażliwość

Niemen wielokrotnie podkreślał, że jego wrażliwość muzyczna ukształtowała się na Kresach – w miejscu, gdzie przenikały się tradycje katolickie i prawosławne, a ludzie mówili „tutejszym” językiem. To właśnie tam, jak mówił, usłyszał melodie, które na zawsze zapisały się w jego sercu. Choć po przyjeździe do Polski niektórzy zwracali uwagę na jego kresową wymowę, on sam traktował swoje pochodzenie jako ważną część własnej tożsamości.

Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 roku, ale jego twórczość i pamięć o nim wciąż żyją – zarówno w Polsce, jak i na Białorusi, gdzie Stare Wasiliszki pozostają miejscem pielgrzymek fanów i symbolem kresowej tożsamości artysty, który z małej wsi trafił na największe sceny świata.

Opr. Walery Kowalewski / Znadniemna.pl/Fot.: Aleksander Dmitrijew/kp.ru/facebook.com

 

 

 

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści