Białoruskie władze wystawiły na sprzedaż kolejną część majątku ks. Henryka Okołotowicza — katolickiego duchownego skazanego w 2024 roku za rzekomą „zdradę państwa”. Po wyroku obciążono go długiem na 1,7 mln rubli białoruskich (ok. 2,1 mln zł.), co stało się podstawą zajęcia jego mienia, a po zwolnieniu z kolonii karnej ksiądz został wygnany z Białorusi.
Przedsiębiorstwo BelJurObiespieczienije, instytucja odpowiedzialna za sprzedaż majątku przejętego przez państwo, ogłosiło na swoim portalu przetarg na działkę o powierzchni 0,1198 ha w rejonie baranowickim obwodu brzeskiego. Nieruchomość wyceniono na 6600 rubli (ok. 8160 zł). To kolejny etap likwidacji majątku duchownego — 3 lutego na tym samym portalu sprzedano samochód – Volkswagen Touran z 2007 roku – za 12 852 rubli (ok. 15 890 zł).
Według wiernych zarówno auto, jak i część pieniędzy zarekwirowanych podczas aresztowania ks. Okołotowicza należały do parafii lub krewnych duchownego, a nie do niego samego. Mimo to zostały włączone do masy majątkowej przejętej przez państwo po wyroku z grudnia 2024 roku. Wówczas sąd skazał księdza na 11 lat więzienia za „zdradę państwa” i „szpiegostwo na rzecz Polski i Watykanu”, a także zobowiązał go do zapłaty 1,7 mln rubli za rzekome „szkody wyrządzone państwu”.
Po zwolnieniu z kolonii karnej duchowny został natychmiast wywieziony za granicę i wygnany z Białorusi — bez dokumentów i prawa powrotu. To praktyka powszechnie stosowana przez reżim Łukaszenki wobec więźniów politycznych. Wraz z ks. Okołotowiczem kraj opuścił również o. Andrzej Juchniewicz OMI, misjonarz ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej i proboszcz sanktuarium maryjnego w Szumilinie, skazany w 2025 roku na 13 lat kolonii karnej za publikację grafiki z historyczną biało‑czerwono‑białą flagą Białorusi i flagą Ukrainy. Obaj duchowni przebywają obecnie w Watykanie, gdzie pozostają poza kontaktem ze światem zewnętrznym.
Znadniemna.pl na podstawie Belsat.eu




