Statystyki Straży Granicznej z lat 2024–2025 pokazują, że wyraźnie spada liczba obywateli Białorusi, przebywających w Polsce bez ważnych dokumentów, zezwalających na pobyt w kraju. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że większość naruszeń nie wynika z chęci ukrycia się przed państwem, lecz z opóźnień, przeoczeń i zwykłych życiowych komplikacji. Motywacje sprawców są proste, a premedytacja pojawia się rzadko.
Liczba ujawnionych przypadków nielegalnego pobytu Białorusinów w Polsce zmniejszyła się z 1655 w 2024 roku do 1394 w 2025 roku, co oznacza spadek o niemal szesnaście procent. Podobny kierunek zmian widać w danych dotyczących nielegalnej pracy oraz decyzji nakazujących opuszczenie Polski. To wyraźny sygnał, że sytuacja migracyjna stabilizuje się, a nie zmierza w stronę narastającej presji czy prób obejścia systemu.
Najbardziej wymowny jest sposób, w jaki Straż Graniczna ujawnia naruszenia. Zdecydowana większość osób zostaje odnotowana na przejściach granicznych, przede wszystkim w Terespolu, podczas wyjazdu z Polski. Funkcjonariusze stwierdzają w takich sytuacjach, że cudzoziemiec przekracza granicę z przeterminowaną wizą lub kartą pobytu. To nie jest zachowanie osoby, która próbuje pozostać w kraju nielegalnie. To raczej efekt przeoczenia, błędnej interpretacji przepisów albo problemów z terminowym uzyskaniem nowych dokumentów. Premedytacja w takich przypadkach jest minimalna, a często nie ma jej wcale.
Wewnątrz kraju ujawniono 437 takich osób, głównie w regionach, gdzie Białorusini pracują, studiują i mieszkają na co dzień. Naruszenia wynikają tu z realiów życia migrantów: zmiany pracy, oczekiwania na decyzję urzędową, niejasności dotyczących zezwoleń. Podobnie wygląda kwestia nielegalnej pracy. Najczęściej chodzi o zatrudnienie podjęte przed uzyskaniem decyzji, pracę w innym miejscu niż wskazane w zezwoleniu lub pracę wykonywaną w okresie oczekiwania na przedłużenie dokumentów. To wykroczenia administracyjne, a nie działania o charakterze przestępczym.
Motywacje osób naruszających przepisy są przede wszystkim praktyczne. Chodzi o kontynuację zatrudnienia, studiów lub pobytu rodzinnego, a nie o próbę obejścia systemu. Dane dotyczące przekazań w ramach systemu dublińskiego (czyli unijnych zasad określających, który kraj odpowiada za rozpatrzenie wniosku o azyl – red.) potwierdzają, że skala nadużyć w procedurach azylowych jest marginalna i nie wpływa na ogólny obraz zjawiska.
Wszystko to prowadzi do jednego wniosku: nielegalny pobyt obywateli Białorusi w Polsce ma przede wszystkim charakter administracyjny, a nie kryminalny. Dynamika wskazuje na stopniowe zmniejszanie się skali zjawiska, a analiza motywacji i okoliczności ujawnień pokazuje, że premedytacja odgrywa tu rolę marginalną. To obraz migracji funkcjonującej w ramach przewidywalnych, choć niekiedy skomplikowanych procedur prawnych, a nie zjawiska wymykającego się spod kontroli.
Znadniemna.pl na podstawie Strazgraniczna.pl, na zdjęciu: funkcjonariusz Straży Granicznej podczas wykonywania czynności służbowych, fot.: Straż Graniczna RP




