14 lutego 1919 roku rejonie Mostów pod Grodnem polskie oddziały starły się z Armią Czerwoną. Zwycięska potyczka jest powszechnie uznawana za początek wojny polsko-bolszewickiej. Czy jednak pierwsze strzały padły właśnie tam? W rocznicę wydarzeń wracamy do zimy 1919 roku – czasu, gdy ważyły się losy młodego państwa polskiego.

Pomnik ku czci poległych w 1920 r. strzelców 81 pp w Mostach. Fot.: NAC 1-U-4149
Koniec I wojny światowej nie przyniósł Europie Wschodniej upragnionego spokoju. Wycofujące się wojska niemieckie pozostawiły po sobie polityczną próżnię na terenach dawnego Imperium Rosyjskiego. Wykorzystała ją bolszewcka Rosja. Armia Czerwona rozpoczęła marsz na zachód, realizując plan znany jako „Cel Wisła” – którego ostatecznym zamiarem było nie tylko pokonanie Polski, lecz także przeniesienie rewolucji komunistycznej do Niemiec i dalej w głąb Europy.
Już 11 grudnia 1918 roku bolszewicy zajęli Mińsk, a na przełomie roku wkroczyli na Ukrainę i Litwę. Odrodzona po 123 latach zaborów Polska musiała niemal natychmiast stanąć do walki o swoje wschodnie granice.

Pod koniec grudnia 1918 roku z Wilna ewakuowały się wojska niemieckie. 1 stycznia 1919 roku miasto opanowały oddziały Samoobrony Krajowej Litwy i Białorusi pod dowództwem gen. Władysława Wejtki. Już 3 stycznia Armia Czerwona przypuściła atak. Po krótkich walkach 5 stycznia Polacy zostali wyparci z miasta.
Część historyków wskazuje właśnie te wydarzenia jako faktyczny początek wojny polsko-bolszewickiej – argumentując, że od 29 grudnia 1918 roku oddziały Samoobrony były formalnie częścią Wojska Polskiego.
W połowie lutego polskie dowództwo podjęło kontrofensywę przeciwko bolszewickiej Armii Czerwonej. Działania prowadziły dwie grupy: Grupa Podlaska gen. Antoniego Listowskiego na południu i oddziały Dywizji Litewsko-Białoruskiej gen. Wacława Iwaszkiewicza-Rudoszańskiego na północy.
14 lutego 1919 roku w rejonie Mostów pod Grodnem doszło do starcia z bolszewickimi oddziałami. Polskie jednostki odniosły zwycięstwo – było to pierwsze bezpośrednie starcie regularnych oddziałów Wojska Polskiego z nacierającymi siłami bolszewików.
Tego samego dnia żołnierze pod dowództwem kpt. Piotra Mienickiego przeprowadzili wypad na Berezę Kartuską, wypierając zaskoczoną kompanię Armii Czerwonej. W kolejnych tygodniach gen. Iwaszkiewicz-Rudoszański odrzucił przeciwnika za Szczuczyn, co doprowadziło do stabilizacji frontu.
Walki pod Mostami dały Polsce bezcenny czas. Umożliwiły reorganizację i rozbudowę dywizji, co w kwietniu 1919 roku pozwoliło przeprowadzić ofensywę zakończoną wyzwoleniem Wilna.
Choć historycy wciąż dyskutują, czy wojna rozpoczęła się w Wilnie na początku stycznia, czy pod Mostami 14 lutego, jedno nie ulega wątpliwości: zima 1919 roku była momentem przełomowym. To wtedy młode państwo polskie po raz pierwszy stanęło do regularnej walki z bolszewicką Rosją – w obronie swojej niepodległości i kształtu przyszłych granic.
Rocznica bitwy pod Mostami przypomina, że droga do utrzymania wolności była trudna i naznaczona niepewnością. Była jednak także dowodem determinacji i odwagi żołnierzy, którzy w pierwszych miesiącach istnienia II Rzeczypospolitej musieli walczyć o jej przetrwanie.
Opr. Walery Kowalewski/Znadniemna.pl




