Dziś przypada rocznica urodzin Adama Honorego Kirkora (ur. 21 stycznia 1818 r.), jednego z najważniejszych wydawców, archeologów i popularyzatorów historii na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Polak z wyboru, urodzony na Mohylewszczyźnie, przez współczesnych nazywany „pracownikiem niestrudzonym”, przez potomnych – „kronikarzem Kresów”. Jego życie i dorobek pokazują, jak twórczo można łączyć polską tradycję z lokalnym dziedzictwem litewsko‑białoruskim.
Korzenie na Mohylewszczyźnie i polska formacja
Adam Honory Kirkor urodził się w Śliwinie na historycznej Mohylewszczyźnie (obecnie – obwód smoleński Federacji Rosyjskiej) – regionie, który dzisiejsza historiografia białoruska uważa za część własnego dziedzictwa kulturowego. Dorastał w środowisku drobnoszlacheckim, gdzie język polski współistniał z białoruskim i rosyjskim, a wielokulturowość była codziennością. To doświadczenie pogranicza ukształtowało jego późniejszą wrażliwość na lokalne tradycje.
W Wilnie, do którego trafił jako młody człowiek, Kirkor wszedł w krąg polskiej inteligencji i środowiska naukowego. Tu – jak pisał o nim Eustachy Tyszkiewicz – „odnalazł swoje powołanie: służyć krajowi pracą cichą, lecz owocną”. Wileńskie lata stały się fundamentem jego działalności wydawniczej i naukowej, a także miejscem, gdzie w pełni ukształtowała się jego polska tożsamość.
Już w tym okresie Kirkor interesował się historią i kulturą ludową regionu. W jego wczesnych notatkach pojawiają się opisy zabytków, podań i zwyczajów, które późniejsi badacze białoruscy uznają za jedne z pierwszych świadomych prób dokumentowania lokalnej kultury.
Wileński wydawca i popularyzator historii regionu
W Wilnie Kirkor stworzył jedno z najważniejszych centrów polskiej prasy i książki na północno‑wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. Przejął drukarnię Glücksberga, wydawał literaturę piękną, prace naukowe i czasopisma, w tym „Kurier Wileński”. Jego działalność wydawnicza miała charakter misyjny – służyła utrwalaniu polskiej kultury w regionie.

Adam Honory Kirkor jako wydawca „Kuriera Wileńskiego”, fot.: Wikipedia
Współcześni cenili go za rzetelność i pracowitość. Józef Ignacy Kraszewski pisał o nim: „Kirkor nie mówi – on robi. A robi wiele”. Wileńscy czytelnicy nazywali go „naszym wydawcą”, podkreślając jego przywiązanie do lokalnej społeczności i jej potrzeb. Jego publikacje popularyzatorskie, zwłaszcza „Przechadzki po Wilnie i jego okolicach”, stały się klasyką regionalnej literatury krajoznawczej.

Wydany przez Adama Kirkora przewodnik pt. „Wilno i koleje żelazne z Wilna do Petersburga i Rygi…”, fot.: Wikipedia
Dla wielu mieszkańców Wileńszczyzny była to pierwsza książka, która pokazywała ich miasto i kraj jako przestrzeń bogatą w historię i kulturę. Współcześni badacze białoruscy podkreślają, że Kirkor – choć pisał po polsku – dokumentował również elementy kultury białoruskiej, traktując je jako integralną część dziedzictwa regionu.
Archeolog, który uczył patrzeć na przeszłość
Od połowy lat 50. XIX wieku Kirkor coraz mocniej angażował się w archeologię. Jako członek Tymczasowej Komisji Archeologicznej Wileńskiej i kustosz Muzeum Starożytności prowadził badania na ziemiach litewskich, białoruskich i w Małopolsce. Jego wykopaliska cechowała skrupulatność, którą doceniali współcześni uczeni.
Rosyjskie Cesarskie Towarzystwo Archeologiczne określało go jako „badacza sumiennego, który łączy pasję z metodą”. Jego prace terenowe, zwłaszcza na cmentarzyskach kultury łużyckiej, były cytowane jeszcze wiele dekad po jego śmierci. Potomni archeolodzy widzą w nim jednego z pionierów nowoczesnych badań na ziemiach północno‑wschodnich.
Kirkor dokumentował nie tylko zabytki, lecz także tradycje ludowe. Uważał, że historia regionu obejmuje zarówno zamki i kościoły, jak i kulturę chłopską, język oraz obyczaje. W tym sensie był jednym z pierwszych, którzy dostrzegli wartość białoruskiej kultury ludowej jako części wspólnego dziedzictwa.
Ostatnie lata, dziedzictwo i pamięć trzech narodów
Po klęsce Powstania Styczniowego Kirkor przeniósł się do Petersburga, gdzie kontynuował działalność naukową i wydawniczą. Choć współpracował z rosyjskimi uczonymi, zawsze podkreślał swoje związki z kulturą polską i wileńską. W 1872 roku został członkiem‑założycielem Akademii Umiejętności w Krakowie, co symbolicznie przywróciło go polskiemu życiu naukowemu.
W Krakowie spędził ostatnie lata życia, pracując nad edycjami źródeł i publikacjami archeologicznymi. To właśnie tam, 23 listopada 1886 roku, zakończył swoją drogę — w mieście, które stało się jego ostatnim domem i miejscem, gdzie doceniono jego dorobek. Po jego śmierci „Czas” pisał: „Był to pracownik cichy, lecz niezastąpiony. Jego dzieło pozostanie”.

Grób Adama Kirkora na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, fot.: Wikipedia
Dziś, w rocznicę jego urodzin, warto przypomnieć, że Kirkor jest postacią ważną dla trzech kultur: polskiej, litewskiej i białoruskiej. Polacy widzą w nim wybitnego wydawcę i archeologa, Litwini – dokumentalistę Wilna, a Białorusini – jednego z pierwszych badaczy ich kultury ludowej. Jego biografia pokazuje, że Kresy były przestrzenią współistnienia, a nie podziałów, a praca jednego człowieka może ocalić pamięć całego regionu.
Opr. Walery Kowalewski/Znadniemna.pl na podstawie Wikipedia.org, na zdjęciu: Adam Honory Kirkor w 1881 roku na fotografii autorstwa Ignacego Kriegiera, fot.: Wikipedia




