HomeReligiaMatki Bożej Gromnicznej – święto, które łączy liturgię, ludowe wierzenia i zapomniane sensy

Matki Bożej Gromnicznej – święto, które łączy liturgię, ludowe wierzenia i zapomniane sensy

Dla jednych to tylko dzień poświęcenia świec, dla innych – cichy koniec Bożego Narodzenia. Tymczasem Święto Matki Bożej Gromnicznej skrywa bogactwo znaczeń, symboli i obrzędów, które przez stulecia kształtowały duchowość Europy Środkowo-Wschodniej. Także na ziemiach dzisiejszej Białorusi.

Światło, które wchodzi do świątyni

2 lutego Kościół katolicki obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego, upamiętniające moment, gdy Maryja i Józef przynoszą Jezusa do świątyni jerozolimskiej. To wtedy starzec Symeon nazywa Go „światłem na oświecenie pogan”. Właśnie ten obraz – światła zwyciężającego ciemność – stał się fundamentem całego święta.

W polskiej tradycji dzień ten zyskał ludową nazwę Matki Bożej Gromnicznej, choć sam tytuł nie występuje w oficjalnej liturgii. To przykład, jak teologia spotykała się z doświadczeniem codziennego życia – lękiem przed burzą, chorobą, zimą i śmiercią.

Gromnica – więcej niż świeca

Poświęcona tego dnia świeca, zwana gromnicą, była w domach czymś znacznie więcej niż sakramentalium. Zapalana przy łóżku konającego, podczas gwałtownych burz, w czasie pożarów czy epidemii, miała chronić dom i rodzinę. Wierzono, że płomień gromnicy odpędza złe moce i sprowadza Boże miłosierdzie.

Na wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej utrwalił się motyw Matki Bożej idącej przez zasypane śniegi z zapaloną świecą, broniącej ludzi przed wilkami. Ten obraz – obecny w ikonografii i przekazach ludowych – czynił z Maryi opiekunkę pogranicza: między światłem a mrokiem, życiem a śmiercią, sacrum i codziennością.

Koniec kolęd i początek ciszy

Dawniej 2 lutego był symbolicznym zakończeniem okresu Bożego Narodzenia. Tego dnia zdejmowano choinki, odkładano szopki i po raz ostatni śpiewano kolędy. Dla wspólnot wiejskich był to moment przejścia – od radosnego świętowania ku surowemu rytmowi codzienności i oczekiwania na Wielki Post.

Dziś ten wymiar niemal całkowicie zanikł, podobnie jak świadomość, że gromnica była znakiem odpowiedzialności za wiarę, a nie tylko magiczną ochroną.

Matka Boża Gromniczna na Białorusi

Na Białorusi święto znane jest jako Święto Spotkania Pańskiego, obchodzone zarówno w Kościele katolickim, jak i – według kalendarza juliańskiego – w tradycji prawosławnej. W katolickich parafiach na Grodzieńszczyźnie czy Brasławszczyźnie do dziś święci się świece, często bardzo skromne, ale traktowane z ogromnym szacunkiem.

W białoruskiej tradycji ludowej dzień ten uznawano za moment spotkania zimy z wiosną. Obserwowano pogodę, wróżąc, jak długie będzie przedwiośnie. Zapalona świeca miała chronić gospodarstwo, ale też symbolizować nadzieję na nowe życie po długiej zimie. W niektórych regionach wierzono, że płomień gromnicy wskazuje, czy rok będzie urodzajny.

Zapomniane przesłanie

Współczesny świat często redukuje to święto do obrzędu. Tymczasem Matka Boża Gromniczna przypomina o odpowiedzialności za światło, które człowiek niesie dalej – w relacjach, wyborach i postawie wobec innych. To święto ciche, pozbawione fajerwerków, a przez to wyjątkowo aktualne.

Bo gromnica nie została dana po to, by stać w szufladzie. Jej sens spełnia się wtedy, gdy światło nie gaśnie – nawet wtedy, gdy wokół panuje najgłębsza noc.

Znadniemna.pl

Brak komentarzy

Skomentuj

Przejdź do treści