Dziś przypada rocznica śmierci Bronisława Jamontta (1886–1957) – malarza, pedagoga i profesora Uniwersytetów Wileńskiego i Toruńskiego. Przy tej okazji przypominamy życie i twórczość naszego krajana, którego prace utrwaliły piękno Wilna, Wileńszczyzny i Torunia oraz wpłynęły na kolejne pokolenia artystów.
Z Dokudowa w świat sztuki

Bronisław Jamontt urodził się 5 sierpnia 1886 roku w Dokudowie pod Lidą, w rodzinie Kazimierza i Marii ze Świackiewiczów. Z tym miejscem wiąże się także romantyczna historia miłości Konstantego Kalinowskiego i Marysi Jamontt, córki zarządcy pałacu w Dokudowie, Tadeusza Jamontta. To właśnie do narzeczonej Marii Jamontt Kalinowski pisał w „Listach spod szubienicy”: „Maryśka czarnobrewa, gołąbeczka moja”. Marysia miała brata Kazimierza, u którego w tym domu urodził się Bronisław – przyszły malarz i pedagog.
Dokudowo było dla młodego Bronisława pierwszą szkołą obserwacji natury i ludzi. Latem odbywały się tam plenery artystyczne, a nie tak dawno to miejsce przyciąło artystów z całej Europy, którzy uczestniczyli w plenerach imienia Jamontta nad brzegiem Niemna.
Wileńska edukacja i pierwsze podróże

Zaułek św. Kazimierza – Wilno, 1928
Jamontt uczęszczał do I Gimnazjum Klasycznego w Wilnie, równocześnie rozwijając talent w Wileńskiej Szkole Rysunkowej u Iwana Trutniewa i Iwana Rybakowa. W latach 1908–1910 studiował prawo w Petersburgu, przy czym dorywczo kontynuował edukację artystyczną. W tym czasie odbył podróż do Krakowa i Zakopanego, gdzie zetknął się z malarstwem Józefa Stanisławskiego i malował w plenerze wspólnie z malarzami jego „szkoły”.
Po powrocie Jamontt uczył rysunku w okolicznych majątkach ziemiańskich, później w Szkole Realnej Polskiej Macierzy Szkolnej w Homlu, a następnie w Wilnie – m.in. na kursach maturalnych przy Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta. Równolegle intensywnie malował.
Jego pierwsza wystawa odbyła się już w 1915 roku w Wilnie. W kolejnych latach Jamontt prezentował swoje prace w najważniejszych ośrodkach artystycznych Europy: w Warszawie (Zachęta), Paryżu, Brukseli, Hadze, Amsterdamie, Bukareszcie, Kopenhadze, Berlinie, Monachium, Rydze, a nawet w Moskwie. Był artystą znanym i cenionym jeszcze przed II wojną światową.
Od 1928 do 1934 roku studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, a w 1932 roku został asystentem Ferdynanda Ruszczyca. Po śmierci mistrza przejął obowiązki kierownika katedry pejzażu, a w 1937 roku uzyskał stanowisko profesora nadzwyczajnego.
Wykształcił wielu uczniów, w tym Aleksandra Trojkowicza, a równocześnie podróżował po Europie, uczestniczył w licznych wystawach i zdobywał nagrody. Brał także udział w prezentacji sztuki polskiej na międzynarodowych wystawach malarstwa urządzanych przez Carnegie Institute w USA
Pejzaż jako wybór świadomy

„Pejzaż z drzewami”, 1933 r.

„Cerkiew”, 1936 r.
Twórczość Jamontta można opisać jako podróż przez różne sposoby widzenia świata. Początkowo tworzył drobne szkice i obrazy – swobodne, technicznie perfekcyjne, pozwalające zgłębiać formę i kolor. Stopniowo coraz częściej malował pejzaże miejskie i krajobrazy, wiernie obserwując naturę, ale stosując lekką stylizację dla poprawy kompozycji.

„Dom nad jeziorem”, 1936 r.
Najbardziej wymagające były monumentalne kompozycje, nad którymi pracował miesiącami. To właśnie one w pełni ujawniają jego wirtuozerię, warsztat, ekspresję i zdolność oddania charakteru miejsc, które uwieczniał. Obrazy te, wymagające precyzji i cierpliwości, pozostają świadectwem jego mistrzostwa i artystycznej konsekwencji.
Jamontt niemal całe życie pozostał wierny pejzażowi. Malował Wilno, Wileńszczyznę, Polesie, a po wojnie także Toruń. Posługiwał się różnymi technikami – olejem, akwarelą, gwaszem – jednak szczególne miejsce w jego twórczości zajmowała tempera.
Jak pisał Jerzy Hoppen w 1939 roku, Jamont był artystą, w którego twórczości spotykają się dwa podstawowe elementy sztuki: mistrzostwo i uczucie. Wypracował własną, rozpoznawalną technikę temperową: od malarstwa kryjącego, przez laserunki, aż po odważne zdrapywanie warstw farby nożem czy szpachlą. Nie była to gra formalna, lecz świadome poszukiwanie języka, który pozwalał wyrazić „istotę rzeczy”.
Krytycy podkreślali harmonię jego prac – zgodność rysunku, koloru, światłocienia i kompozycji. Jamontt nie ulegał modom ani pokusie naśladowania Van Gogha, Gauguina czy paryskiej awangardy. Tworzył własny nurt, określany wręcz jako „pejzaż w stylu Jamontta”, który znalazł naśladowców.

„Wiatrak”, 1940 r.
Wojna, Toruń i nowe środowisko

„Podwórko w Wilnie”, 1944

„Zima na Wileńszczyźnie”
W czasie II wojny światowej Jamontt zaangażował się w tajne nauczanie na poziomie uniwersyteckim. Po 1945 roku znalazł się w Toruniu, gdzie odegrał kluczową rolę w tworzeniu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Organizował Sekcję Sztuk Pięknych, przekształconą w 1946 roku w Wydział Sztuk Pięknych, którego był dziekanem i kierownikiem katedr.

„Drzewa nad stawem”, 1942 r.
W Toruniu kontynuował twórczość pejzażową i działalność pedagogiczną, kształcąc kolejne pokolenia artystów. W 1953 roku uzyskał stopień doktora nauk o sztuce, a wcześniej – w 1930 roku – został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

„Kościół na podgórzu w Toruniu”, ok. 1950
Jamontt pozostawił po sobie tysiące obrazów i 158 albumów dokumentujących miasta i krajobrazy II Rzeczypospolitej.

„Wiatrak”, 1954 r.

„Pejzaż – deszcz II”, 1953 r.
Bronisław Jamontt zmarł 4 lutego 1957 roku w Toruniu. Spoczywa na cmentarzu św. Jerzego. Choć los rzucił go z Lidczyzny do Wilna, a potem do Torunia, w historii sztuki pozostał przede wszystkim wilnianinem – artystą pogranicza, który potrafił z pejzażu uczynić nie tylko temat, lecz formę refleksji nad światem.

Nagrobek Bronisława Jamontta na cmentarzu św. Jerzego w Toruniu
Jak trafnie pisał Jerzy Hoppen: „Jamontt jest jeden i nie ma drugiego podobnego. Jamontt jest wilnianinem i dumą Wilna.”
To zdanie do dziś pozostaje jedną z najcelniejszych charakterystyk jego sztuki.
Opr. Waleria Brażuk/Fot.: wikipedia.org, desa.pl, bu.umk.pl /Znadniemna.pl




